Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Le Petit Marseillais. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Le Petit Marseillais. Pokaż wszystkie posty

25 września 2017

#LE PETIT MARSEILLAIS - NOWA KAMPANIA O BAJECZNYM ZAPACHU TRUSKAWKI

Witam


Rusza kolejna kampania Le Petit Marseillais!

Rozpoczęła się właśnie rekrutacja do nowej kampanii ambasadorskiej Le Petit Marseillais!
 

Ktoś chętny? Warto wejść na portal i wypełnić ankietę rekrutacyjną.

A potem tylko... testować... i rozkoszować się produktami z paczki ambasadorskiej. Tym razem dla wybrańców przygotowane są produkty, które pozwolą na odrzucenie jesiennej chandry i powrót do przyjemnych wspomnień lata.

 


Aby wziąć udział w rekrutacji, wystarczy, że wypełnisz ankietę rekrutacją oraz udostępnisz na swoim profilu (publicznym)  grafikę wraz z #truskawkowylpm #twojachwilalpm #ambasadorkalpm

Życzę wszystkim biorącym udział powodzenia!

pozdrawiam - Magda

7 stycznia 2017

MORSKA PIELĘGNACJA Z LE PETIT MARSEILLAIS

 Witam

Czy to był dobry pomysł na poznanie morskiej pielęgnacji  Le Petit Marseillais zimową porą? Przypuszczam, że Ci którzy żyją wspomnieniami ubiegłego lata lub tacy, którzy tęsknią za letnimi wojażami dostaną solidną dawkę czegoś błogiego w ten zimowy czas.  

Mnie nowości urzekły pod względem zapachów, zamknięte w lazurowych opakowaniach od razu wzbudziły zainteresowanie. O samym ich działaniu poczytacie nieco niżej. 

Codzienna pielęgnacja skóry to nie tylko samo jej umycie to także kolejny krok jakim jest balsamowanie dla odżywienia, nawilżenia i zregenerowania naskórka. 

Seria składa się z czterech nowości: żelu do mycia, mleczka do ciała, kremu do mycia oraz balsamu do ciału. Jako ambasadorka Le Petit Marseillais przed Świętami Bożego Narodzenia ubiegłego roku otrzymałam szary kartonik skrywający dwie nowości pochodzące z nowej linii. 

Niby zwykły rytuał, a ile przynosi rozkoszy. By go urozmaicić możemy zapalić świecę, która dodatkowo pomoże przenieść się w ciepłe miejsca Morza Śródziemnego ogólnie w ciepły, urokliwy klimat, gdzie można poczuć się swobodnie i dać ponieść się chwili.
 
Dodatkowym sprzymierzeńcem podczas ceremonii mycia jest zorganizowanie sobie muzyki z szumem fal. Uzupełnieniem wizualnym mogą być muszelki na rantach wanny lub półeczkach łazienkowych - polecam:) Kilka drobiazgów, a ile emocji! 

Kosmetyki nie są zupełnie naturalne, ale w swoich składach posiadają szlachetne dodatki Morza Śródziemnego. 

Biała glinka - składnik znany jest z tego, że dostarcza liczne mikro i makro elementy, które wzmacniają wszystkie warstwy naskórka. Formuła pielęgnująca łączy morskie składniki i przynosi uczucie komfortu.

Algi morskie - są źródłem cennych peptydów, węglowodanów i mikroelementów. Przyczyniają się do regeneracji i odżywiania skóry.

Minerały morskie - to rozpuszczone pierwiastki w wodzie morskiej ich zadaniem jest tonizacja i rewitalizacja skóry. 

Oligoelementy - to magnez, cynk i selen. Wpływają na stan naskórka odżywiają go i regenerują.


Po raz kolejny marka nie zawodzi pod względem wygody w aplikacji poszczególnych kosmetyków pielęgnacyjnych. Zatrzaski sprawnie się otwierają są też szczelne. Graficznie linia wypada wzorowo. 

Dołączona broszura przedstawia poszczególne kosmetyki. Informacyjnie zawarto w niej najistotniejsze wiadomości. Opis jest bogaty, a przeczytanie go to sama przyjemność.

