Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flos-Lek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flos-Lek. Pokaż wszystkie posty

2 marca 2025

DBAM O SWOJE USTA Z SERIĄ LIP CARE OD FLOSLEK

Witam


Czy znacie serię od Flos-lek do pielęgnacji ust LIP CARE?

Sprawdza się ona znakomicie, kiedy chcemy nawilżyć i zregenerować usta. Prawie wszystkie kosmetyki z tej serii są wegańskie.

Poszczególne mazidełka posiadają takie cenne komponenty jak: naturalne olejki i woski roślinne, lanolinę i składniki aktywne, które zapewniają ustom intensywną pielęgnację przez cały rok.

Spośród zacnego grona do wyboru mamy nawilżające pomadki, maseczki idealne do stosowania na noc, które nawilżają i wygładzają usta, przywracając im zdrowy wygląd, oraz olejki do ust jakie nadają ustom naturalny blask i miękkość. Znajdziemy także wazeliny, peelingi.


 
Ja jestem obecnie na korzystaniu z następujących propozycji:

👄LIP CARE Glimmer serum do ust BLINK BERRY

  • regeneruje skórę
  • przeciwdziała przesuszeniu skóry ust
  • chroni przed wpływem suchego powietrza, wiatru, klimatyzacji i tym podobnych czynników,
  • pozostawia usta miękkie, elastyczne
  • widocznie wygładza usta
  • daje uczucie odżywienia skóry ust
👄LIP CARE lanobalsam do ust BUBBLE RED

  • widocznie podkreśla naturalną czerwień ust wg 90% badanych,
  • chroni usta przed wpływem zimnego, gorącego, suchego powietrza, zimna, wiatru i innych czynników atmosferycznych, klimatyzacji wg 90% badanych,
  • idealnie sprawdza się przy spierzchniętych wargach wg 90% badanych,
  • wzmacnia naturalny kolor ust, nadając im odrobinę połysku 3D, któremu nie sposób się oprzeć wg 90% badanych,
  • zapewnia uczucie natychmiastowego nawilżenia i delikatnego natłuszczenia ust wg 90% badanych,
  • widocznie regeneruje skórę ust wg 90% badanych,
  • zmniejsza skłonność do pękania kącików ust wg 90% badanych,
  • nabłyszcza usta, przywraca im naturalny blask wg 90% badanych.

👄LIP CARE Peeling cukrowy do ust PINKISH

  • scrub intensywnie pielęgnuje suche i spierzchnięte usta wg 100% uczestników badania,
  • delikatnie i skutecznie złuszcza martwy naskórek już po pierwszym użyciu wg 97% badanych,
  • delikatnie i skutecznie usuwa suche skórki wg 100% badanych,
  • natychmiastowo wygładza usta wg 100% uczestników badania,
  • doskonale przygotowuje usta do nałożenia pomadki, balsamu wg 100% badanych,
  • wygładza usta dzięki czemu nałożone po nim błyszczyk czy pomadka utrzymują się dłużej wg 100% badanych,
  • peeling sprawia, że skóra odzyskuje piękny, zmysłowy wygląd już po jednej aplikacji wg 100% uczestników badania,
  • stosowanie peelingu daje poczucie intensywnie wypielęgnowanych ust wg 100% badanych.
👄LIP CARE masełko do ust FRAMBO

  • masełko natychmiastowo redukuje uczucie suchości i spierzchnięcie ust wg 100% uczestników badania,
  • zapewnia długotrwałe odczucie nawilżenia i natłuszczenia wg 100% testujących,
  • chroni przed niekorzystnym wpływem czynników takich jak klimatyzacja czy suche powietrze wg 100% testujących,
  • regeneruje wg 98% uczestników badania,
  • przywraca miękkość i sprężystość ust wg 100% uczestników badania,
  • zapewnia zdrowo wyglądające usta przez cały dzień wg 95% probantów.

Czy dbacie o swoje usta na co dzień? Czy jeżeli zajdzie potrzeba?

Może znajcie serię LIP CARE?



