11 grudnia 2018

JEDEN Z KILKU POMOCNIKÓW JAKICH UŁATWIA MI BYĆ DOBRĄ PANIĄ DOMU TO… DZBANEK FILTRUJĄCY WODĘ AQUAPHOR MODEL ONYX

Witam

Praktycznie, odkąd zostałam żoną i stałam się panią swojej niedużej kuchni pilnuję o zdrowe odżywianie mojej rodziny. 100% nie jestem eko, bo to raczej nie możliwe, ale śmieciowego jedzenia u nas brak. Jak już się pojawia to jest to jedynie domowa pizza.

Latem dbam o to by kupować świeże warzywa. Na szczęście plac targowy mam tak blisko, że na bieżąco trafiają do koszyka podstawowe warzywa prosto od chłopów, którzy przyjeżdżają z okolicznych wsi.

Jak zatem rozwiązuję sprawę codziennego nawadniania się?


Nie kupuję żadnych kolorowych, słodkich napoi, tej kategorii mówimy stanowcze nie. W zamian oferuję rodzinie soki, kompoty, różne naturalne herbaty, dla dorosłych aromatyczne kawy. 

Wszystkie te płyny przygotowuję za pomocą dzbanka filtrującego Aqaphor. Mój poprzedni dzbanek został już dosyć podniszczony dlatego zdecydowałam się nowy gadżet, który od kilku tygodni przefiltrowuje dla nas wodę. 




Model i kolory 

Model na jaki się zdecydowałam to Onyx 4.2 L w stylu vintage nawiązujący swoim kształtem do pradawnych dzbanów. I tak jak stojąc w obuwniczym lub u jubilera i nie mogąc się zdecydować na buty czy też kolczyki to w tym przypadku wybór mój był sprawny. Zerkając raz na wszystkie modele, od razu wskazałam na ten właśnie model.

Do wyboru są dwa kolory: biały i czarny. 

Kolor obejmuje część, pokrywki, pojemnika, gdzie wlewa się wodę do przefiltrowania oraz ergonomiczną rączkę, która daje poczucie bezpieczeństwa przez swoją stabilność. 
Onyx jest wykonany z przezroczystego, nietłukącego się plastiku, dzięki czemu jest odporny na przypadkowe pęknięcie. 





Z jakiego korzystam wkładu?

Pewne doświadczenie z pierwszym uruchomieniem filtrującego dzbanka mam dawno za sobą. W tym przypadku czynności były zbliżone, ale dla początkujących przygotowano instrukcję obrazkową z której bardzo sprawnie idzie załapać w jaki sposób należy przygotować dzbanek wraz filtrem do pierwszego użytku.

Na początek zaopatrzyłam się w mały zapas liczący trzy sztuki. Wkład jaki umieściłam w dzbanku to Aquaphor B25 (Mg) MAXFOR, który pełni dość istotną funkcję. Zapobiega on osadzaniu się kamienia oraz dba o serce, wzbogacając wodę w magnez. 




Wkład Aquaphor B25 (Mg) MAXFOR zawiera włókno Aqualen, dzięki któremu skutecznie usuwa jony metali ciężkich (np. rtęć, ołów), a także wzmacnia działanie bakteriostatyczne filtra. Dzięki jonowymiennemu włóknu Aqualen wkład oczyszcza wodę całą swoją powierzchnią, zwiększając znacząco wydajność filtracji. 


Wkład Aquaphor B25 (Mg) MAXFOR jest w stanie przefiltrować 200 L wody, zaleca się go wymieniać co 2 miesiące. Oczywiście, kiedy uznam, że osadzający kamień zaczyna przeszkadzać filtr wymieniam wcześniej i nie czekam czasu wskazanego przez producenta (wszystko zależy od rodzaju wody). 








Pokrywka oraz wskaźnik zużycia wkładu 


Poprzednie moje dzbanki miały niedopracowane pokrywki. Jedna np.: powinna pod ciężarem wody sama się otworzyć lejąc wodę z kranu, a nie za każdym razem to działało. Dlatego decydując się na model Onyx widziałam na rysunku, że pokrywka będzie wygodniejsza. I taka jest. 

Uchylna pokrywka z systemem "Flip-top" jest bardzo użyteczna. 

