Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yestetics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yestetics. Pokaż wszystkie posty

1 grudnia 2020

POLSKI PRODUCENT KOSMETYKÓW NATURALNYCH /YESTETICS/ CZĘŚĆ 2

Witam

Jestem mile zaskakiwana przez polskich producentów marek kosmetycznych. W ostatnich miesiącach odkryłam ich parę. Wśród nich znalazł się Yestetics.  Zasługuje na szacun i podziw bo tworzy swoje kosmetyki do pielęgnacji z pasji i jedynie z naturalnych i wegańskich składników jak:
  • olejki cytrusowe - z mandarynek, pomarańczy, grejpfrutów, cytryn i trawy cytrynowej,
  • oleje - Babassu, kokosowy, z pestek malin, z krokosza, z rokitnika, lnu, czy słodkich migdałów,
  • do dominujących komponentów zaliczyć można jeszcze: masło shea, kakaowe, mango,macerat z nagietka i z zielonej kawy, skwalan z oliwek, sól Epsom oraz witaminę E.

W pierwszej części była mowa o soli i peelingu czyli o produktach z jakich korzystam podczas kąpieli. Dziś przejdę do etapu kiedy balsamuję ciało głównie przed snem.





Wegańskie musy do ciała mają odpowiedni skład umożliwiający wnikanie wartości odżywczych głęboko w strukturę skóry. Bogaty skład, lekka konsystencja i zachwycający zapach - to cechy, które sprawią, że pielęgnacja z użyciem wegańskich kosmetyków stanie się jednym z ulubionych elementów każdego dnia zapewniających ukojenie dla zmęczonej skóry i zmysłów.

Mus do ciała nabłyszczająco - nawilżający


Komponenty

-masło shea – regeneruje i odżywia skórę, jest źródłem witamin A i E, które opóźniają procesy starzenia skóry; łagodzi podrażnienia i intensywnie nawilża

-olej lniany - pomaga utrzymać równowagę wodno-tłuszczową skóry oraz odpowiednie nawilżenie, ma też działanie regenerujące
-olej z pestek malin – ma działanie przeciwutleniające, przeciwzapalne, wspomaga wytwarzanie kolagenu i elastyny, poprawia miękkość i gładkość skóry, zawiera witaminy A i E
-olej kokosowy – ma silne właściwości pielęgnacyjne,nawilża, odżywia,regeneruje, dobrze się wchłania, hamuje rozwój wolnych rodników, przyspiesza odnowę komórkową, wzmacnia barierę lipidową naskórka
-mika – pozostawia skórę błyszczącą
-masło kakaowe – bogate w alkanoidy i polifenole - naturalne antyutleniacze, opóźnia procesy starzenia skóry, stymuluje produkcję kolagenu,zawiera kwas oleinowy – świetnie regeneruje i nawilża skórę, wygładza, , łagodzi
-witamina E – antyoksydant, działa przeciwstarzeniowo





Mus ma fantastyczną konsystencję. Przypomina mi dobrze ubitą śmietanę do ciasta biszkoptowego. Pod opuszkami palców staje się ona luźna i lekka, dlatego łatwo ją można nałożyć na skórę. Zapachem powstałym z naturalnych olejków eterycznych potrafi mile zaskoczyć. Jest to poezja dla zmysłów, ciepła i błoga.

Odpowiednio skomponowane składniki chronią przed niekorzystnym działaniem wolnych rodników, zapobiegając tym samym przed przedwczesnym starzeniem się komórek. Mus pomimo 90 ml jest bardzo wydajny i skuteczny w swoim działaniu. Na wiele godzin - u mnie nawet dobę potrafi skutecznie zabezpieczyć skórę, która ma stałe nawilżenie. Po paru aplikacjach daje się wyczuć na skórze miękkość i odżywienie.
Składniki z jakich powstał mus mają także znaczenie w aromaterapii. Działa on odprężająco, łagodząc napięcie.

