Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Himalaya Herbals. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Himalaya Herbals. Pokaż wszystkie posty

17 października 2015

HIMALAYA HERBALS, PIANKA NEEM DO MYCIA TWARZY

Witam
Oczyszczanie twarzy to ważny element wieczornego przygotowywania skóry do snu. Rynek kosmetyczny oferuje różnego myjące środki: żele, toniki, naturalne mydła, pianki. Stosowałam z tej grupy wszystkie wymienione możliwości oprócz pianki i dziś o niej recenzja. Pianka Himalaya Herbals do mycia twarzy.
Piankę producent poleca do mycia każdego rodzaju cery. Nie zawiera mydła, można nią myć skórę codziennie. Opakowanie określam za bardzo funkcjonalne i estetyczne. Zielony płyn, który pod wpływem pompki zmienia się w piankę ładnie eksponuje się swoją barwą przez krystaliczne ścianki.
  Jedna pompka w zupełności starcza na jedno umycie twarzy. Pianka jest delikatna, okala całą twarz, łatwo się spłukuje. Przy myciu niestety podrażnia moje oczy i mimo tej wady ja tą piankę na tyle polubiłam, że opatentowałam swój sposób pozbycia się podrażnień. Podczas mycia mocno zamykam powieki i do momentu całkowitego i dokładnego spłukania oczy mam zamknięte, sprawdza się to idealnie. Pianka bardzo dobrze oczyszcza skórę, sprawdzałam to na początku przemywając twarz tonikiem po jej użyciu - wacik był czysty. 
Opakowanie mieszczące 150 ml jest produktywne, od początku lipca kiedy to zaczęłam jej używać w tej chwili jest jeszcze 1/4 płynu. Zapach przyjemny, nie mocny. Po dłuższym czasie zaskoczyła mnie jedynie ściągniętą skórą po tygodniu jak ją odłożyłam i powróciłam do niej ten problem znikł. W upały pozbywała się dokładnie sebum przez co żadne wypryski czy krostki nie pojawiały się na twarzy, a to dzięki Neem (miodla indyjska) i kurkumie
 znane ze swych właściwości antybakteryjnych, przeciwdziałają trądzikowi i tworzeniu się wyprysków.
 Cena pianki to koszt około 18 zł - przeliczając na miesiące od lipca (prawie codzienne mycie) uważam, że warto ją nabyć. 
Używałyście pianki (nie koniecznej tej) do mycia twarzy?
pozdrawiam - Magda

25 listopada 2014

HIMALAYA 2W1 UKOJENIE I NAWILŻENIE

Witam

Łupież to zmora wielu ludzi, dopada kobiety, mężczyzn a także dzieci. Nie którzy walczą z nim środkami z apteki inni stosują pradawne metody: płukanki, zioła.

W moim przypadku łupież "przyczepia się" rzadko i objawia się lekko. Kiedy widzę jego pierwsze oznaki od razu sięgam po szampon przeznaczony do jego niwelowania. Przez wiele lat stosowałam
Head & Shoulders i nie miałam nic przeciwko. Jednak zapragnęłam poznać inny szampon przeznaczony również do walki z łupieżem.

Dziś kilka słów o szamponie HIMALAYA 2W1 UKOJENIE I NAWILŻENIE do włosów suchych i zniszczonych.

Zacznę od krótkiej definicji łupieżu.
ŁUPIEŻ – choroba skóry głowy objawiająca się złuszczaniem zrogowaciałej warstwy naskórka z mniej lub bardziej nasilonym łojtokiem. Pojawia się często u dzieci pomiędzy 6. i 10. rokiem życia, najczęściej jako łupież zwykły. Może on prowadzić do przedwczesnego łojotokowego wyłysienia między 20 a 30 rokiem życia. W miarę łysienia łupież i łojotok ulegają zmniejszeniu. W niektórych przypadkach łupież może także występować z powodu złego odżywiania, a w szczególności z powodu braku cynku w organizmie.



Dzięki wyciągowi z drzewa herbacianego i specjalnej mieszaninie ziół skutecznie zapobiega łupieżowi. Eliminuje jego przyczynę, będąc łagodnym dla włosów i skóry głowy.
Regularne stosowanie szamponu pomaga w widoczny sposób likwidować białe płatki łupieżu, swędzenie i wypadanie włosów, zapobiegając nawrotom łupieżu.



Główne składniki:
Olejek z drzewa herbacianego - naturalny czynnik eliminujący łupież
Nasiona winogron - działają przeciw grzybiczno i przeciw łupieżowo
Aloes & Indian Sarsaparilla - odżywia i nawilża włosy i skórę głowy
 

Sposób użycia:
Szampon nanieść na mokre włosy, delikatnie masować włosy i skórę głowy. Pozostawić na 1-2 minuty. Następnie spłukać. W razie konieczności zabieg powtórzyć.
Bezpieczny dla włosów farbowanych i po trwałej ondulacji.