Chcąc wlać wodę do przefiltrowania wystarczy nacisnąć przycisk za pomocą kciuka.

Wskaźnik także jest banalny w obsłudze. Przy każdorazowej wymianie należy ustawić wskaźnik, przekręcając strzałkę licznika do pozycji, odpowiadającej pełnej wydajności wkładu (100%) - należy ustawić strzałkę na początku części skali tak, aby pokrywała się z pierwszą kreską na skali.

Wraz z upływającymi dniami, tygodniami ta strzałeczka będzie posuwać się w przeciwną stronę niż wskazówki zegara. Kiedy znajdzie się na czerwonym przedziale należy wtedy wymienić filtr.




Posiadając dzbanek filtrujący jedynie się zyskuje. Odpada noszenie ciężkich zgrzewek wody ze sklepu. Woda przefiltrowana jest zdrowsza, pozbawiona jonów metali ciężkich. 

Używanie wody przefiltrowanej to sama przyjemność i zdrowie. Jestem zadowolona z takiego rozwiązania.

Podsumowując:

-czysta woda w 3 minuty

-łatwe zakładanie filtra

-brak osadów w czajniku gotującym wodę

-picie wody przefiltrowanej zamiast kupnej to mniejszy koszt miesięczny

-lepszy smak wody

-krystaliczna barwa wody przefiltrowanej

-wygodne nalewanie wody do przefiltrowania

-smaczne napoje przygotowywane z wody przefiltrowanej

-smaczne potrawy przygotowywane również z wody przefiltrowanej 



Wad trudno się dopatrzeć - po prostu ich nie ma!

Dzbanek polecam. U mnie zostaje na stałe w kuchni:)



pozdrawiam - Magda

9 grudnia 2018

ALGA PURPUROWA W MLECZKU DO CIAŁA OD LIRENE, MINERAL COLLECTION

Witam

Przygotowując się nie długo do nocy sylwestrowej nie jedna z nas chce wtedy zapewne błyszczeć, bawić się do białego rana i mieć znakomity nastrój. Dlatego przychodzę dziś z mleczkiem rozświetlająco - nawilżającym od Lirene, które daje znakomity efekt błyszczącej skóry. 

Zaczęłam go używać z końcem lata kiedy ciepłe dni dobiegały końca. Po kilku tygodniach wstrzymałam aplikację, ponieważ mleczko przy suchej skórze nie dawało już rady, a poza tym ubierając się już obficiej nie było widać skóry z efektem blasku. 

Tego typu kosmetyki lubię jednak latem bo to one podkreślają wtedy opaleniznę. Dlatego mleczko czeka na przyszłe lato, a ja Wam go polecam na zbliżający się karnawał lub wspomniany Sylwester.





"Purpurowa Alga bogata w cenne makro i mikroelementy takie jak wapń, magnez i cynk nadaje skórze gładkość, delikatność i jedwabisty wygląd."

Składnikami aktywnymi są:

WITAMINA E. Jako aktywny antyutleniacz chroni włókna kolagenowe przed degradacją, zabezpieczając skórę przed efektami przedwczesnego starzenia.

WITAMINA A

Przyspiesza cykl odnowy naskórka i działa normalizująco na procesy różnicowania i przekształceń komórek w poszczególnych warstwach. Działa przeciwstarzeniowo. Poprawia ogólną kondycję i pomaga w utrzymaniu prawidłowego rozwoju naskórka. Efektem jest wygładzenie i zmiękczenie skóry, poprawa kolorytu, poprawa funkcji ochronnych i zmniejszenie utraty wody.

WITAMINA PP

- (witamina B3, kwas nikotynowy, niacyna) - wpływa na przemianę wodną w skórze, na proces utleniania, rozszerza naczynia krwionosne.

OLEJ Z AWOKADO

Dba o odpowiednie natłuszczenie skóry.








Mleczko nie jest tłuste, bardzo łatwo jest go rozścielić i wmasować w wybrane części ciała. Ma postać wodnistą i aplikuje się go za pomocą pompki /spray/.


W mleczku zatopionych jest mnóstwo mikroskopijnych złotych drobinek, które po naniesieniu na nogi, ramiona potrafią dostać się na ubranie, wtedy wszystko świeci jak na choince. Dlatego uważajcie z ilością, a dłonie umyjcie zaraz po zakończeniu aplikacji.