Wegańskie masła do ciała to idealna konsystencja, piękny, długo utrzymujący się zapach i, co najważniejsze, sprawdzony, w pełni naturalny skład. Kosmetyki powstają na bazie olejków eterycznych z grejpfruta, wanilii, mandarynek, trawy cytrynowej, pomarańczy i cytryny, masła Shea, masła z mango, oleju Babassu i ze słodkich migdałów, witaminy E oraz zielonej kawy. Taki skład sprawia, że masła są odpowiednią ochroną i porcją wartości odżywczych dla każdego typu skóry, również dojrzałej i wrażliwej, które wymagają specjalnej pielęgnacji.

Masło do ciała nawilżające


Komponenty

-masło shea – regeneruje i odżywia skórę, jest źródłem witamin A i E, które opóźniają procesy starzenia skóry; łagodzi podrażnienia i intensywnie nawilża
-olej Babassu- nawilża, zmiękcza i poprawia elastyczność skóry, przeciwdziała utracie wilgoci, ma też właściwości ujędrniające
-masło mango – bogate w witaminy A,B, C,E,K i D oraz antyoksydanty; jest naturalnym emolientem - zmiękcza, nawilża, regeneruje, wygładza, przyspiesza gojenie ran oraz pomaga zatrzymać wodę w skórze
-macerat z zielonej kawy w oleju słonecznikowym- bogaty w liczne antyoksydanty, silnie nawilża i odbudowuje naturalną barierę ochronną skóry, wygładza i ujędrnia; zawiera unikalny kwas chlorogenowy, który chroni przed fotostarzeniem skóry i wspomaga regenerację naskórka, zapobiega powstawaniu cellulitu i rozstępów
-skwalan z oliwek – doskonale nawilża, zapewnia prawidłowe nawodnienie skóry-chroni przed parowaniem wody z wnętrza skóry , zapewnia miękkość i elastyczność
-witamina E – antyoksydant, działa przeciwstarzeniowo

Produkt powstał na bazie naturalnych składników pochodzących z dobrodziejstw przyrody i jest odpowiedni dla każdego typu skóry. Przed aplikacją warto krążek czyli opakowanie postawić na moment na kaloryferze dla zluzowania konsystencji. Bezpośrednie nabieranie masła może być kłopotliwe ponieważ jest ono zwarte.

Ten niezawodny mazidełkowy cudak przewyższa swoim działaniem mus do którego nie mam najmniejszych zastrzeżeń odnośnie pielęgnacji. Natomiast to masełko daje power w postaci dogłębnego nawilżenia i odżywienia skóry. Wszelkie miejsca wiecznie suche są nim likwidowane po paru nałożeniach konsystencji. Przyjemnie się nim masuje ciało: nogi czy ręce. Po dłuższej chwili pozwala się ono wchłonąć, ale nie do końca - film jaki zostaje jest w 100 % do zaakceptowania i nawet potrzebny by dobrze zabezpieczyć skórę. Masło oczywiście zachwyca zapachem, który kojarzy się mi z nadchodzącymi świętami. Zaleca się go użyć zaraz po kąpieli dla lepszego działania.





Dlaczego warto wybrać kosmetyki marki Yestetics?

✓ naturalne składniki są bezpieczne dla skóry
✓ skład pochodzący z natury to gwarancja zachwycających zapachów, które rozbudzą każdy zmysł
✓ prosty, pełnowartościowy skład pomaga odzyskać naturalną miękkość i elastyczność skóry, wzmacniając ją i chroniąc przed mikrouszkodzeniami i przedwczesnym starzeniem się. Mówiąc krótko - “piękno z natury”.



pozdrawiam - Magda

31 października 2020

TO CO DAJE MATKA NATURA. POLSKA MARKA KOSMETYKÓW NATURALNYCH YESTETICS TWORZĄCA RĘCZNIE PEREŁKI DO PIELĘGNACJI SKÓRY CIAŁA. CZĘŚĆ 1

Witam

to miejsce, w którym natura spotyka się z pasją - wszystkie oferowane przez nas produkty powstają ze szczególną starannością. Surowce, które wchodzą w skład naszych kosmetyków dobierane są w taki sposób, aby nie tylko zachwycały aromatem, czy konsystencją i kolorami, ale przede wszystkim, aby odpowiednio pielęgnowały skórę, odżywiając ją i wzmacniając. Naszą misją jest, aby “natura była w zasięgu każdego dnia” poprzez oferowanie naturalnych kosmetyków w przystępnych cenach.


