20 grudnia 2013

CZEKOLADA Z POMARAŃCZĄ DO KĄPIELI BINGOSPA

Witam
Gorzka czekolada z pomarańczą do kąpieli BingoSpa.

Czekolada do kąpieli BingoSpa o zmysłowym zapachu luksusu relaksuje, odpręża i poprawia nastrój. Kąpiel BingoSpa pieści zmysły, a aktywne składniki doskonale pielęgnują, odżywiają i wygładzają ciało. 


Zniewalający, apetyczny zapach słodkiej czekolady przynosi uczucie pełnego odprężenia, usuwa zmęczenie i uspokaja, a bogactwo odżywczych składników doskonale myje i oczyszcza skórę. Aromatyczna kąpiel BingoSpa zapewnia cudowną świeżość i relaks po całym dniu, pozostawiając długotrwały efekt miękkiej, jedwabiście gładkiej i uwodzicielsko pachnącej skóry.

Ziarno kakaowca - Theobroma cacao - z którego powstaje czekolada zawiera wiele cennych dla skóry substancji, posiada zdolność zmiękczania skóry. Poza tym wykazuje działanie odmładzające i odświeża skórę, skutecznie likwiduje jej suchości. Antyoksydanty, czyli składniki spowalniające proces starzenia się skóry, znajdujące się w czekoladzie, zapobiegają rozwojowi wolnych rodników, które wpływają na utratę przez skórę kolagenu, elastyny i innych protein. Inne bogactwa czekolady to: witaminy A, B1, B2, B3, E, PP, teobromina, kofeina, fenyloetyloaminę, węglowodany, białko, błonnik, flawonoidy, alkaloidy oraz mikroelementy jak np. magnez, i żelazo. 
Czekolada z pomarańczą do kąpieli BingoSpa to ożywczy nektar dla Twojej skóry i wytchnienie dla duszy.

Moim zdaniem.

Opakowanie -  400 ml nektaru mieści się w plastikowej i przeźroczystej butelce.  Skromna, papierowa  etykieta widnieje na opakowaniu. Niestety po krótkim użytkowaniu zaczyna niszczeć i łapie zacieki. Zakrętka też prosta i charakterystyczna dla produktów BingoSpa ponieważ już z takim zamykaniem spotkałam się kilka razy.
 Kolor - wyblakły różowy.
Konsystencja - gęsta.
Zapach - przy wąchaniu z butelki wyczuć można gorzką czekoladę z nutą pomarańczy.
Koszt - około 16 zł.
 Działanie. Nektar na początku pachnie przyjemnie i łagodnie, ale jest taki przygaszony. Pod wpływem strumienia wody wytwarza naprawdę sporo piany, aż miło się w niej schować. Niestety zapach wtedy ucieka. Możemy cieszyć się jedynie pianą, która też nas relaksuje i odpręża ponieważ daje fajny efekt. 
 Piana nie znika szybko, utrzymuje się stosunkowo długo. Nie dużo go starcza na samą kąpiel, więc uważam, że jest produktem wydajnym. Nie pozostawia osadu ani zacieków po spuszczeniu wody.
 Po kilkukrotnym myciu się z tym nektarem, nie zauważyłam by moja skóra stała się wysuszona czy podrażniona. Dawno nie miałam płynu do kąpieli co by wytwarzał tyle piany co ten, szkoda jedynie że zapach jest słaby. 

19 grudnia 2013

WOSK ZAPACHOPWY YANKEE CANDLE, ŚWIĄTECZNE CIASTECZKO

Witam

Tak się zaczyna moja przygoda z woskami zapachowymi Yankee Candle.

Pierwsze woski jakie paliłam w kominku to CHRISTMAS MEMORIES - Wspomnienia Świąteczne oraz


Apple and Pine Needle. Dziś parę słów o pierwszym z nich. Jest on z kolekcji świątecznej 2013.

O zapachu...

Przyprawy korzenne, słodkie pierniczki i aromat unoszący się znad kufla parującego, winnego grzańca – tak większości z nas kojarzy się zapachowa esencja zimowych świąt. Mocny, bogaty aromat ociepla grudniowe wieczory i kreuje w magiczny sposób świąteczną, rodzinną atmosferę – niepowtarzalną, niosącą za sobą uczucie szczęśliwej celebracji. Na bazie takich słodkich, rozgrzewających nut specjaliści od aromaterapii stworzyli kompozycję Christmas Memories. Wątki idealnie doprawionych łakoci zamknięto w formie dekoracyjnego wosku, który – już w chwilę po podgrzaniu – wypełnia dom atmosferą przyjaźni, przywołując wszystkie, najlepsze, świąteczne wspomnienia.
 

