Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Planeta Organica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Planeta Organica. Pokaż wszystkie posty

24 lutego 2016

PLANETA ORGANICA, ŻEL MUS DO TWARZY OCZYSZCZAJĄCY

Witam

Używam różnych produktów do mycia twarzy lub usuwania makijażu. Są to: toniki, pianki, micele, mleczka naprawdę przeróżne zmywające środki. Jak widzicie nie jestem przywiązana do jednego oczyszczającego produktu. Chętnie poznaję nowości rynku kosmetycznego i dzielę się swoimi odczuciami w opiniach dla Was. Dzisiejszy kosmetyk do czyszczenia twarzy jest trochę inny, połączono w nim cechy żelu i musu pochodzi on z Planety Organica. Przeznaczony jest do oczyszczania każdego rodzaju cery.

Pojemność: 200 ml / Cena: 19 zł / Dostępność: <TUTAJ>



Opakowanie charakteryzuje się ciemną plastikową buteleczką chroniącą cenne składniki, jak wiemy promienie słoneczne im szkodzą. Opakowanie byłoby nudne i nieciekawe, gdyby nie jasna oryginalna nalepka. W tylnej jej części znajdziemy informacje w języku polskim. Zamykanie ma formę kliku - wygodne.

Po bliższym zapoznaniu gęstość mieści się między żelem, a musem. W kolorze dojrzymy odcień słomkowy. Zapach orzeźwiający, soczysty jak wyciśnięte świeże cytrusy. Na lato idealny. W kontakcie z wodą zapienia się, ale nie bardzo. Pojemność 200 ml jest wydajna do samego jednokrotnego użycia nie potrzeba dużo go dozować. Mimo prawie nie nagannego składu trochę szczypie w oczy, ale moje są wyjątkowo wrażliwe, dlatego demakijaż oczu czynię np: płynem micelarnym, a resztę makijażu usuwam żelem. Tutaj nie mam do niego uwag, bardzo dobrze pozbywa się kremów BB czy fluidów bądź pudrów. Na początku robiłam mu test przecierając na końcu twarz białym ręcznikiem, nie zostawiał na nim oznak zabrudzeń. Oczyszcza on twarz i ją od razu nawilża. Bazą w nim jest zmydlony olej uzyskany ze słodkich migdałów. Oleje z wetiwerii pachnącej i kwiatów drzewa pomarańczowego nawilżają i pokrywają skórę zachwycającym delikatnym aromatem.




Skład

  Nie zawiera szkodliwych składników pochodzących z przerobu ropy naftowej, SLS, SLES, parabenów, syntetycznych barwników i zapachów.

Aqua enriched with Saponified Prunus Amygdalus Dulcis Oil* (zmydlony organiczny olej ze słodkich migdałów), Vetiveria Zizanoides Essential Oil (olej wetywerii pachnącej), Orange Essential Oil (olej z kwiatów drzewa pomarańczowego), Aloe Barbadensis Leaf Juice (żel aloe vera), Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil* (olej z pestek maliny), Foeniculum Vulgare Essential Oil (olej z fenkuła), Calendula officinalis Flower Extract (nagietek), Rosa Damascena Essential Oil* (olejek różany), Angelica Archangelica Root Extract (arcydzięgiel), Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil* (olej wiesiołka), Tocopherol (Wit. Е), Ascorbic Acid Polypeptide (Wit. С), D-Panthenol (Wit. В5), Disodium Rutinyl Disulfate (Wit. Р), Macadamia Ternifolia Seed Oil* (olej makadamii), Salvia Оfficinalis Oil (olej szałwii), Mentha Piperita Oil (olej mięty pieprzowej), Melia Аzadirachta Seed (Neem) Oil* (olej z drzewa nim), Viola Оdorata Flower Extract (fiołek), Rosmarinus Оfficinalis Leaf Extract (rozmaryn), Spirae Ulmaria Plant Extract* (wiązówka błotna), Juniperus Communis Oil (olej z jałowca), Ginkgo bilobae folium Extract (miłorząb), Elettaria Cardamomum (Cardamom) Seed Extract (kardamon), Anthemis Nobilis Flower Extract (rzymski rumianek), Rosa Damascena Extract (ekstrakt z płatków róży), Salix Alba Bark Extract (ekstrakt z kory wierzby białej ), Echinaceae Purpurae Herbae Extract (echinacea), Cymbidium Grandiflorum Extract (ekstrakt z płatków górskiej orchidei), Sodium Сосо-Sulfate N, Coco-Glucoside N, Cocamidopropyl Betaine N, Xanthan Gum N, Dehydroacetic Acid, Benzyl AlcoholNI, Sodium Benzoate NI, Potassium Sorbate NI.

