Witam.
JASKÓŁCZE ZIELE - KREM DO RĄK I PAZNOKCI (NAWILŻAJĄCY, ANTYSEPTYCZNY)
Co wiemy na jego temat od producenta?
Krem do rąk i paznokci JASKÓŁCZE ZIELE nawilżający, antyseptyczny do codziennej pielęgnacji i profesjonalnego masażu. Przyjemny krem nawilżający do rąk przywracający skórze miękkość i gładkość bez odczucia tłustego filmu. Zawiera roślinę leczniczą - glistnik o wybitnych właściwościach bakteriobójczych i regenerujących, wykorzystywaną od dawna do leczenia chorób skóry.
Wprowadzona do składu kremu alantoina regeneruje i łagodzi naskórek oraz zmniejsza jego skłonność do zaczerwienień. Keratyna i witamina В5 skutecznie wzmacniając strukturę skóry, przeciwdziałają łamliwości i rozdwajaniu płytki paznokciowej.Olejek rokitnika i babka działają regenerująco, przyspieszając procesy gojenia drobnych uszkodzeń skóry.W wyniku tej niezwykle bogatej kompozycji składników, krem wspaniale pielęgnuje paznokcie i skórę rąk nadając jej aksamitną gładkość.
Moim zdaniem
Krem mieści się w miękkiej tubce. W niej znajduje się 100 ml produktu. Tuba ma przyjazną kolorystykę graficzną z informacjami dla konsumenta.
Tutaj jak widzicie poniżej zdjęcie robione na trawie ponieważ robiłam go jakiś czas temu, aby Wam pokazać zabezpieczenie ze sreberka zanim go zaczęłam stosować.
Tubka zakończona białą zakrętką. Barwa kremu jasno żółta o konsystencji półzwartej. Krem łatwo się aplikuje na dłonie. Nie pozostawia tłustego uczucia po wchłonięciu, które jest bardzo szybkie. Pięknie pachnie być może jaskółczym zielem wraz z olejkiem rokitnika i babką. Szczerze to ten zapach mi bardziej odpowiada niż kremu poprzedniego. Producent informuje nas również, że krem ma właściwości antyseptyczne czyli zapobiega rozwojowi drobnoustrojów oraz bakterii wywołujących choroby.
Krem bardzo dobrze przyjął się w mojej rodzinie. Widzę, że każdy sięga po niego codziennie a pomimo tego jest go jeszcze sporo. Mogę śmiało napisać, że jest wydajny.
Krem lekko nawilża dłonie pozostawiając na nich lekką warstwę, która nie drażni:) Powierzchnia naskórka jest zregenerowana oraz wygładzona. Używając go na płytkę paznokciową zauważyć można, że staje się ona zregenerowana. Moją ostatnio malowałam lakierami często i płytka zaczęła "brzydko" wyglądać. Smarowałam ją wieczorami gdzieś przez dwa tygodnie i płytka prawie doszła do swojego zdrowego wyglądu.
Tubka idealnie stoi na swoim zamknięciu więc czuję, że wykorzystam krem do końca.
Pumeks. Tego samego wieczora już go zabrałam ze sobą do łazienki, aby go przetestować. Zapakowany był w woreczek. Po rozpakowaniu poczułam od niego przyjemny miętowy zapach. Pumeks chociaż nie wielkich rozmiarów dobrze trzymał się w dłoni oraz dobrze ścierał naskórek na piętach. Zdał swój egzamin:) Stary pumeks został wyrzucony i teraz ten gości u mnie.
pozdrawiam Mango!