Witam
Isana jest dobrze znana i (przeważnie) lubiana. Asortyment jest dość bogaty i tani. Dostępność nie jest problemem ponieważ drogerii Rossmann jest w Polsce sporo . Najwierniejsza jestem żelom zwłaszcza z edycji limitowanych. Na ostatnich zakupach zrobiłam wyjątek i zaopatrzyłam się w Olejek pod prysznic Isany z olejami soi i słonecznika.
––––––––––––––––––––
Czy niedrogi produkt kosmetyczny do mycia i pielęgnacji skóry może wypaść tak jakbyśmy wydali na niego o dużo więcej? Może. I żałuję, że nie zakupiłam tego unikatu dużo wcześniej. Czytając o nim opinie wiedziałam, że zdobywa bardzo dobre oceny. Może to lenistwo, a może niepamięć podczas zakupów? Nie warto się tłumaczyć, fakt, że w końcu go poznałam, to najważniejsze bo jak stare przysłowie mówi "lepiej późno, niż wcale". ––––––––––––––––––––
Olej sojowy, olej ze słonecznika, pantenol i witamina E to przyjazne składniki. Ogólnie skład jest krótki i gorszych składników nie jest cała gromada.
Pojemność - 200 ml
Cena - około 5 zł
Barwa - słomkowa
Opakowanie - schludna, płaska buteleczka, przeźroczysta z zamykaniem funkcjonalnym na klik
Zapach - charakterystyczny, znośny, niektórzy wyczuwają w nim woń rybną czego ja nie mogę stwierdzić.Wg. mnie jest to zapach roślinny nie utrzymujący się na skórze po myciu.
––––––––––––––––––––
Działanie. Olejek zaakceptowała moja skóra od pierwszego użycia. Korzystałam z niego około 3 razy w tygodniu. Koniecznie muszę dodać, że nie mam jednolitej skóry na cały ciele. Skórę na nogach i rękach mam bardziej przesuszoną i skłonną tracić nawilżenie dużo szybciej niż w innych partiach sylwetki.
Olejek najlepiej nakłada się na mocno zwilżoną skórę. Przy mało zmoczonej staje się oporny i nie chce pokrywać ciała. Podczas mycia tworzy się biały film, olejek zmienia się w emulsję. Wydawać by się mogło, że będzie oblepiał skórę, nic z tych rzeczy. Po spłukaniu, skóra otoczona jest jego warstwą, ale nie inwazyjną. Spłukuje się wygodnie bez przeszkód. Mniej wymagające partie ciała są bardzo dobrze nawilżone. Natomiast nogi i ręce jak u mnie otrzymywały mniej satysfakcji z jego używania, ale nie były przesuszone. W tych miejscach naskórek otrzymywał partię lekkiego balsamu i wszystko się normowało.
Może zastąpić nam piankę lub żel do depilacji. Idealnie sprawdza się podczas tej czynności, a w etapie końcowym pozostawia skórę z brakiem podrażnień i uspokojoną.
Olejek nie krzywdzi skóry, nigdy nie zostawił na niej wysypu i nie zapychał. Posiada przyjazne pH dla skóry. Pantenol oraz witaminę E, chronią przed wysuszeniem.
Olejek jest średnio wydajny ( w zależności jak często go stosujemy i jaką porcję wylewamy podczas mycia).
Oceniam go za bardzo dobry myjący środek, który pozbawia skórę zanieczyszczeń oraz daje jej od razu namacalne cechy w postaci głównie nawilżenia oraz miękkości.
Znacie ten olejek Isany? A może inny? Czy w ogóle używacie olejków do mycia?
Olejek najlepiej nakłada się na mocno zwilżoną skórę. Przy mało zmoczonej staje się oporny i nie chce pokrywać ciała. Podczas mycia tworzy się biały film, olejek zmienia się w emulsję. Wydawać by się mogło, że będzie oblepiał skórę, nic z tych rzeczy. Po spłukaniu, skóra otoczona jest jego warstwą, ale nie inwazyjną. Spłukuje się wygodnie bez przeszkód. Mniej wymagające partie ciała są bardzo dobrze nawilżone. Natomiast nogi i ręce jak u mnie otrzymywały mniej satysfakcji z jego używania, ale nie były przesuszone. W tych miejscach naskórek otrzymywał partię lekkiego balsamu i wszystko się normowało.
Może zastąpić nam piankę lub żel do depilacji. Idealnie sprawdza się podczas tej czynności, a w etapie końcowym pozostawia skórę z brakiem podrażnień i uspokojoną.
Olejek nie krzywdzi skóry, nigdy nie zostawił na niej wysypu i nie zapychał. Posiada przyjazne pH dla skóry. Pantenol oraz witaminę E, chronią przed wysuszeniem.
Olejek jest średnio wydajny ( w zależności jak często go stosujemy i jaką porcję wylewamy podczas mycia).
Oceniam go za bardzo dobry myjący środek, który pozbawia skórę zanieczyszczeń oraz daje jej od razu namacalne cechy w postaci głównie nawilżenia oraz miękkości.
Znacie ten olejek Isany? A może inny? Czy w ogóle używacie olejków do mycia?
pozdrawiam - Magda