Moim zdaniem.

Zanim odpakowałam go z folii to już mogłam wyczuć czego mogę się spodziewać, ponieważ zapach przedzierał się przez opakowanie.

Po odpaleniu kominka po krótkiej chwili w pomieszczeniu zaczęło pachnieć świętami. Na początku zapach świątecznych ciasteczek przerodził się w konkretne świąteczne przyprawy wykorzystywane do świątecznych wypieków. Wśród nich wyczułam cynamon moją ulubioną przyprawę oraz pomarańczę i goździki. Pomieszczenie nabrało "zapachu wypieków". Kolejnego dnia rano zapach był jeszcze dobrze wyczuwalny.


Z pewnością zakupię na okres świąteczny jeszcze jeden wosk o tym właśnie zapachu by móc cieszyć się świętami w obecności tego wosku.



W sklepie goodies.pl znajdziecie duży wybór wosków zapachowych - zapraszam.
                              

17 grudnia 2013

GROWN LIP BALM WATERMELON & VANILLA 12ML- ARBUZOWO-WANILIOWY BALSAM DO UST HITGROWN

Witam

Pell.pl w tym miejscu znajdziemy Ekskluzywne kosmetyki z całego świata. Nie należą one do tanich kosmetyków i nie każdy może sobie na nie pozwolić. Miałam przyjemność przetestowania 

GROWN LIP BALM WATERMELON & VANILLA 12ML- ARBUZOWO-WANILIOWY BALSAM DO UST HITGROWN.
Lip Balm to luksusowa, bogata w składniki odżywcze mieszanka witamin i antyoksydantów, która pozostawia usta głęboko nawilżone, zmiękczone oraz kusząco błyszczące. Balsam ma wyjątkowe, przyjemne w stosowaniu, jedwabiste wykończenie. Intensywne działanie odżywcze i ochronne obok efektu przepięknego blasku i połysku sprawia, że jest to idealny produkt, stworzony aby wszechstronnie pielęgnować i dbać o usta. Zawiera naturalne ekstrakty z wanilii oraz arbuza.
 MOIM ZDANIEM
W eleganckim kartoniku znajduje się tubka o pojemności 12 ml. Jest ona zabezpieczona sreberkiem, które musimy przekłuć. Kartonik w kolorze stonowanego brązu zawiera złote napisy, ale nie po polsku. Informacje na temat balsamu w naszym języku znalazłam na stronie pell.pl. 
BIOAKTYWNE SKŁADNIKI:
Oczyszczony ekstrakt z arbuza stanowi bogactwo karotenoidów oraz witamin, zapewniając delikatnej skórze ust niespotykaną ochronę struktury komórkowej. Już nigdy więcej spękanych, wysuszonych i pozbawionych kuszącej pełności ust!

Trójglicerydy pozyskiwane z masła shea oraz olej jojoba, pracują synergicznie aby zwiększyć gęstość naskórka i zapobiec utracie wody przez skórę. Składniki te zmiękczają usta, dostarczając im wszelkich niezbędnych składników odżywczych. Masło shea tworzy delikatną, ochronną warstwę zapobiegającą pękaniu i piechrznięciu ust. Stają się one pełniejsze, zregenerowane i przyjemne w dotyku.


Oleje ze słodkich migdałów oraz z owoców dzikiej róży stanowią źródło fitosteroli, niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz witamin. Pobudzając produkcję kolagenu i odnowę komórkową, aktywnie wspomagają utrzymanie odpowiedniego nawilżenia w skórze ust, polepszenie funkcji bariery skóry, a także zachowanie elastyczności. Usta stają się głęboko nawilżone, a tym samym gładkie, miękkie, jędrne i kusząco połyskujące.
 
