Witam
Polski rynek kosmetyczny dosłownie jest "zalewany" nowymi markami. Oczywiście nie można poznać ich wszystkich, a niektóre poznaje się nawet wtedy jak marka ma już pewien staż. I tak było w moim przypadku odnośnie marki Vianek.
VIANEK to polska marka kosmetyków naturalnych, przeznaczona na rynek masowy. Dedykowana kobietom w każdym wieku, o zróżnicowanych potrzebach pielęgnacyjnych, a jednocześnie wymagających. Połączenie starannie dobranych składników, urzekających zapachów i oryginalnego zdobnictwa opakowań, tworzy wyjątkowy przekaz marki. VIANEK to kosmetyki naturalne, będące odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie rynku i zainteresowanie, nie tylko świadomych konsumentek.
Spośród kilku serii jakie w swoim portfolio posiada Vianek ostatnio poznałam kosmetyk do pielęgnacji cery - Enzymatyczny żel myjący. Należy on do serii fioletowej.
Wyjątkowy żel, przeznaczony do oczyszczania cery naczynkowej, zaczerwienionej, wrażliwej. Bromelaina – enzym proteolityczny z ananasa delikatnie złuszcza martwy naskórek i wygładza. Ekstrakt z owoców czarnej porzeczki to źródło witaminy C, dzięki której skóra jest odporniejsza na skutki działania czynników zewnętrznych. Żel skutecznie myje, nie naruszając naturalnej bariery lipidowej, a olejek rumiankowy przynosi ukojenie.Produkty Vianek nie są testowane na zwierzętach, nie stosuje si też żadnych substancji pochodzących z martwych zwierząt.
Zioła, które wykorzystujemy do produkcji, pochodzą z upraw ekologicznych, z terenów czystego Podlasia.
Buteleczka mieści 150 ml żelu. Sama jest wykonana z mocnego plastiku, a dozowanie żelu odbywa się za pomocą pompki. Już na samym początku zwróciłam uwagę na przyjemny owocowy zapach.
Sama konsystencja ma postać żelu. Produkt jest bardzo wydajny o czym się obecnie przekonuję. Po nałożeniu na cerę można poczuć pod opuszkami palców jak żel jest śliski - znam to uczucie z innych żeli jakie już poznałam.

Z samego początku żel sprawiał, że cera podczas mycia czerwieniała. Dopiero po tygodniu ten efekt ustąpił, myślę, że cera prawdopodobnie jest uczulona lekko na któryś składnik. Jak widać potrafiła się przystosować i teraz z żelem nie mam najmniejszych problemów w trakcie mycia.
Żelu używam głównie do oczyszczania twarzy. Makijaż jednak zmywam wcześniej, a żelem domywam cerę. Po spłukaniu cera nie jest ściągnięta. Dobrze umyta. Odnośnie złuszczania bo jest to żel enzymatyczny to delikatny efekt jest wyczuwalny, ale kiedy systematycznie go używamy. U mnie dało się to działanie zauważyć.
Dla mnie jest dobra opcja przy codziennej pielęgnacji cery. Produkt jest wydajny, skuteczny, a cera oczyszczona bez zapchanych porów.
Żel ten znalazłam w ostatnim boxie od Pure Beauty z edycji Supernowa i jak widzicie stał się moim ulubieńcem "od pierwszego użycia".
Z samego początku żel sprawiał, że cera podczas mycia czerwieniała. Dopiero po tygodniu ten efekt ustąpił, myślę, że cera prawdopodobnie jest uczulona lekko na któryś składnik. Jak widać potrafiła się przystosować i teraz z żelem nie mam najmniejszych problemów w trakcie mycia.
Żelu używam głównie do oczyszczania twarzy. Makijaż jednak zmywam wcześniej, a żelem domywam cerę. Po spłukaniu cera nie jest ściągnięta. Dobrze umyta. Odnośnie złuszczania bo jest to żel enzymatyczny to delikatny efekt jest wyczuwalny, ale kiedy systematycznie go używamy. U mnie dało się to działanie zauważyć.
Dla mnie jest dobra opcja przy codziennej pielęgnacji cery. Produkt jest wydajny, skuteczny, a cera oczyszczona bez zapchanych porów.
Żel ten znalazłam w ostatnim boxie od Pure Beauty z edycji Supernowa i jak widzicie stał się moim ulubieńcem "od pierwszego użycia".
pozdrawiam -Magda