Krem do mycia.
Cena -  ok.13 zł
Pojemność - 250 ml


Krem do mycia to pierwszy etap w pielęgnacji skóry. Ma dobrą gęstość, jest kremowy i miły dla skóry. Nałożony na mokrą myjkę daje przyjemną pianę, która otula skórę i skutecznie ją myje. Zapach jaki wydobywa się z piany przypomina namiastkę bryzy morskiej, słonej i świeżej. Zapach specyficzny, ale nie odpycha, można przy nim odpocząć. Kremowa formuła nie wysusza skóry. 


Balsam do ciała.
Cena -  ok. 16 zł
Pojemność - 200 ml

Drugi etap w pielęgnacji to nałożenie balsamu. Aby udoskonalić sobie tą chwilę, możemy wykonać dodatkowo krótki masaż. Balsam nie wyróżnia się niczym szczególnym oprócz zapachu, z którego po nałożeniu na skórę uwalniane są słodko-słone nuty. Pozytywnie mnie takie połączenie zaskoczyło. 

Balsam dedykowany jest skórze bardzo suchej. Przy obecnych niskich temperaturach takiego mazidełka potrzebowałam. Jednak balsam mnie zawodzi. Mimo szlachetnych składników jakie posiada: Masło Shea i Wosk Pszczeli - znane ze swoich właściwości kojących i ochronnych jest za słaby. Winą marnej ochrony może być parafina na drugim miejscu zaraz po wodzie. Widzę, że okres zimowy nie sprzyja jej, bardziej skóra toleruje ją latem - teraz nie. 

Balsam zostawia lekko klejącą skórę, nawilżenie wypada średnio, muszę wspomagać się masłem (obecnie kawowym marki x).


pozdrawiam - Magda

28 sierpnia 2016

#AMBASADORKA LPM, MOC ZAPACHÓW UKRYTA W KOSMETYKACH MYJĄCYCH CIAŁO


Witam

Kampania Le Petit Marseillais trwa na dobre. Organizatorzy tej akcji obdarowali wiele blogerek cudnymi przesyłkami w tym i mnie, w których znajdowały się trzy pełnowymiarowe produkty do mycia ciała oraz próbki saszetkowe wraz z kartami dla przyjaciółek. 


Pudełeczko w szarych barwach skrywało:
- Kremowy żel pod prysznic, malina i piwonia,
- Intensywne Nawilżanie, pielęgnujący krem do mycia, masło Shea, akacja,
- Intensywne Odżywianie, pielęgnujący balsam do mycia, masło arganowe, wosk pszczeli, olejek różany.


Moją opinię zacznę od oceny walorów zewnętrznych. Pierwsze spotkanie wspominam bardzo miło. Kosmetyki zostały solidnie zapakowane i sprytnie umieszczone w specjalnych wycinkach kartonowych. Kolejne opakowania samych produktów przeplatają się w trzech barwnych tonacjach począwszy od bieli poprzez jasny i ciemniejszy róż. Zamykania opakowań są podobne (na klik, częściowo oporne). Mimo nie dużych rozmiarów każda z buteleczek to pojemność 250 ml.
––––––––––––––––––––
Słowo od producenta

KREMOWY ŻEL MALINA I PIWONIA
Maliny i piwonie uwielbiają promienie śródziemnomorskiego słońca. Malina jest owocem szczególnie cenionym za apetyczny, pełen aromatu zapach. Wiosną piwonie rozświetlają ogrody swymi dużymi kwiatami o niezwykle charakterystycznej woni.
Wyjątkowa delikatność - formuła, jakiej pragnie Twoja skóra
Le Petit Marseillais Malina i Piwonia delikatnie oczyszczają Twoją skórę. Aksamitna, łatwa do spłukiwania piana uwalnia owocowy, świeży i aromatyczny zapach, który rozbudzi Twoje zmysły. Twoja skóra pięknieje – jest miękka, nawilżona i odżywiona!
ph neutralne dla skóry/ produkt testowany dermatologicznie/ baza myjąca pochodzenia roślinnego

BALSAM DO CIAŁA MASŁO ARGANOWE, WOSK PSZCZELI I OLEJEK RÓŻANY
Odkryj bogactwo składników pochodzenia naturalnego - Masła Arganowego, Wosku Pszczelego i Olejku Różanego zamkniętych w Pielęgnującym Balsamie do mycia Le Petit Marseillais. Pielęgnujący Balsam nie tylko oczyszcza skórę, ale też pielęgnuje ją dzięki kompozycji składników pochodzenia naturalnego. Formuła kremowego balsamu pozostawia Twoją skórę intensywnie odżywioną i nawilżoną aż do 24 godzin.