 Po przekłuciu sreberka ukazuje się balsam do pielęgnacji naszych ust. Ma on barwę mleczną, jest półzwarty. Aplikacja nie należy do higienicznych niestety. Możemy go albo nałożyć na palec i zaaplikować na usta lub bezpośrednio przyłożyć otwór tubki z którego się wydostaje i nałożyć go prosto na usta. Testowałam go sama ponieważ uważam, że stosować go w ten sposób może tylko jedna osoba ze względów higienicznych.
 Gładko rozprowadza się, wyczuć można warstwę, która osadza się nam na ustach. Czujemy delikatny smak arbuza, wanilii tam nie wiele wyczułam. Balsam ładnie połyskuje na ustach. Ktoś kto nie wie, że mamy go na ustach może uważać, że możemy mieć zaaplikowany np: bezbarwny połyskujący błyszczyk. Stosowałam go właśnie pod błyszczki, nie było problemu z tym a usta miałam zarówno dobrze nawilżone jak i wymalowane. Tubka 12ml okazuje się być wydajna, gdyż balsamu nie nakładam dużo. Wystarcza bardzo mała ilość która idealnie rozsmarowuje się na całej powierzchni ust.
Po dwutygodniowym stosowaniu mogę śmiało napisać, że usta dostały odpowiedniego nawilżenia w zimne dni. Nie było efektu spękanych, wysuszonych ust. Dodatkowo usta były, a raczej są nadal  gładkie, miękkie. Ze względu na skład wiem, że usta są pod dobrą ochroną.
Cena jego jest wysoka i na pewno nie na moją kieszeń bo 79 zł. 

Zapraszam na polubienie FB pell.pl
Dziękuję Pani Ani z pell.pl za zaufanie i możliwość poznanie nowego zupełnie dla mnie balsamu do ust na który przypuszczam nigdy bym sobie nie mogła pozwolić ze względu na cenę.
 

16 grudnia 2013

ODŻYWKA Z OLEJKIEM ARGANOWYM DO WŁOSÓW SUCHYCH I ZNISZCZONYCH - JOANNA

Witam
Zachęcona napisem, że produkt posiada olejek arganowy skusiłam się na zakup odżywki z Joanny do włosów suchych i zniszczonych potrzebujących wyjątkowej pielęgnacji. Dodam już na wstępie, że szata graficzna również zrobiła na początku dobre na mnie wrażenie. Koszt 6 zł w wielu miejscach dostępna.
Odżywka regeneruje zniszczone i przesuszone włosy oraz  rozdwajające się końcówki. Po jej użyciu włosy stają się jedwabiście miękkie, nabierają niesamowitego blasku, są lepiej odżywionej przestają się puszyć. 
Dzięki jej stosowaniu  włosy zyskają:
Odżywienie i wzmocnienie
Łatwość rozczesywania
Zmysłowy połysk
Regenerację zniszczonych partii
Ochronę przed puszeniem się
Cudowna konsystencja i piękny zapach odżywki sprawią, że pielęgnacja włosów stanie się wyjątkowym rytuałem przywracającym naturalne piękno.
Moim zdaniem.
Opakowanie - to twardy plastik, trudno go było przeciąć by wydobyć cały produkt do końca. Zamknięcie wygodne typu klik. Wygodnie stoi na głowie, jednak przy końcu nie cały produkt spływa i jak wspomniałam wyżej przecinałam opakowanie i na trzy razy jeszcze miałam odżywki. Szata graficzna bardzo ładnie zaprojektowana dla tego produktu. Dzięki płaskiej formie wygodnie się ją trzymało w dłoni. Opakowanie zawiera 200 g odżywki.
 Konsystencja, gęsta.
Barwa, lekko beżowa.
Zapach, ciut za słodki ale pachnie faktycznie migdałami jak informuje nas o tym producent.
 Działanie nie do końca jest takie jak zapewnia nas producent. Jest zbyt wiele obietnic. Włosy ładnie pachniały. I w sumie tyle pozytywnych spostrzeżeń z mojej strony.
 Odżywka obciążała moje włosy, gdy nałożyłam jej za dużo choć miałam wrażenie, że wcale dużo jej nie nakładałam. Przy mniejszej ilości nie czułam, że w ogóle ją zaaplikowałam. Z rozczesywaniem też nie było najlepiej. Włosy niby się rozczesywały, ale nie najlepiej. Mimo obecności w składzie olejku arganowego nie zauważyłam by włosy zostały zregenerowane lub by nabrały połysku. Zaliczam ją do bardzo średnich odżywek.
 Skład
 Odżywka specjalnie mnie nie zaskoczyła. Jedynie zapach był do przyjęcia i to, że dobrze się spłukiwała. Nie wrócę do niej, nie ma szans. Męczyłam ją długo sądząc, że efekty nadejdą. 