Wpis powstał we współpracy z Flos-Lek
#reklama


pozdrawiam - Magda

24 sierpnia 2018

FLOS LEK ANTI ACNE /PEELING ENZYMATYCZNY/ PROGRAM ANTYBAKTERYJNY

Witam

Fala upałów powoli opuszcza Polskę. Szczerze, to czekałam na niższą temperaturę, ale nie dlatego, że gorące lato mi przeszkadza. Wręcz przeciwnie, słoneczne dni są piękne, nawet żar lejący się z nieba nie jest w stanie mnie zniechęcić np: do uprawiania sportu. 


Problem jaki spotkał mnie teraz na wakacjach był niespodziewany. Cera zaczęła wytwarzać dość sporą ilość sebum niż zwykle. Niby to logiczne podczas lata bo skóra więcej się poci itd...

Wykwity, wągry co za tym idzie zapchane pory. Nie byłam zupełnie przygotowana na to. Codzienne oczyszczanie nie starczało. 

Sięgnęłam wtedy po peeling enzymatyczny Flos Leku Anti Acne do skóry tłustej, trądzikowej i mieszanej, który miałam przy okazji podarować siostrze. Sytuacja jednak mnie zmusiła do jego rozpoczęcia i stosowania.






"Peeling do twarzy FlosLek Pharma Anti Acne głęboko oczyszcza cerę, usuwa wszelkie zanieczyszczenia i wygładza skórę."

Właściwości:
  • usuwa zanieczyszczenia i obumarłe komórki skóry
  • skutecznie regeneruje skórę
  • pozostawia skórę doskonale sprężystą

Sposób użycia:

Nanieś na wilgotną twarz, delikatnie masuj, a potem dokładnie opłucz wodą. Omijaj okolice oczu. Stosuj 1-3 razy w tygodniu.






Tubka nie jest duża, fajnie, dzięki temu mogę zabierać taki peeling na wakacje i włączyć go do codziennej pielęgnacji cery. 50 ml jest wydajne, nakładając zwykłą porcję.  

Peeling jest półprzeźroczysty, dość rzadki, ale nie jest to problematyczne ponieważ nie spływa z cery oraz jest bezzapachowy. 

Jak każdy tego typu produkt wymaga pozostawienia na twarzy kilka minut. W tym przypadku od 8-12. 







Anti Acne marki FlosLek to kosmetyk łagodny dla cery, wrażliwcom nie zaszkodzi. Delikatnie złuszcza, odblokowuje poru, dlatego dość szybko pozbyłam się "czarnych kropek". Nocne czy dzienne sebum usuwa solidnie. Lekka konsystencja jest bezinwazyjna podczas trzymania na twarzy. Jest nie wyczuwalna, część jej potrafi zanikać.


Peeling posiada w składzie papainę odpowiedzialną za usuwanie sebum z porów i martwe powierzchnie naskórka. Skóra po zabiegu staje się gładka, lepiej przyswaja krem, który wpaja się w zdrowy naskórek tym lepiej ją nawilżając. Peeling nie zawiera parabenów, alergenów, barwników.

Ten i wiele innych peelingów do różnych typów cery dostaniecie na notino.pl



pozdrawiam - Magda

9 czerwca 2018

FLOS-LEK W NOWEJ SERII DO CERY MIESZANEJ /#BALANCE T-ZONE/

Witam


W dzisiejszej recenzji zapoznam Was z nową linią #FloslekBalanceTzone. Dedykowana ona jest cerze mieszanej. Zupełnie nie nadaje się do moich wymagań skórnych, dlatego gościnnie poznawał ją mój mąż, którego cera jest w wielu momentach mieszana.

Parę słów na temat cery mieszanej. 


Niewątpliwie jest to rodzaj skóry trudny w pielęgnacji. Występują na niej miejsca tłuste, które wymagają solidnego oczyszczenia oraz suche domagające się nawilżenia.


