Witam
Kilka postów wstecz opisywałam w recenzjach gościnnych dwa kosmetyki Kolastyny 3w1 -żel myjący-peeling-maseczkę, dla przypomnienia możecie o nim przeczytać <TUTAJ> oraz krem na niedoskonałości z efektem matującym <TUTAJ>. Kosmetyki tej serii poznaje moja sąsiadka Ada ja zbieram o nich wiadomości i tworzę opinie. Dzisiejszy post nie będzie do końca przyjemny. Dotyczy on płynu micelarnego.
Buteleczka optycznie jest bardzo przyjazna. Jasna w mlecznym odcieniu i łatwo można śledzić ubytek przeźroczystej cieczy w jakiej występuje płyn. Zapach nie jest wymyślny sądzę, że nie powinien przeszkadzać chociaż spotykam się z coraz częściej z opiniami, że takie micelki powinny być bezzapachowe.
Odnośnie działania - płyn na skórę działa średnio owszem zmywa niewygórowany makijaż jednak po czasie zaczyna skóra piec i staje się po aplikacji zaczerwieniona.
Odnośnie działania - płyn na skórę działa średnio owszem zmywa niewygórowany makijaż jednak po czasie zaczyna skóra piec i staje się po aplikacji zaczerwieniona.
Podobna reakcja zachodzi przy zmywaniu samych oczu. Dla osób z wrażliwymi oczami jest nie wskazany oczy zaczynają łzawić robią się czerwone.
Ada postanowiła jednak skończyć buteleczkę tego micelka, zrezygnowała z usuwania makijażu oczu, natomiast na skórę twarzy używa go sporadycznie tym unika podrażnień.
Spośród trzech kosmetyków Kolastyny serii Young dobrze wypadł żel-peeling-maseczka oraz krem na niedoskonałości, micelek jednak poległ w ogólnym odczuciu, widocznie skóra Ady jest bardzo wrażliwa, a płyn posiada nie odpowiednie składniki podrażniające.
Czy u Was ten micel się sprawdził?
pozdrawiam - Magda