Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jantar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jantar. Pokaż wszystkie posty

9 września 2017

#JANTAR /DUO-MASKA Z WYCIĄGIEM Z BURSZTYNU/ DO WŁOSÓW BARDZO ZNISZCZONYCH

 Witam

Lubiana i przede wszystkim ceniona marka Jantar Farmony podbiła już dawno świat blogosfery. Zaczęło się od wcierki do skalpu. Pamiętam doskonale jak na jej punkcie oszalała moja siostra. Ubóstwiała ten produkt!

Nie odmówiłam i ja jej poznania. Zakupiłam pierwszy egzemplarz w aptece. Po paru tygodniach nie byłam jednak niczym zaskoczona przez wcierkę. Włosy ze skalpem nie czuły się dobrze kiedy ją aplikowałam. Musiałam ją odstawić. Po kilku miesiącach ponownie wróciłam do niej sądząc, że będzie lepiej. Nie było. Uznałam, że nie ma się co oszukiwać, ten produkt mi nie służy - trudno. Nie dla wszystkich wszystko i już. 

Od marki się jednak nie odwróciłam np: niedawno poznałam nowinkę na bazie bursztynu i całkiem dobrze wypadła - Duo-Maska Jantar do włosów bardzo zniszczonych o niej dziś parę słów. Zapraszam.

Sceptycznie podeszłam do niej z początku. 
Szansę jednak dostała jak każdy inny produkt. 


"Duo-maska Jantar oparta jest na skutecznej recepturze i unikalnym podejściu do pielęgnacji włosów. To owoc długich tradycji wykorzystywania niezwykłych właściwości bursztynu. Dwuetapowa aplikacja zapewnia stopniowe uwalnianie składników aktywnych, by skutecznie zregenerować nawet najbardziej zniszczone włosy i ochronić je także podczas mycia."

Sposób użycia przypomina metodę OMO - odżywienie, mycie, odżywienie. 

W pierwszej kolejności należy zwilżyć włosy i rozprowadzić maskę na całej ich długości. Pozostawić na 60 sekund. Spłukać maskę i umyć włosy szamponem jak zwykle. W drugim etapie ponownie nałożyć maskę na włosy, rozczesać je, a następnie spłukać.

Stosować 1-2 razy w tygodniu.

Pojemność - 200 ml
Cena - 13, 50 zł




Aqua (Water), Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glycerin*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Cetearyl Alcohol*, Cyclopentasiloxane, Behentrimonium Chloride, Dimethicone, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Propylene Glycol, Amber Extract*, Milk Lipids, Ceramide 3, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Tocopheryl Acetate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Dimethiconol, Hydroxyethylcellulose, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Lactic Acid, Parfum (Fragrance), Limonene.


Zdecydowałam na jednokrotne używanie maski tygodniowo. 

200 ml produktu schodzi u mnie szybko. Nic dziwnego skoro włosy sięgają mi za pas. Na dodatek maska pije włosy. Wnika zaraz po wmasowaniu. Sądziłam, że je obciążę z początku bo są cienkie. Widocznie moje porcje nie są zbytnio duże, bo włosy dobrze się zachowują nie osiadają.

Maskę aplikuję ze srebrnej tuby. Tuba jest na zatrzask nic wymyślnego nie ma, aplikacja jest wygodna. Jedynie treść informacyjna sprawiała mi trudności podczas pierwszego czytania, przez błyskotliwą etykietę.

Maska w dotyku jest aksamitna, biała, pachnie jak cała seria Jantar - nutami męskimi.




Po pierwszym użyciu maski zgodnie z instrukcją wiedziałam, że nie będzie większych problemów podczas rozczesywania. To był dobry znak. 
Zawarte aktywne składniki w masce: 
bursztyn (pielęgnuje, wzmacnia, odżywia włosy chroniąc je przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi), 
wosk jojoba (głęboko nawilża i efektywnie zabezpiecza włosy przed przesuszeniem),  
ceramidy (restrukturyzują włosy, przywracając im gładkość),  
olejek awokado (nabłyszcza włosy oraz chroni ich końcówki przed rozdwajaniem i kruszeniem) oraz 
olejek kokosowy (wygładza włosy i zapobiega ich puszeniu)

Włosy w tej chwili są wygładzone, nie puszą się, nawilżenie jest całkiem zadowalające. Uparcie rozdwajające się końcówki przestały sterczeć i szpecić włosy.