Po błyskawicznym wchłonieniu mleczko dostarczając nie tylko pięknego, cukierkowego i luksusowego zapachu daje się szybko zauważyć na ciele ponieważ skóra nabiera blasku. Nie ma obaw przed nierównościami, czy miejscami w których osadzałoby się obficiej. Mleczko równo się nanosi nawet kiedy się do tego specjalnie nie przyłożymy.


Jeżeli tak jak ja lubicie efekt rozświetlenia to mleczko jest dla was. Skóra staje się przyjemnie jedwabista wręcz promienieje. Nie polecam go na co dzień, tylko na wyjątkowy wieczór lub na lato.


Linia Mineral Collection nie jest mi obca, znam już parę jej kosmetyków, ale to mleczko mimo, że odłożyłam go na ciepłą porę roku stało się dla mnie wyjątkowe. Może dlatego, że podkreśla opaleniznę? 


lirene.pl





pozdrawiam - Magda

7 grudnia 2018

OCZY W IDEALNEJ KONDYCJI DZIĘKI KROPLOM EUPHRASIA ŚWIETLIK

Witam

Nadeszły takie czasy, że społeczeństwo przesiaduje w trakcie dnia przez wiele godzin przed komputerem w dodatku w klimatyzowanych pomieszczeniach. I mnie takie dłuższe siedzenie ostatnio dopada przez brak ciepłej pogody. Stałam się pod jesień mniej aktywna, odpadł rower na którym od wiosny do późnej jesieni przemierzam sporo kilometrów zaliczając wciąż rozbudowujące się krakowskie ścieżki rowerowe. Ktoś mi nie dawno powiedział, a co Ci szkodzi ubrać się i wybrać na rower? A to, że nie jest to ta sama jazda co latem. Mówię teraz stanowcze nie i oczekuję cieplejszej pory roku na ten sport. Zresztą to żadna atrakcja przemierzać trasę kiedy nad Krakowem wisi dość często chmura smogu. 

Dlatego wychodząc z domu w wietrzną pogodę lub siedząc przed laptopem kilka godzin dziennie, od razu moje oczy odnotowują pewien dyskomfort odczuwając pieczenie i wysuszenie spojówek. 

Jak w takim razie zabezpieczam oczy przed pieczeniem, przekrwieniem i przede wszystkim przed wysychaniem? Stosuję krople do oczu mające na celu zapewnić mi komfort w trakcie dnia. Ostatnimi kroplami jakie usuwają te niedogodności są Euphrasia Świetlik, są łagodne i warte polecania. 





Krople Świetlik warto brać pod uwagę i je używać podczas: pracy przy komputerze, a to tyczy się coraz większej liczby osób, albo kiedy przebywamy w zbyt intensywnie oświetlonym pomieszczeniu przez pewien czas. Nie unikniemy ich zastosowania kiedy musimy np.: pracować na halach produkcyjnych, gdzie pełno pyłów, kurzu unosi się w trakcie 8-godzinnego czasu pracy. 

Takie krople przydadzą się o każdej porze roku podczas zmiennych warunków atmosferycznych jak: słońce, wiatr, mróz, woda morska i chlorowanie. 

Zaaplikować je mogą osoby noszące soczewki. Krople są dla nich bezinwazyjne, a stosowaniu sprzyja neutralny skład, gdzie nie następuje ich zdejmowanie.




Nigdy sama nie potrafię sobie zakroplić oczu. Jest to moja czynność, którą nazywam - zmora. Mimo wielu prób ta czynność jest dla mnie za trudna chociaż wydaje się być dość prosta. Jak się okazuje nie wszyscy tą umiejętność są w stanie opanować – w tym i ja.

Na szczęście mąż często jest w pobliżu i to on zakrapla mi oczy w razie potrzeby.

Buteleczka mieści 10 ml wodnego płynu. Jest on bezzapachowy i przeźroczysty. Według informacji jakie znalazłam w dołączonej ulotce krople tracą ważność po 30 dniach licząc od dnia otwarcia.

Przerabiane dotąd inne krople nigdy nie wykańczałam do końca przed terminem. Taka buteleczka wydaje się być nieduża, a jednak wykazuje się być ekonomiczna w trakcie tego miesiąca.