W skład zestawu wchodzą:

  • Instant detox 2 w 1 Glinka myjąca
  • Gommage Peeling z kwasami AHA (pH od 1,75 do 2,4)
  • Krem normalizujący na dzień SPF 10
  • Krem korygujący na noc z kwasami AHA i PHA (pH 3,5-4,5)

Zestaw Balance T-zone ma za zadanie znacznie ograniczyć wydzielanie sebum, które teraz podczas ciepłej pogody wzrasta i kumuluje się w trakcie dnia doprowadzając często do powstawania wyprysków czy zaskórników.






Gommage Peeling z kwasami AHA (pH 1,75 – 2,4)

Pojemność -125 ml
Cena - 30 zł



Peeling ma postać bezbarwnego żelu. W pierwszym tygodniu powinien być stosowany codziennie, w późniejszym czasie rzadziej - 2/3 razy na tydzień.


Nie od parady ma nazwę /ekspresowy/. Mąż tuż po pierwszym zastosowaniu poczuł głębokie oczyszczenie.


Pod opuszkami w trakcie masowania wytrącają się niby grudki. Jest to jedynie ściągnięty martwy naskórek, który rewelacyjnie schodzi i daje skórze odświeżenie. Drugie życie skóry? Nie boję się zastosować takiego określenia po ujrzeniu zadowolenia jakie pojawiło się u męża na twarzy. 


W peelingu występują kwasy owocowe, które działają wybiórczo na cerę. To one przyczyniają się nie tylko do oczyszczenia, a także do wygładzenia niedoskonałości. Pory stają się odblokowane oczyszczone, czarne kropki znikają.


Warto dodać, ze peeling nie podrażnia. Obserwując cerę męża tuż po pierwszym użyciu nie zauważyłam ubocznych skutków, które  ewentualnie 
mogłyby wystąpić. 

Mąż jest z Gommage bardzo zadowolony, produkty jakie mu podsuwałam do tej pory nie satysfakcjonowały go tak jak ten peeling na bazie kwasów AHA.







Instant detox 2 w 1 Glinka myjąca

Pojemność -125 ml
Cena - 37 zł


Glinka myjąca Instant detox jest produktem gotowym. Często  kupuję sproszkowane glinki do przygotowania samemu, a tu proszę mamy gotowca od razu przeznaczonego do aplikacji po otwarciu zatrzasku.



Glinka charakteryzuje się konsystencją, która przypomina pastę w kolorze jasnego orange. Ma dwojakie zastosowanie: 1/ wmasować w zwilżoną skórę omijając okolice oczu i ust. Spłukać wodą. Stosować rano i wieczorem. 2/ nałożyć na suchą skórę omijając okolice oczu i ust. Zmyć wodą po ok. 15 minutach. Stosować 2 razy w tygodniu.


Trudno mi było przekonać męża do sposobu 2 dlatego zostaliśmy przy propozycji numer 1. I tak jestem z niego dumna, że nie zrezygnował całkowicie. Wiecie, sporo panów źle czuje się z maseczkami na twarzy.

"Występująca w produkcie glinka kaolinowa skutecznie redukuje nadprodukcję sebum, detoksykuje i dotlenia oraz reguluje metabolizm skóry. D-pantenol (Prowitamina B5) regeneruje, nawilża i wygładza skórę, a olej z róży górskiej, dzięki wysokiej zawartości witaminy A oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych (głównie kwas linolowy oraz kwas linolenowy), posiada silne właściwości regenerujące, zmiękczające, wygładzające i nawilżające."




Oczyszczająca glinka nie dawała takiego poweru w sensie umycia jak peeling z kwasami, ale całkiem dobrze doprowadzała cerę do czystości. Przy regularnym stosowaniu zmniejszyła świecenie się skóry, delikatnie matując strefę T. Po zmyciu nie ściągała,  zostawiała cerę lekko nawilżoną.






Krem normalizujący na dzień SPF 10
Krem korygujący na noc z kwasami AHA i PHA (pH 3,5-4,5) 

Pojemność -50 ml każdy
Cena - 30 zł każda sztuka


Na pierwszy rzut oka opakowania kremów wyglądają jednakowo. Różnią się między sobą jedynie znaczkiem dzień/noc. Mąż często się nadal łapie na tym, że sięga po niewłaściwy.