Włosy nie są przyklapnięte, odstają od skalpu dobrze dają się rozczesać. 


Maska jako pierwszy produkt Jantar zdobył u mnie uznanie. Nie jest droga. Działaniem się popisała na tyle, że stała się moim ulubieńcem ostatniego miesiąca.

                                                                      pozdrawiam - Magda

30 czerwca 2017

#JANTAR W ROLI ODŻYWEK W PIANKACH DO WŁOSÓW SŁABYCH, POZBAWIONYCH OBJĘTOŚCI ORAZ DELIKATNYCH I BARDZO ZNISCZONYCH

                                                                        Witam

Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona zdobyła uznanie wśród klientów serią Jantar. Słynna wcierka bursztynowa podbiła blogosferę, chociaż nie zaspokoiła swoim działaniem wszystkich w tym i mnie. 


Do nowości, odżywek w piance do włosów podeszłam ostrożnie i z dystansem. Nie byłam uprzedzona, ale czułam między nami pewną przepaść, którą pokonałam. W rezultacie poddałam się testom odżywką do włosów słabych i pozbawionych objętości.
Drugą odżywkę do włosów delikatnych i bardzo zniszczonych zajęła się moja siostra, ona bardziej nadawała się do jej kłopotliwych włosów.


Odżywki są łatwe w dozowaniu, wystarczy wstrząsnąć pojemnikiem i naciskając odpowiednie miejsce uzyskać na dłoni puszystą, lekką chmurkę piany. 

Aluminiowe pojemniki są błyszczące, etykiety również przez co przeczytanie informacji jest utrudnione.

Pojemność każdej: 180 ml

Cena każdej: około 10 zł

Składy nie są naturalne, ale każda z nich posiada coś wartościowego.

Wersja do włosów słabych i pozbawionych objętości:

  • bursztyn- pielęgnuje, wzmacnia i odżywia włosy
  • kolagen- nadaje włosom sprężystość, zapobiega ich rozdwajaniu się i łamaniu
  • Keratrix ®- naprawia uszkodzoną strukturę włosów oraz zwiększa ich wytrzymałość i elastyczność

Wersja do włosów delikatnych i bardzo zniszczonych:

  • bursztyn- pielęgnuje, wzmacnia i odżywia włosy
  • ceramidy- odbudowują strukturę włosów, przywracając im gładkość i sprężystość
  • fosfolipidy- dogłębnie regenerują i wzmacniają włosy, nadając im jedwabisty połysk


Opinia moja. Wersja do włosów słabych i pozbawionych objętości. 

Jest to moja pierwsza odżywka jakiej używam w formie pianki. Po umyciu na wilgotne włosy aplikuję puszystą piankę, która sprawnie się wchłania. 
"Dla uzyskania jeszcze większej objętości włosów, pozostawić bez spłukiwania."
Wybrałam sposób pierwszy, ponieważ przy drugim włosy mam jednak za dużo obciążone. Odżywka pachnie jak kosmetyki serii - Jantar czyli przyjemnie nie narzucając się swoją wonią.

Czy moje włosy w tej chwili są słabe? 
Nie sądzę, odżywkę oceniłam pod względem zwiększenia objętości. Włosy z jej udziałem dosyć gładko się rozczesują co ucieszy każdego kto się na nią zdecyduje. 
Po podeschnięciu już po pierwszym użyciu włosy zaczęły odstawać od skalpu, ale ten efekt był średni. Jednak nie ma co narzekać ponieważ na długości pojawił się połysk, a włosy stały się sypkie.

Odżywki używam od pewnego czasu z częstotliwością 2 razy na tydzień. Teraz po dłuższym czasie widzę, że końcówki są bardziej sprężyste co sprzyja wyglądowi ogólnemu. Włosy nie są po niej obciążone, ale przy cienkich jak moje odżywkę spłukuję.


Opinia siostry. Wersja do włosów delikatnych i bardzo zniszczonych.

Siostra miała już przyjemność poznania odżywki piankowej, jak dobrze pamiętam marki Pantene. Nie była nowicjuszką jak ja. 
Ta wersja była dla niej ważniejsza niż moja ponieważ po farbowaniu włosy bardzo ma zniszczone. 