15 grudnia 2013

TIGER - EMOTION, WODA TOALETOWA

Witam
Spróbuję dziś opisać moje pierwsze wrażenia po zastosowaniu wody toaletowej Tiger Emotion. Uważam, że pisanie recenzji o zapachach należy do najtrudniejszej ponieważ nie jest tak łatwo przekazać w tekście zapach. 
 Zmysłowy, pełen zniewalającej słodyczy zapach dla kobiet, które wiedzą, jak zdobyć wszystko, czego pragną. TIGER Emotion czaruje wyrafinowaniem, ciepłem i subtelną elegancją. Wciel się w rolę seksownego kociaka, uwolnij emocje i owiń sobie świat wokół palca.
Woda ta w swoim składzie posiada:
Nuty głowy: bergamotka, pieprz
Nuty serca: kardamon, jagodlin wonny, irys, jaśmin
Baza: piżmo, mech, malina, sandałowiec
Wody toaletowe TIGER to:
Wyszukane kompozycje perfumeryjnePonad standardowe stężenie koncentratu zapachowegoNowatorska formuła gwarantująca bardzo wysoką trwałośćKilkustopniowa kontrola jakościProdukty nie testowane na zwierzętach
Tiger to doskale znany na rynku napój energetyczny. Jego twarzą jest Dariusz "Tiger" Michalczewski. W październiku marka poszerzy swoją ofertę o kosmetyki - wody toaletowe i antyperspiranty. Opakowania mają design jednoznacznie kojarzący się z napojem, zaś linia zapachowa, jak zapewnia producent, jest seksowna, energetyzująca i bardzo trwała.
 Chyba nikt nie jest w stanie lepiej przetestować antyperspirantów niż sportowcy, którzy codziennie muszą brać udział w wyczerpujących treningach, podejmować trudne wyzwania i radzić sobie ze stresem - mówi Dariusz Michalczewski. - Bezskutecznie próbowałem znaleźć antyperspirant spełniający wszystkie wymagania, jakie stawiam przed tego typu produktami. W końcu postanowiłem wraz z najlepszymi profesjonalistami wyprodukować dezodorant, który w pełni mnie zadowoli.
źródło http://www.mmtrojmiasto.pl Fit, Emotion, Energy i Fight
Wody te zostały stworzone dla pań i panów, którzy prowadzą aktywny tryb życia. Dla Pań mamy do wyboru: TIGER FIT - pasuje on do kobiet dynamicznych i wymagających oraz TIGER EMOTION -dla kobiet zmysłowych, które chcą się poczuć wyjątkowo. Do mnie zawitała właśnie ta wersja - TIGER EMOTION.Dla panów powstał TIGER ENERGY, który wg producenta  "przywraca siły witalne, gwarantuje pewność siebie i pobudza do podjęcia inicjatywy" oraz i TIGER FIGHT, "Korzenne i drzewne nuty wyzwalają potencjał i zagrzewają do podjęcia każdego wyzwania". 
Jak zapewnia producent, "kolekcje damskie i męskie cechują się wyszukanymi kompozycjami perfumeryjnymi, ponadstandardowym stężeniem koncentratu zapachowego, skutecznością i wysoką trwałością". Kosmetyki nie są testowane na zwierzętach.
 Opakowanie produktu przypomina napój energetyczny. Jest to mój pierwszy zapach zamknięty w takim opakowaniu. Szczerze? bardzo mi taka forma odpowiada.  Sama woda znajduje się w szklanej buteleczce z atomizerem i mieści 100 ml produktu. Zapach, który otrzymałam w ramach testowania jak ktoś wyżej nie doczytał to przypomnę, że jest to Tiger Emotion. Pierwsze wrażenie jakie zrobił na mnie? po jego użyciu próbowałam skupić się jaki zapach poczułam, był to zapach przyjemnego owocu - wyczułam nutę maliny. Zapach już za pierwszym razem mi spasował, wiedziałam, że będę z nim długo:) Jest bardzo wydajny, przy używaniu go ze 3 razy na tydzień ubytek jest nie wielki, a stosuję go już ze dwa miesiące. Utrzymuje się intensywniej 4-5 godzin, można wyczuć go na ubraniach na kolejny dzień. Po dłuższym stosowaniu tej wody na myśl mi przyszło porównanie, że pachnie balonową owocową gumą do żucia. Zapach dzięki swojej kompozycji jest ciepły i delikatny - kobiecy. Przyznam, że nie znam do końca nut zapachowych o których nas informuje producent, z pewnością wyczułam malinę i częściowo jaśmin. Przenika się również lekka słodycz, która łączy nuty zapachowe.
Zapraszam do polubienia FB TIGER COSMETICS
Dziękuję Pani Magdzie za możliwość przetestowania i poznania tego zapachu.