Istotne rozbieżności zaczynają się w samych konsystencjach i zapachach. Krem korygujący (na noc) jest lżejszy i mocniejszy zapachowo od wersji Normalizującej (na dzień). Wspólną ich cechą jest sprawność wchłaniania i brak tłustych filmów.


Krem normalizujący - Dzień


Zadanie ma jedno - pielęgnować skórę mieszaną, tłustą w strefie T (czoło, nos, broda) i często przesuszoną na policzkach.

Po wklepaniu o poranku daje matowe wykończenie. Konsystencja jest na tyle właściwa, że nie czuć żadnego obciążenia skóry, jedynie lekkość. U męża silne wydzielanie sebum w trakcie dania nie występuje. Wyjątek stanowią godziny
 podczas jazdy rowerem lub ćwiczeń na siłowni. 

W dni mniej upalne i tu krem sprawdza się wręcz idealnie. Daje optymalne nawilżenie, sebum jest mocno zredukowane, cera się nie świeci. 

Krem posiada SPF 10 przez co stanowi ochronę w słoneczne dni.

"Występujący w kremie egzopolisacharyd pozyskiwany z planktonu morskiego u wybrzeży Bretanii, wchłania na zasadzie gąbki produkowane sebum i nie absorbuje wody, co powoduje dodatkowe nawilżenie suchych partii skóry. FitoVIT complex (wyciąg z mydlnicy, skórki cytrynowej, łopianu, szałwii, bluszczu, rukwi wodnej, morszczynu, kasztanowca, drożdży oraz witamin z grupy B) oczyszcza i nawilża skórę, redukuje wydzielanie sebum oraz przywraca równowagę w mikroflorze skóry."


Krem korygujący z kwasami AHA i PHA - Noc

"Dzięki połączeniu kwasu laktobionowego i migdałowego krem (pH 3,5 – 4,5) delikatnie złuszcza martwy naskórek, ogranicza powstawanie zaskórników i redukuje wydzielanie sebum w strefie T. Intensywnie nawilża, stymuluje produkcję kwasu hialuronowego oraz wzmacnia mechanizmy naprawcze."


Krem trzeba nanieść na uprzednio oczyszczoną skórę. Należy zachować ostrożność przy oczach. Po aplikacji krem czasami podrażnia u męża cerę, staje się ona lekko zaczerwieniona na skutek występujących kwasów, które wnikając w naskórek rozpoczynają jego złuszczanie. O poranku na cerze widać odstające nie duże suche skórki. To efekt nocnego "gumkowania".










Cały zestaw można otrzymać w specjalnie boxie. Opakowania zaprojektowano w miętowych odcieniach. Kremy dodatkowo posiadają zafoliowane kartoniki, natomiast na tubach mamy plomby w postaci folii.


Krótkie podsumowanie
Mąż odkąd rozpoczął kurację Balance T-zone zdecydowanie posiada więcej zmatowioną cerę. Naturalnie ma skórę normalną/mieszaną, zależy od okresu. Ten zestaw poczynił widoczne rezultaty bardzo sprawnie. Sam chętnie sięga po peeling, który daje moc. Glinki myjącej używa rzadziej w gust jego wpada jednak wspomniany peeling.

Kremy dodatkowo normalizują wydzielane sebum oraz pozwalają na optymalne nawilżenie. Cera po dwutygodniowym zastosowaniu znacznie zyskała na wyglądzie jest promienna, rozjaśniona i bardzo wygładzona.
#balanceTzone #zlapbalans


pozdrawiam - Magda


20 października 2017

#FLOSLEK PHARMA, ELESTABION R, ZESTAW DO WŁOSÓW SUCHYCH, ZNISZCZONYCH I FARBOWANYCH

Witam

Im dłuższe mam włosy tym gorzej sobie ostatnio z nimi radzę. Dodatkowo pojawiają się coraz częstsze uczulenia na skalpie. Niespełna rok temu mogłam śmiało stosować wszystkie drogeryjne szampony, teraz muszę być czujna i ostrożnie dobierać produkty do pielęgnacji włosów. 
Cienkie włosy łatwo jest też obciążyć, a kiedy się jeszcze szybko lubią przetłuszczać to nic ciekawego. Tak jest właśnie z moimi. Od kilku miesięcy trudno mi znaleźć odpowiedni zestaw by móc zadowolić włosy jak i skalp.

