Witam
Mydło w kostce czy w płynie? jakie wolicie? jesteście wierne konkretnej kostce? ja byłam długo i jestem wierna mydełku węglowemu, ale obok niego stawiam Afrykańskie Mydło Czarne Dudu-Osun. Polecane jest szczególnie dla cery wrażliwej, problematycznej ze skłonnościami do wyprysków i przetłuszczania. Na początku chciałam go oddać siostrze ponieważ nie pasowało do mojego typu cery - mydełko dostałam od jednego ze sponsorów na spotkaniu. Jednak instynkt podpowiadał mi - zostaw to mydło i poznaj tego afrykańskiego cudaka.
Mydełko znajdujemy zapakowane w dość lichy kartonik, nie wygląda może ładnie i na początku nie zachęcało szczególnie do szybkiego poznania, ale w kwietniu otworzyłam go i od razu moje zmysły zostały pobudzone przez fantastyczny zapach nigdy nie spotykany do tej pory, mnóstwo kwiatów połączonych ze świeżą zieloną trawką? wraz z nutami cytrusowymi, które podkreślają swoją obecność w mydle, trudno jest mi opisać ten tak doskonały zapach. Kostka jest owalna i w barwie nie czarna jak wskazuje nazwa, a mocno brązowa. Jej waga to 150 g - jest bardzo wydajne, nie ulega deformacji, bryłka utrzymuje się prawie do samego końca, przechowywałam ją w oddzielnej mydelniczce.
Składem może się pochwalić, znajdziemy w nim: miód, masło shea, sproszkowane afrykańskie drzewo sandałowe Osun, olej palmowy, palone strąki drzewa kakaowego, palone liście palmy, aloes, sok z limonki, wodę, aromat.
Afrykańskie mydło Dudu-Osun produkowane w Nigerii jest całkowicie biodegradowalne, nie zawiera sztucznych barwników oraz konserwantów. Jest to 100% bezpieczny produkt, jego nierównomierny koloryt jest naturalny.
Czym mnie szczególnie zaskoczyła ta kostka? Pomimo, że jest przeznaczona szczególnie dla skóry problematycznej przy suchej spisała się wręcz bezkonkurencyjnie. Z obawą myłam nim na początku twarz. Okazało się, że mydełko dogłębnie przede wszystkim oczyszcza skórę odświeżając i nie wysuszając jej. Dawała poczucie nawilżenia i komfortu. Zawarta w mydle część sproszkowanego drzewa osun i drzewa kakaowego działa na skórę peelingująco - wygładzając ją, bez podrażnień. Zmagam się raz na jakiś czas z wysypem na plecach, dotąd pomagał mi żel z Pharmaceris, ale ta kosteczka też daje rady, usuwa krostki dając przede wszystkim wizualne gładkie plecy. W kontakcie z wodą mydło zapienia się delikatnie otaczając dłonie delikatną pianką. Niby taka zwykła kostka, a mi przyniosła radochę i zadowolenie podczas mycia. Jest niesamowita mimo, że z wyglądu specjalnie nie zachęca, ale szczyci się zacnym składem o którym już wspomniałam wyżej oraz ceną: 13-17 zł! więc nie jest to suma wygórowana jak na mydło, które radzi sobie ze skórą problematyczną i jest długo z nami.
pozdrawiam - Magda