Czego najczęściej używacie do oczyszczania twarzy? jesteście przywiązane do jednego produktu?

pozdrawiam Magda

14 sierpnia 2015

PLANETA ORGANICA PREZENTUJE: BODY SCRUB ORGANIC SHEA

Witam
Podstawą moją w pielęgnacji ciała jest używanie scrubów lub peelingów. Są one zbawienne dla mojej skóry, oczyszczają ją przede wszystkim z obumarłego naskórka oraz pozwalają na późniejsze lepsze wchłanianie produktów nawilżających. Scrub marki Planeta Organica był wyjątkowy, dawno nie używałam zdzieraka z tak wieloma zaletami. Scrub do ciała na bazie organicznego kenijskiego Masła Shea przywraca skórze elastyczność i miękkość. Czyni ją delikatną w dotyku i nadaje jej zdrowego i pięknego wyglądu.
Zacznę od składu, który naprawdę jest bardzo dobry. Zawiera masło shea, które działa regenerująco  zawiera witaminy A i E. Oprócz tak cennego składnika znajdziemy: ekstrakt z amarantusa, prawoślazu, proteiny białka. Polietylen występuje tu w roli drobinek peelingujących. Co najważniejsze? w składzie nie znajdziemy parafiny, dla osób nie znoszących tego składnika to dobra wiadomość. Ponadto w scrubie nie znajdziemy: syntetycznych barwników, SLS i parabenów. 

Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii (organiczne masło shea), Glyceryl Stearate, Cocoglycerides, Sodium Stearoyl Glutamate, Octyldodecanol, Polyethylen, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Amaranthus Caudatus Extract (amarant), Altaea Officinalis Extract (ekstrakt prawoślazu), Tocopherol, Hydrolyzed Wheat Protein (białko pszenicy), Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.
Sposób użycia:
Na oczyszczoną, wilgotną skórę nanosimy niewielką ilość scrubu, a następnie masującymi ruchami rozcieramy go na całym ciele. Na koniec zmywamy ciepłą wodą.
Pojemność 300 ml - Cena 19 zł
Dostępność: np <TUTAJ>
 Producent daje nam 300 ml scrubu w plastikowym pojemniczku, wyglądającego jak krążek hokeisty - takie moje skojarzenie:). Dobrze, że wykonano go z plastiku ponieważ przy upadku mógłby narobić samych szkód, a samego scrubu byłoby bardzo szkoda. Szata graficzna uboga w tym przypadku, jednak jeżeli ktoś już zna ten scrub będzie po niego sięgał już za samo działanie o którym w dalszej części postu. Krążek jest wygodny w obsłudze, śmiało możemy zanurzyć palce i wydobyć dosyć lekką jak na scrub konsystencję, przypominającą w sumie jakiś gęstszy krem. Jest on biały i przy pierwszym spotkaniu z nim w ogóle mi nie przypominał zdzieraka. Jednak kiedy rozprowadzimy masę scrubu i wykonamy nią okrężnymi ruchami masaż poczujemy drobinki. Sam zdzierak należy do średnich zdzieraków - sama używam różnych, bardziej mi odpowiadają mocniejsze, ale wielokrotnie się przekonałam, że te z mniejszą mocą są również dobre dla skóry. Ważnym atutem tego scrubu jest jego zapach: waniliowo - śmietankowa woń no pycha:) słodziutka, lekka - wspaniała.