Przeszło dziesięć dni temu rozpoczęłam kurację zestawem Floslek ElestaBion R. Ma on służyć włosom suchym, zniszczonym i farbowanym. Składa się on z:
  • Szamponu regeneracyjnego
  • Maski o tym samym przeznaczeniu oraz
  • Kuracji intensywnie regenerującej.



ELESTABion R - Szampon regeneracyjny - włosy suche i zniszczone

Szampon zawiera wyciąg z korzenia żeń-szenia (Panax ginseng) i substancję kondycjonującą, opartą na łagodnej bazie myjącej. Ten środek myjący zagwarantował mi solidne oczyszczenie włosów z wszelkiego brudu oraz lakieru, którego używam w okolicach czoła na grzywkę.


Nie przytaknę, że szampon zregenerował włosy czy zapobiegł ich wypadaniu. Wiem natomiast, że skalp jest z nim bezpieczny ponieważ od dwóch tygodni mam spokój w sensie uczulenia. Nie drapię się, łupieżu brak. Czy wzmocnił cebulki? Trudno mi to określić, mógł w pewnym zakresie pozytywnie wpłynąć - nie zaprzeczam.

Szampon znajduje się w dość małej buteleczce jest go raptem 150 ml. Dla mnie ma średnią wydajność. Na mycie nim poświęcam większą ilość czasu niż zazwyczaj. Należy nim umyć skalp i włosy dwa razy i trzymać go w dwóch turach od 3-5 minut. Szampon po krótkim masowaniu dobrze się zapienia, włosy pod nim robią się mięsiste. Jestem pewna wtedy, że dobrze je oczyszcza. Ze spłukaniem nie ma problemów. Zapach ma roślinny jednak to moje zdanie ktoś inny może całkiem inaczej go odebrać. Jest żelowy (gęsty jak syrop) o słomkowej barwie. 

Cena: 20,99 zł 

Pojemność: 150 ml




ELESTABion R Regenerująca maska do włosów
 

Kilka miesięcy temu farbowałam włosy dlatego już dawno farba zeszła. Pomimo tego, teraz na jesień włosy mam wciąż suche. Olejowanie im nie pomaga. Przyczyną może być za krótki czas od kiedy zaczęłam poddawać je temu procesowi. Dlatego liczę na maski lub odżywki.
Elestabion R maska miała zregenerować i wygładzić łamliwe włosy. Do końca tego jednak nie widzę, włosy są może lepiej jedynie nawilżone i zdyscyplinowane. 
Maska nie najlepiej wpływa na rozczesywanie, dlatego by uniknąć ich wyrywania robię to bardzo ostrożnie.

Użycie jest proste. Porcję maski wielkości orzecha włoskiego równomiernie rozprowadzić należy na całej długości umytych, wilgotnych włosach i delikatnie wmasować. Pozostawić na ok. 5 minut. Dokładnie spłukać letnią wodą. Stosować 2-3 razy w tygodniu lub częściej w zależności od potrzeb. Maska jest biała, gęsta, pachnie słabo - kremowo. Nie spływa z włosów. Bardzo dobrze w nie wnika. 


Cena: 24,99 zł

Pojemność: 200 ml




ELESTABion R Kuracja do włosów intensywnie regenerująca

10 ampułek mieści się w opakowaniu. Każda ma pojemność 6 ml. Dla widocznych efektów rekomenduje się prowadzenie kuracji na zniszczone włosy poprzez stosowanie jednej tubki codziennie przez okres min. 3 miesięcy, a następnie profilaktycznie raz w tygodniu. Miałam do dyspozycji jedno opakowanie mieszczące 10 sztuk.