Tak po skrócie przedstawia się polska marka kosmetyków tworzonych z pasji i jedynie z naturalnych i wegańskich składników jak: 

  • olejki cytrusowe - z mandarynek, pomarańczy, grejpfrutów, cytryn i trawy cytrynowej, 
  • oleje - Babassu, kokosowy, z pestek malin, z krokosza, z rokitnika, lnu, czy słodkich migdałów,
  • do dominujących komponentów zaliczyć można jeszcze: masło shea, kakaowe, mango,macerat z nagietka i z zielonej kawy, skwalan z oliwek, sól Epsom oraz witaminę E.






Dlaczego warto wybrać kosmetyki marki Yestetics?

✓ naturalne składniki są bezpieczne dla skóry
✓ skład pochodzący z natury to gwarancja zachwycających zapachów, które rozbudzą każdy zmysł
✓ prosty, pełnowartościowy skład pomaga odzyskać naturalną miękkość i elastyczność skóry, wzmacniając ją i chroniąc przed mikrouszkodzeniami i przedwczesnym starzeniem się. Mówiąc krótko - “piękno z natury”.

Oferta marki z tego co zauważyłam wciąż się powiększa. Obecnie możemy skorzystać z takich dobrodziejstw dla skóry jak: peelingi, musy i masła do ciała oraz sole do kąpieli. Jest ich niewiele, ale spoglądając na misję takiej marki jak Yestetics nie oczekuję dziesiątek kosmetyków, liczy się tu przede wszystkim ich jakość.

Zapraszam na opinię dwóch z czterech niezawodnych produktów, które na przełomie kilku tygodni towarzyszyły mi w pielęgnacji. Kolejne dwa wystąpią w oddzielnym wpisie na który już dziś Was zapraszam:)





Peeling nabłyszczająco - nawilżający

Konkurencją jego jest jeszcze wersja energetyzująca.
Peeling powstał na bazie masła Shea, oleju lnianego, masła z mango, oleju z pestek malin, wosku Candelilla, suszonych malin, błyszczącej miki oraz witaminy E. Połączenie naturalnych olejków eterycznych z grejpfruta, wanilii, mandarynki oraz ylang ylang zaskakuje niebanalną słodyczą, ale i odrobiną rześkości. Tak bogaty skład sprawia, że produkt ten zachwyca nie tylko naturalnością, konsystencją i zapachem, ale przede wszystkim działaniem, jakie wykazuje. 

Ponadto:

-cukier biały – złuszcza martwy naskórek

-masło shea – regeneruje i odżywia skórę, jest źródłem witamin A i E, które opóźniają procesy starzenia skóry; łagodzi podrażnienia i intensywnie nawilża
-olej lniany - pomaga utrzymać równowagę wodno-tłuszczową skóry oraz odpowiednie nawilżenie, ma też działanie regenerujące
-olej z pestek malin – ma działanie przeciwutleniające, przeciwzapalne, wspomaga wytwarzanie kolagenu i elastyny, poprawia miękkość i gładkość skóry, zawiera witaminy A i E
-maliny w proszku - nadają przepiękny kolor, są źródłem witamin
-mika – pozostawia skórę błyszczącą
-wosk Candelilla – natłuszcza, zmiękcza, wygładza, uelastycznia, regeneruje oraz tworzy warstwę ochronną na skórze
-witamina E – antyoksydant, działa przeciwstarzeniowo


Peelingu mamy do dyspozycji 200 g. U mnie stosowany jest jedynie na te miejsca, gdzie naskórek rogowacieje stale i nie odpuszcza. Nie jest ich sporo, dlatego będę mogła cieszyć się tym cudownie pachnącym peelingiem jeszcze parę tygodni. Oprócz oczywiście oczyszczenia skóry z martwego naskórka ten peeling znakomicie nawilża i wygładza. 