 
Moim zdaniem.
Opakowanie tego produktu wyróżnia zamykanie. Jest ono wyprofilowane i dobrze się odmyka nie połamiemy paznokci. Wąską buteleczkę genialnie trzyma się w dłoni. Z tyłu znajdowała się papierowa etykieta z informacjami, jednak szybko uległa zniszczeniu.
Zapach kojarzy się mi nie wiem czemu z cukierkami - łagodny, po umyciu włosy nim przyjemnie pachną. Szampon o pojemności 200 ml jest już ze mną kolejny tydzień, a ubytek w buteleczce jest mały, posiada on gęstą konsystencję i nie wiele go aplikuję na włosy. Zapienia się na bogato i łatwo też daje się zmyć pod bieżącą wodą. Barwę posiada perłową.
Skład w nim jest przeciętny jak dla mnie.
 

Po dwóch tygodniach objawy łupieżu ustąpiły, szamponu jednak nie odstawiłam ponieważ moje włosy go zaakceptowały i polubiły. Z racji, że oznaki łupieżu u mnie występują rzadko bezsensu było go odstawić i czekać na kolejną "nowinę, że przyjaciel powrócił". Używam go teraz na przemiennie z innym szamponem. Podczas użytkowania szampon oprócz usunięcia łagodnego łupieżu zdyscyplinował włosy na długości. Po prawie czterech trzech tygodniach od kiedy go używam, skalp jest dobrze nawilżony bo łupież ustał i skóra stała się zdrowa, ale czy włosy zostały do końca nawilżone? tak sobie, nie jest najgorzej, ale liczyłam na lepszy efekt.

Jest to poprawny szampon do likwidacji łupieżu. Czy osobom o mocnym łupieżu by pomógł? nie mogę napisać TAK, u mnie jego obecność pomogła przy minimalnym łupieżu.


pozdrawiam - Magda

31 maja 2014

HIMALAYA HERBALS - PEELING DO STÓP

Witam
Staram się systematycznie dbać o stan swoich stóp. Zwłaszcza teraz latem kiedy ubieram sandały lub klapki. Nie są one w złym stanie ponieważ jak wspomniałam staram się o nie dbać cały czas. Był okres co kupowałam peeling do stóp w Biedronce ponieważ jego działanie w pełni mnie zadowalało. Jednak chcąc poznawać inne peelingi musiałam z niego zrezygnować. Ten peeling dotarł do mnie ze sklepu Wizaz24 .
Złuszczanie i nawilżanie z wygładzającym peelingiem do stóp Himalaya Herbals sprawia, że stopy stają się delikatne i gładkie. Łupiny orzecha włoskiego i wyciąg z ananasa delikatnie ścierają szorstką i suchą skórę stóp. Aloes i orzech kokosowy dodatkowo koi ją i nawilża, natychmiast odsłaniając wygładzone stopy.



Sposób użycia: ruchem okrężnym delikatnie wmasować krem w mokre stopy, a następnie dokładnie je spłukać i osuszyć. Używać codziennie podczas kąpieli.





150 ml peelingu zamknięto w dosyć miękkiej tubce z zamykaniem typu "klik". Wyżłobienie na zakrętce dodatkowo ułatwia nam odmykanie. 

 
 Ździerek ten charakteryzuje się dosyć rzadką konsystencją  nie uważam jej za minus ponieważ dzięki temu szybko możemy ją nałożyć na stopy i rozpocząć masaż. Zapach owocowy i delikatny wyczuć można w nim nutę zielonego jabłuszka. Barwę mamy białą z drobinkami.
 Główne składniki:

-orzech włoski
-ananas
-orzech kokosowy
-jabłko
-cytryna

 Na początku przy pierwszym zastosowaniem obawiałam się jego działania ponieważ jego drobinki były dosyć delikatne. Stosowane wcześniej peelingi zdecydowanie posiadały je ostrzejsze. W pierwszym tygodniu użyłam go dwa razy no odczucie z mojej strony było takie dosyć średnie. Producent poleca używanie go codziennie, ale uznałam, że skoro moje stopy nie są w opłakanym stanie to pozwoliłam sobie na kilkakrotne jego użycie w ciągu tygodnia. Pomimo nie mocnych drobinek peeling ten po drugim tygodniu stosowania wygładził skórę na stopach, a na piętach mogę napisać prawie. Teraz mija trzeci tydzień odkąd go zaczęłam stosować i moje stopy, a zwłaszcza pięty są w doskonałej formie. Skóra została wygładzona i nawilżona. 150 ml produktu kosztuje około 20 zł. Przez swoją rzadką konsystencję myślę, że jest średnio wydajny. Szybko się zmywa pod strumieniem wody. Wszystkim tym, którzy nie mają bardzo zaniedbanych stóp polecam go bo w krótkim czasie radzi sobie i doprowadza nasze stopy do ładu.