Co kuracja powinna po 3 miesiącach przynieść?
Zregenerować, wzmocnić włosy i skórę głowy. Wygładzić powierzchnię włosa i zapobiec jego uszkodzeniom. Ponadto kuracja powinna odżywić i dotlenić włosy oraz skórę głowy. Opóźnia proces starzenia się włosów, nadaje im objętość i elastyczność. Poprawia wygląd i kondycję włosów.

Lekka formuła czyli przeźroczysty płyn nie obciąża włosów, nie elektryzuje i nie podrażnia skóry głowy.


Cena: 79,99 zł
Pojemność: 10x6ml




Seria Elestabion R była stosowana przeze mnie raptem niecałe dwa tygodnie. Otrzymałam ją od portalu Only You Magazine.  Dla efektów np: ampułki powinny być aplikowane co najmniej 3 miesiące. U mnie było ich raptem 10 sztuk. Podczas ich używania nie zauważyłam żadnych efektów, oprócz tego, że nie podrażniają skalpu. 

Z szamponu jestem najbardziej zadowolona. Oczyszczenie jakie dawał skalpowi i włosom było na wysokim poziomie. Skalp został wyraźnie podleczony, nie drapię się, a objawy lekkiego łupieżu zanikły. 

Odnośnie maski i kuracji jak wspomniałam mam zdanie pośrednie. Nie przyniosły dotąd efektów. Słabe nawilżenie i brak regeneracji to za mało by ocenić ten zestaw przyzwoicie na ten krótki czas stosowania. 

Obecnie stosuję nadal szampon i maskę - może stan włosów się poprawi...

pozdrawiam - Magda

13 grudnia 2016

FLOS-LEK, SERUM MULTIFUNKCYJNE DO WŁOSÓW

 Witam

Pamiętacie kolorowe pudełeczko z portalu ONLY YOU? Trafiło ono do wielu blogerek, przypomnę, że mieściło kilka kosmetyków do pielęgnacji włosów. Dziś przedstawię opinię o ostatnim produkcie z tego zacnego grona. Jest nim ELESTABion R - Serum multifunkcyjne do włosów z Flos-Lek. 

Pojemność - 30 ml
Cena -14,99 zł


Staram się dobierać odpowiednie kosmetyki do włosów cienkich i długich. Czasami jednak nie trafiam z wyborem i borykam się przez jakiś czas z problemem jaki mnie dopada. Np: szampon podrażnił skalp lub zła maska, która obciążyła włosy. Jestem ostrożna w tej kwestii dlatego nie nakładam multum specyfików naraz i jak już rozpocznę dany kosmetyk to staram się go stosować przez pewien czas by mógł pokazać na co go stać.

Trzy tygodnie temu zrezygnowałam z olejku w kremie Marion, który nie spisał się na włosach i zastąpiłam go serum z Flos-Leku. 

Czy silikonowy kosmetyk miał pozytywny czy negatywny wpływ tym razem na stan moich włosów? Zapraszam na moje wrażenia.

Nazwałam to serum silikonowym bo takie jest. Skład mimo tego jest bardzo krótki.

Pełna formuła przedstawia się tak: 
Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Cyclomethicone, Dimethicone, Hydrolyzed Silk, Tocopheryl Acetate, Parfum.

Mimo przodujących silikonów w składzie znajdziemy również jedwab i witamina E, a na końcu Parfum.

Jedwab, intensywnie odbudowuje i wzmacnia zniszczone włosy. Odżywia i regeneruje. Daje nawilżenie i gładkość.
Witamina E, chroni włosy, odbudowuje ich strukturę i nadaje miękkość. Włosy stają się elastyczne i sprężyste. Zwiększa ich odporność na działanie promieni UV, dzięki czemu chroni kolor przed płowieniem.



Widząc opakowanie pierwszy raz uznałam, że produktowi można zaufać. Kartonik to baza wiedzy, w środku natomiast widnieje mała, plastikowa buteleczka z pompką, którą ochrania skuwka. 

Serum ma piękny, lekki zapach, żałuję, że się ulatnia i włosy przestają pachnieć. Gęstość jest lekka, serum jest krystaliczne. 