KREM DO MYCIA MASŁO SHEA, AKACJA
Odkryj bogactwo składników pochodzenia naturalnego - Masło Shea i Akacja, zamkniętych w Pielęgnującym Kremie do mycia Le Petit Marseillais. Le Petit Marseillais Krem do mycia nie tylko oczyszcza skórę, ale też pielęgnuje ją dzięki kompozycji składników pochodzenia naturalnego. Wyjątkowa Formuła Kremu pozostawia Twoją skórę nawilżoną i odżywioną.


––––––––––––––––––––
Kosmetyki mają kilka wspólnych cech. 
Opakowania wyróżniają małe gabaryty co istotne jest przy zabieraniu na wyjazd. Wszystkie trzy gęstości są białe, kremowe i bardzo wydajne. Obfite piany tworzą się zaraz ze zetknięciu z wodą. Mała ilość nabranego kosmetyku np: na myjkę sprawia, że jesteśmy w stanie namydlić całe ciało. Po dokładnym szorowaniu resztki łatwo dają się spłukać pod luźnym strumieniem najlepiej letniej wody. Nawiązuję tutaj do upalnych dni, kiedy wieczorem jedynym wytchnieniem jest przyjemny prysznic.

Zapachy to już sprawa indywidualna każdego z kosmetyków. Piwonia i malina to najbardziej oryginalny zapach jakiego wcześniej nie znałam. Przyznacie, że rzadko spotkać można nawet solo te nuty. Tutaj zapach jest niesamowity, malina jest owocem sezonowym dlatego tak go wielbię obecnie codziennie przynoszę z ogrodu chociaż nie dużą miseczkę tych kuleczek i pochłaniam ją na wieczornym seansie. Piwonia w żelu akcentuje się w mniejszym stopniu, ale jest idealnym dopełnieniem.

W balsamie do mycia przewodzą masło arganowe, (które uspokoi skórę podrażnioną, wrażliwą i alergiczną, a tworząc na niej ochronną warstwę, zabezpieczy przed wysuszeniem),  wosk pszczeli (zawiera substancje występujące naturalnie w naszej skórze. Jest przebogatym źródłem witaminy A, dzięki czemu skóra dłużej zachowuje młodość. Co więcej, wosk pszczeli łagodnie, a zarazem skutecznie oczyszcza), olejek różany (działa na nastrój i pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie, odstresowuje, odpręża, łagodzi poczucie dyskomfortu). Zapach w tym balsamie jest kremowy, orzeźwiający trudno go zidentyfikować, ale jest piękny z dodatkiem róży, która potęguje jego woń.

Ostatni kosmetyk reprezentowany jest przez masło shea (
posiada ono dobroczynne właściwości dla skóry. Jest źródłem witam A, C i E, które odpowiadają za jej prawidłowe funkcjonowanie uzupełniając brakujące elementy bariery ochronnej. Masło Shea zapobiega także nadmiernej utracie wody z naskórka i wpływa na jego regenerację łagodząc istniejące podrażnienia. Ciekawostką jest to, że ze względu na obecność licznych polifenoli, składnik ten działa jak naturalny filtr UV), akcję  (znana jest jako źródło flawonoidów – związków, które wpływają na poziom nawilżenia skóry, wykazując przy tym silne działanie regenerujące. Chroni naszą skórę przed wolnymi rodnikami, ze względu na obecność licznych przeciwutleniaczy, a dodatkowo oddziałuje także na zmysły. Kwiat akacji to prawdziwe bogactwo olejków eterycznych, o cudownej kwiatowej woni, które wykazują działanie relaksujące.
Ten zapach również wyróżnia się na swój sposób pewną wonią, która umila mycie. Najbardziej jest chyba słodki i kremowy, akacja to ogólnie zapach mocny, ale nie przeszkadzający. 
––––––––––––––––––––