Sięgam po niego 2 razy w tygodniu i za każdym razem po masażu nim nie potrzebuję dodatkowego nawilżenia w postaci balsamu czy masła. Jego formuła opiera się na sporej ilości olejów, dlatego podczas użytku oblepia on skórę, ale po spłukaniu ciepłą wodą to uczucie zanika, może nie całkowicie, bo na skórze pozostaje jedynie film ochronny. 

Peeling nie jest ostry nadaje się dla każdego i w każdym wieku. Dodatkowym atutem są naturalne drobinki miki, które lekko nabłyszczają, sprawiając, że skóra pokryta jest delikatną poświatą. Jest to efekt subtelny i miły dla oka. Szkoda, że nie poznałam go wcześniej bo latem fajnie by odbijał promienie słoneczne i podkreślał opaleniznę. 





Sól nabłyszczająco - nawilżająca


Wegańska sól nabłyszczająco – nawilżająca powstała ze składników takich jak: sól himalajska, płatki ryżowe, aromatyczne płatki róży oraz drobinki miki. Receptura została wzbogacona o naturalne olejki eteryczne z grejpfruta, wanilii i mandarynek oraz ylang ylang. Tak skomponowana mieszanka zachwyca zapachem i dobrodziejstwem płynącym z natury. 

Warto również dodać, iż:
-różowa sól himalajska - oczyszcza z toksyn, regeneruje i łagodzi bóle mięśni i stawów oraz przyczynia się do usunięcia starego naskórka , poprawia jędrność skóry i nawilża
-płatki ryżowe – łagodzą podrażnienia, nawilżają, i odżywiają skórę
-płatki róży - mają działanie odmładzające, zawarte w nich przeciwutleniacze regenerują ciało i wspomagają produkcję kolagenu, odżywiają skórę, odświeżają, odkażają, poprawiają ukrwienie, uelastyczniają i ujędrniają skórę
-mika - pozostawia skórę błyszczącą



Nie ma nic przyjemniejszego jak ciepła kąpiel po ciężkim dniu lub kąpiel zafundowana w ramach domowego weekendowego spa. Ta sól wizualnie wygrywa prawdopodobnie na tle wszystkich jakie poznałam. Spójrzcie - czy nie wygląda ekscytująco? A pachnie - bosko! 

Sól rozpuszcza się w wodzie po chwili. Ja nawet częściowo lubię jak jej drobinki wbijają się w skórę. Szkoda, że w proponowanym pojemniku jednorazowo mieści się jedynie 250 g bo to starcza na parę kąpieli jeżeli obchodzimy się z nią ostrożnie:) 

Sól ma właściwości odżywiające i głęboko nawilżające skórę. Z drobinkami miki przynosi poświatę jaka osiada na skórze, ale umiarkowaną , więc nie świecimy jak przysłowiowa choinka. Po kąpieli skóra jest wyjątkowo miękka, miła w dotyku i pełna blasku.

❤❤❤

Marka z jednej strony oferuje kosmetyki w pełni przyjazne naszej skórze, z drugiej zaś dba o ziemię, po której chodzimy każdego dnia. Yestetics to symbioza z naturą.

Mini minusem dla mnie jest jedynie brak sreberek pod wieczkami. Za to wizualnie czarne pojemniki z barwnym logiem i napisami powinny spodobać się każdemu. 

Korzystacie z kosmetyków na bazie dobrodziejstw jakie daje nam matka natura?

pozdrawiam - Magda