Nauczyłam się i od wielu lat nie stosuję suszarek, włosy wysychają w sposób naturalny. Odnośnie lokówek itd. to mam zamiar się dopiero zaopatrzyć. Piszę o tym ponieważ serum nadaje się do włosów, które traktowane są tymi sprzętami. 

Serum natomiast zabezpiecza moje włosy przy obecnej już niskiej temperaturze, utrzymuje w nich wilgoć dzięki czemu włosy są nawilżone i nie puszą się. Po umyciu i nałożeniu max 2 pompek włosy mogę swobodnie rozczesać nie uszkadzając ich. Po ściągnięciu czapki nie są mega naelektryzowane. Dzięki serum włosy nie 'łapią' szybciej zanieczyszczeń niż zwykle. Końcówki włosów nie wywijają się we wszystkie strony, zostały zdyscyplinowane i wygładzone.

Zaletą serum jest również brak obciążeń, nawet moje cienkie lubiące się przetłuszczać włosy nie odczuwają obecności tego produktu. Z serum nie należy oczywiście przedobrzyć bo może przynieść odwrotne działanie.

Stosowanie takiego serum raz na czas nie szkodzi moim włosom, a doprowadza je do estetycznego wyglądu. Nie boję się silikonów bo wiem, że używane z umiarem nie przyniosą szkód.


pozdrawiam - Magda

9 maja 2016

FLOS-LEK LIP CARE WAZELINA KOSMETYCZNA DO UST, POMARAŃCZOWA

Witam

Czy dbacie o usta jedynie zimą? nakładając ochronne pomadki? u mnie opieka nad tą częścią twarzy trwa cały rok. Od jesieni do późnej wiosny używam bardziej tłustych pomadek, które ochronią usta przed zimnem i zapobiegną szybkiemu wysuszaniu. 
Jesień przywitałam wazeliną kosmetyczną Flos-Lek, mimo, że w 15 g opakowaniu jest jej jeszcze trochę musiałam przerwać jej stosowanie kilka dni temu ponieważ straciła ważność. Poza tym jest podana jedynie data ogólna nie ma znaczka informującego ile czasu wazelina jest ważna od otwarcia. 


 Wazelina zapakowano w ciepły, barwny kartonik z okienkami. W tylnej części producent informuje o zastosowaniu, działaniu, efektach, sposobie użycia i składzie. W chłodniejsze dni jej konsystencja jest zwarta w cieplejsze wygodniej się ją pobiera z pojemniczka. 


15 g wazeliny zamknięto w aluminiowym krążku z wieczkiem. Aplikacja nie należała do moich ulubionych, bo musimy zanurzyć palec oraz nim nałożyć specyfik na usta, dlatego wazeliny używałam jedynie przed wyjściem z domu/lub w domu. Wazelina z początku miała delikatny pomarańczowy zapach, po czasie jednak zwietrzał i uzyskała taki nijaki posmak kiedy dostała się do buzi przez przypadek. 
Jej działanie było skuteczne zaraz po nałożeniu, usta mocno nawilżała i pozostawiała komfort. Zimą przed wyjściem rezygnowałam  z pomadek na jej rzecz. Chroniła usta przed wiatrem i niską temperaturą. Po krótkim czasie zauważyłam, że częstsze nakładania dawały ten efekt. Dlatego poza domem jej działanie było krótkotrwałe. 


W domowych warunkach użyta kilkakrotnie na dzień działaniem mnie zadowalała, usta były szczęśliwe, natłuszczone, nie sklejały się, wazelina nadawała im lekką poświatę oraz zosatwiała na ustach film ochronny. Wychodząc na chłód jej zakres ochronny kończył się po góra 1 godzinie, wtedy wspomagałam się inną ochronną pomadką. 
Jak ją oceniam? średnio, przy regularnej aplikacji dbała o usta, jednak w czasie przebywania poza domem kiedy nie zdecydowałam się jej nakładać "brudnym palcem" ochrona ginęła co usta zaczęły to odczuwać. Ratunkiem była pomadka innej firmy w sztyfcie. 
Wazelina nie posiada parabenów i posiada całkiem przyzwoity skład. Cena niska - raptem 6 zł. Producent oferuje kilka wariantów zapachowych.