Wszystkie kosmetyki stosowane po kolei przyniosły zadowolenie podczas wieczornych wojaży w łazience. Podczas mycia bawiły niesamowitymi zapachami. Z usuwaniem brudu dnia dziennego nie miały problemów. Skóra skrupulatnie zostawała oczyszczona i odświeżona co już było bardzo dobrym wynikiem, a jak dołożymy do tego brak przesuszeń to już jesteśmy w pełni szczęścia. Składy nie są stricte naturalne to muszę zaznaczyć. Skórze normalnej z tendencją do przesuszania jak w moim przypadku nie zaszkodziły. Spotkać je możecie np: w Rossmannie. 

Jestem ciekawa Waszych spostrzeżeń o kampanii i działaniu tych produktów. 


pozdrawiam - Magda

7 czerwca 2015

ŚWIEŻA ENERGIA NA LATO Z LE PETIT MARSEILLAIS

Witam
Wieczorna toaleta jest dla mnie istotna. Przygotowuje mnie do snu. Podstawa to dobre oczyszczenie ciała z całego z reguły zagonionego dnia. Pachnące żele to jedna z przyjemności każdego wieczoru. Pomimo, że lekkie zapasiki w moich zbiorach spoczywają przeróżnych żeli to i tak z przyjemnością przystąpiłam do Kampanii  
Le Petit Marseillais. Ambasadorki miały przyjemność poznać dwa myjące produkty: 
Żel pod prysznic Werbena i Cytryna 
oraz 
Żel 2 w 1 pod prysznic i do kąpieli Pomarańcza i Grejpfrut. 
Po przeczytaniu opisów na opakowaniach wiązałam przede wszystkim nadzieje zapachowe z kosmetykami. Nie zwlekałam na ich poznanie długo już na kolejny dzień zabrałam ich do mycia. 
Opakowania są w porządku, pojemności mają spore bo 400 ml i 650 ml. Gęstości należą do średnich, potrafią przelać się przez palce, wygodniej stosować je jest z gąbką lub myjką. Kolorystyczne opakowania nawiązują do cytrusowych owoców jakie znajdziemy w żelach. Opakowania są standardowe - plastikowe, natomiast wyróżniają się prostokątnym kształtem. Na zatrzasku posiadają logo marki. W łazience przyjemnie się eksponują.

Zapachy mnie nie rozczarowały, oba żele bardzo cytrusowo pachną podczas mycia lub kąpieli. Jednak faworytem został żel Pomarańcza i Grejpfrut, który mieszał w sobie słodkie i kwaskowate nuty. Grejpfrut wydobywał z siebie cierpką słodycz, ubóstwiam to w tym owocu kiedy go jem lub piję sok. Ten żel znalazł zastosowanie podczas kąpieli, głównie wieczorem.
Natomiast żel z Werbeną i Cytryną okazał się dobrą odskocznią po całym dniu, przyjemnie brało się z nim wieczorny przyspieszony prysznic. Rano również w jakiś sposób potrafił mnie ten żel obudzić swym świeżym zapachem i pozwalał optymistycznie rozpocząć dzień oraz dodać energii. 
Zapachy są w żelach wyraźne i konkretne na takie liczyłam, cieszę się, że wypadły tak pozytywnie. Posiadają tylko jedną zasadniczą wadę - skóra nie pachnie nimi długo po użyciu, jednak w łazience potrafią pozostawić po sobie swoją obecność na dłużej.
Działania mają podobne i poprawne. Dobrze usuwają brud, oczyszczają przyjemnie skórę. Mojej nie wysuszyły, musiałam ją jednak zadowolić mazidełkiem po umyciu, ale to standardowa czynność w moim przypadku. Moim zdaniem żel musi oczyszczać skórę i te żele to robiły. Nie podrażniały mojej skóry, mąż też nie narzekał. Wielbicielom owocowych zapachów polecam żele Le Petit Marseillais.
Możecie je spotkać w wielu drogeriach.
Żele posiadają neutralne pH dla skóry
Były testowane dermatologicznie
Posiadają bazy pochodzenia roślinnego
Opakowanie żelu Pomarańcza i Grejpfrut nadaje się do recyklingu.

pozdrawiam - Magda