Wiedziała, że odżywka nie ma idealnego składu, ale np: wcierki Jantar jej służyły dlatego chciała poznać kolejny produkt na bazie wyciągu z bursztynu. 

Pianka podobnie jak jej poprzedniczka nie razi zapachem i śmiało się wchłania we włosy. Sposób aplikacji jaki wybrała siostra to propozycja druga jaką proponuje producent czyli ze spłukiwaniem. 

Efekt jaki uzyskała był lepszy niż u mnie - tak wnioskuję. Włosy swobodnie się u niej rozczesują. Stosując odżywkę ciągiem od miesiąca jej ubytek oczywiście zmalał, ale jest jeszcze tak 1/4 pojemności. Widzimy obie, że odżywka wzmocniła włosy, które w pewnym stopniu są już odbudowane i zdrowsze. Nie puszą się, nabrały nawilżenia przez co lepiej je się upina lub stylizuje. 


Używacie odżywek w piance? Czy wolicie standardowe -kremowe?
 
pozdrawiam - Magda

19 czerwca 2017

#JANTAR, SUCHY SZAMPON Z WYCIĄGIEM Z BURSZTYNU

 Witam

Podczas losowych zdarzeń dawniej wpadałam w panikę. Wziąć prysznic nie jest problem, ale co począć z nieświeżymi włosami kiedy  trzeba nagle wyjść z domu lub odwiedzi mnie niezapowiedziany gość? 
Najlepszym przyjacielem w takiej dwuznacznej sytuacji jest suchy szampon. Jest niezastąpiony kiedy potrzebuję sprawnie odświeżyć włosy. Kosmetyk ten nie jest najważniejszy dla mnie, ale stanowi ważny produkt do włosów. Nie stosuję go często. W kryzysie sięgam po niego bo wiem, że natychmiast pozwoli mi się poczuć lepiej. 

Znam kilka suchych szamponów różnych marek. Do ulubieńców zaliczam wersję orientalną Batiste oraz L'biotcia. Szampon Jantar z wyciągiem bursztynu jest ze mną ostatnio, a jak się sprawdził dowiecie się w tej recenzji. 


Pojemność - 180 ml
Cena - około 10 zł
Opakowanie - aluminiowy pojemnik pod ciśnieniem


Szampony suche bywają różne. Jedne rozpylają jasny proszek trudny do wyczesania. Takie też miałam, nic przyjemnego. Drugie nie sprawiają problemów podczas usuwania nalotu. Szampon Jantar właśnie taki jest. Po wmasowaniu wyczesywanie go nie jest utrudnione. Ciemne włosy mogą mieć problem z nim, ale sądzę, że każdy inny szampon brunetkom w pewnym stopniu może dać w kość. Przy moich rudych usuwam go sprawnie i bez kolizji.

Jantar pachnie słodko, jego woń przywodzi na myśl inne produkty tej serii. Rozpyla się łagodnie i nie mocnym strumieniem co bardzo ułatwia równomiernie pokrycie włosów. Po wmasowaniu daje się wyczesać. Aplikuję go jedynie w strefę skalpu bo tu włosy najszybciej mam przyklapane od wydzielającego się sebum.

Skalp mimo tego, że ostatnio jest wrażliwy to ten szampon nie wpływa na niego negatywnie. Obawiałam się łupieżu i wysuszenia, ale po stosowaniu raz na czas żaden przykry incydent nie miał miejsca. 


Szampon za każdym razem poprawia wygląd wizualny włosów. Nadaje im objętości tuż przy skalpie. Znikna od razu efekt przylizanych włosów. Lepsza fryzura utrzymuje się kilka dobrych godzin, czasami dzień.

Składniki aktywne:
bursztyn- pielęgnuje, wzmacnia, odżywia włosy
Sebum Control System- pochłania nadmiar sebum i nadaje włosom objętość
diatomit- absorbuje nieprzyjemny zapach, odświeża włosy i przywraca im lekkość

Szampon w porównaniu do innych ma niższą cenę, a działaniem nie odbiega od wersji droższych. Służy mi od pewnego czasu, aplikuję go rzadko tylko wtedy jak muszę. Sądzę, że miesiąc może trochę dłuższej będzie mi jeszcze dogadzał.

pozdrawiam - Magda