pozdrawiam  - Magda

21 września 2015

FLOS-LEK PREZENTUJE: MASŁO DO CIAŁA, KARITE I OLEJ BABASSU

Witam

Masła do ciała to kosmetyki działające na moją skórę dobroczynnie, są na tyle treściwe, że potrafią zniwelować problemy przede wszystkim z przesuszaniem się. Sądziłam do tej pory, że produkt taki jak masło jest dobry tylko zimą dla mnie. Myliłam się jak ku mojemu zdziwieniu w gorące tegoroczne lato naskórek zaczął nagminnie tracić wilgotność, a balsamy nie radziły sobie w tej sprawie. W zanadrzu miałam przygotowane masło na zimę Flos-Leku z karite i olejem babassu... i tak zaczęła się moja pierwsza przygodna z masłem w lecie:)

Masło można stosować do skóry przesuszonej, odwodnionej oraz normalnej, skłonnej do okresowego spadku nawilżenia. 
Nadaje się również do masażu ciała.
W składzie znajdziemy między innymi takie składniki jak:
Masło Karite - działa łagodząco, jest naturalnym filtrem UV i neutralizatorem wolnych rodników.
Olej z nasion babassu - dobrze się wchłania i ma lekką konsystencję, nie powoduje zatykania porów.
Naturalne oleje roślinne - babassu, słonecznikowy i oliwa z oliwek rewitalizują, natłuszczają i zmiękczają skórę. 
Ekstrakt z noni - łagodzi, wzmacnia i uelastycznia skórę suchą, wrażliwą i alergiczną.

Latem masło doskonale regeneruje skórę przesuszoną i odwodnioną wskutek intensywnego opalania, a zimą wygładza, uelastycznia, nawilża i natłuszcza skórę, która jest poddana działaniu centralnego ogrzewania. 

Masło otrzymujemy w kartoniku zabezpieczonym dodatkowo folią. Wypuszczenie masła do sprzedaży w takiej formie jest jak najbardziej trafione, my użytkownicy jesteśmy w 100% pewni, że będziemy jego pierwszymi użytkownikami. Graficznie producent postawił na przewagę jasnych barw w opakowaniu. Prosto - schludnie - przejrzyście. 
Informacje o maśle znajdziemy przede wszystkim na kartoniku. Słoiczek mieści 240 ml masła dosyć luźnego jak na ten rodzaj mazidełka, ale jest ono zwarte i łatwo nakłada się na wybraną część ciała. W barwie jest jasno oliwkowe i posiada bezpieczny zapach dla każdego. Nie potrafię go do końca zinterpretować, ale zapach jest wyważony, łagodny. Wchłanianie jest szybkie jeżeli nałożymy nie wielką warstwę, natomiast kiedy chcemy dogodzić skórze i wmasujemy więcej masła musimy poczekać na wchłonięcie. Masło po rozprowadzeniu świeci się na skórze jak po olejach. Potem to zanika kiedy się wchłonie.
Masło w działaniu jest znakomite, potrafi skórę w kilka dni doprowadzić do porządku. Skóra zdobywa odpowiednie nawilżenie, staje się gładka, w dotyku wyczułam lekkie napięcie. Na początku skóra wymagała codziennej opieki, w późniejszym czasie 2-3 x raza na tydzień. Masło stosowane doraźnie utrzymuje w skórze przede wszystkim efekt dobrej wilgotności i nie powoduje szybkiej utracie wody z naskórka. Latem dodatkowo chroni skórę przed słońcem dzięki zawartym filtrom UV zawartym w maśle karite.
Masło jak na swoje działanie nie posiada wygórowanej ceny jaką jest około 25 zł, które przekłada się również na czas stosowania około 3 miesiące. Masło Wam polecam i sądzę, że powinno zaspokoić podstawowe potrzeby każdej skóry.
Zdarza Wam się używać maseł w lecie? czy przeznaczacie je wyłącznie w chłodniejsze pory roku?


pozdrawiam - Magda