 Dzięki tak wspaniałym składnikom, scrub mimo tego, że nie jest mocnym zdzierakiem rozprawia się z martwym naskórkiem wzorowo. Usuwa go, pozostawiając skórę, nawilżoną bez warstwy tłustej, jaką np: pozostawiają produkty z parafiną. Naskórek po czasie staje się napięty, a skóra gładka i miła w dotyku.
Lubicie słabsze scruby? które też robią dużo dobrego dla Waszej skóry!
Czy stawiacie zawsze na mocne zdzieraki?
pozdrawiam - Magda

19 września 2014

PLANETA ORGANICA - SZAMPON I BALSAM DO WŁOSÓW

 Witam
Ostatni duet jaki dbał o moje włosy to marka kosmetyków Planeta Organica. W skład zestawu wchodził szampon oraz balsam  do Włosów Suchych i Zniszczonych z Organicznym Masłem Shea - "Odżywienie i Regeneracja". Zestaw dotarł do mnie dzięki uprzejmości p.Julii ze Skarbów Syberii.
 Pierwszy raz zetknęłam się z takimi długimi kanciastymi opakowaniami. Oba produkty były do siebie bardzo podobne pod tym względem, dlatego należało zwracać uwagę przy stosowaniu by użyć pierwsze szamponu.  Zamykanie standardowe na klik - wygodnie działające:) otwory na tyle duże, że produkty bez najmniejszych przeszkód wypływały.
 Dodatkowe wyżłobienia przy zatrzaskach ułatwiały otwieranie.
 Zarówno szampon jak i balsam posiadały dosyć rzadkie konsystencje.
 Szampon charakteryzował się słabo mleczną barwą natomiast balsam był biały.
Zapach w obu przypadkach był stonowany nie drażnił i przenikała przez nie nuta orientalno-kwiatowa. 
Pojemności każdego z produktów to: 250 ml
Cena każdego z produktów to: około 14 zł
 Szampon
- zawiera 10% organicznego masła shea z bezpośrednich dostaw z Kenii 
- chroni końcówki włosów
- doskonale nawilża
-odżywia
-regeneruje
- wzmacnia włosy
- przywraca naturalny połysk włosom
- chroni przed szkodliwymi czynnikami środowiskowymi
 Szampon był wydajniejszy niż balsam, ale nie bardzo po prostu zostało mi go na 3-4 mycia po skończeniu balsamu. Podejrzewam, że to dzięki nie wielkiej ilości jakiej potrzebowałam by zapienił się na całej długości włosów. Po częściowym wmasowaniu w skalp głowy szampon dawał łatwo się usuwać pod wpływem bieżącej wody. Podczas jego użytkowaniu zero podrażnień, uczuleń. Łupież też nie wystąpił. Produkt ten oczyszczał w sposób zadowalający włosy unosząc je od nasady. Z olejami też potrafił sobie poradzić już po pierwszym razie. Wysoko występujące w składzie masło shea ucieszyło mnie ponieważ włosy stały się po części lśniące i nabrały zdrowego wyglądu. Mam wrażenie, że dzięki niemu pojawiło się na mojej głowie wiele baby hair.
 Balsam
- zawiera 12% organicznego masła shea z bezpośrednich dostaw z Kenii
-idealny do pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych
- doskonale nawilża
-regeneruje
- przywraca naturalny połysk włosom
- chroni przed promieniowaniem UV
Balsam bardzo dobrze "łapał się" do włosów. Nie spływał, a wsiąkał w nie jak w gąbkę. Po umyciu włosów nakładałam go na kilka minut po czym spłukiwałam. Po częściowym wysuszeniu włosów z rozczesywaniem nie było żadnych problemów. Lekko i gładko TT śmigało po włosach i je rozczesywało. 
Po wyschnięciu duet ten nadawał włosom większej objętości niż zazwyczaj. Masło shea dobroczynnie wpłynęło na nie. Włosy jak wspominałam przy opisie szamponu stały się lśniące oraz miękkie w dotyku i prostsze w stylizacji. Stały się mocniejsze co można było zauważyć, że w mniejszej ilości wypadały. Jedynie nie za bardzo pozytywnie szampon wpłynął na same końcówki, które były jednak rozdwojone.

 Produkty nie zawierają: sztucznych barwników, SLS, parabenów
Nie testowane na zwierzętach.
Zalety produktów: organiczne oleje i ekstrakty posiadają certyfikat międzynarodowej organizacji EcoCert oraz ICEA
Skład