Skład kropel przedstawia się następująco: Ekstrakt ze świetlika lekarskiego (Euphrasia officinalis), ekstrakt z rumianku lekarskiego (Chamomilla vulgaris), poliheksanid, wersenian dwusodowy, chlorek sodu, kw. borny, borek sodu, woda do iniekcji.

Jak widać bazę stanowią ekstrakt ze świetlika lekarskiego oraz rumianku lekarskiego.

Ekstrakt ze świetlika to źródło flawonoidów, zwłaszcza aukubiny i rutozydu, które mają właściwości przeciwzapalne i przeciwalergiczne. Z kolei rumianek lekarski to bogactwo składników takich jak: kartenoidów, flawonidów, kumaryny, choliny, śluzów i soli mineralnych, które odpowiadają za zmniejszenie stanów zapalnych spojówek i działają antyseptycznie.

Poliheksanid jest środkiem konserwującym dobrze tolerowanym przez osoby stosujące te krople. Rzadko kiedy podrażnia on tkanki w oku. 





Co czuję podczas stosowania kropel Świetlik?

Krople od pierwszego zaaplikowania nigdy nie wywołują u mnie żadnych podrażnień. Jestem spokojna, bo są łagodne dla spojówek. Po kilku sekundach po dawce wyczuwam znaczną poprawę w oczach, które stają się przede wszystkim nawilżone, a wzrok się wyostrza. Suchość mija „w mgnieniu oka”. Czuję się komfortowo i mogę nadal wykonywać rozpoczętą pracę, czy to siedzenie przy kompie, czytanie wieczorne lub oglądanie tv. Skład jest pewny, dlatego nie obawiam się skutków ubocznych. 





Krople posłużą każdemu, kto miewa dolegliwości z oczami. Te krople przynoszą natychmiastową ulgę. Pamiętajmy, że sami musimy zadbać o wzrok, nikt tego nie zrobi za nas. Dlatego tego typu krople są wskazane przy: pieczeniu, swędzeniu, przekrwieniu, przemęczeniu wzroku, podrażnieniu spojówek, bólach, uczucia ciała obcego i suchości oraz przy nadmiernym łzawieniu.

Krople Euphrasia Świetlik można nabyć bez recepty w aptekach, za nie wysoką kwotę.

pozdrawiam - Magda

5 grudnia 2018

NATURALNE OLEJKI ETERYCZNE OD OPTIMA NATURA

Witam


Rozpoczynając pierwszy rok studiów (dawno, dawno temu:)) koleżanka zaraziła mnie aromaterapią, która stała się po dzień dzisiejszy moją pasją. Domową biblioteczkę zasilam wciąż nowymi pozycjami o aromaterapii przez co dowiaduję się o tej nauce coraz więcej informacji. Jest fascynująca, znana od wieków i mam wrażenie, że wiele ludzi jej nie docenia, a powinno.

Ostatnio sporo czytam na temat olejków eterycznych, które ulżyłyby mi w przechodzących bólach migrenowych. Próbowałam kilku opcji olejkowych w tym wersji olejku lawendowego, ale nie zauważyłam większych zmian podczas udręki jaka mnie dopada. Bez specjalistycznych leków wtedy nie mam na co liczyć...Jestem jednak nadal na tropie i mam na uwadze pewną nowość na rynku jaka się pojawiła, ale o niej napisze oddzielny post.

Naturalne olejki eteryczne mają na celu wpłynąć na nasze samopoczucie oraz mają zmniejszyć trapiące nas dolegliwości. Za pomocą masaży, kąpieli lub inhalacji trafia wtedy do organizmu olejek powstały z liści, kwiatów, korzeni, nasion, owoców, kory lub żywicy. 


Olejki należy umiejętnie umieć dobrać. Dlatego tak ważne jest szczegółowe zapoznanie z każdym nowo nabytym. 

Urządzając sobie wieczorne spa w otoczeniu olejków odprężających zwróćcie uwagę na ilość dodawanych kropli np.: do kąpieli. Bez sensu jest wlanie pół buteleczki naraz, jest to nawet niebezpieczne, a skutki mogą być nieciekawe. Mogą wystąpić zawroty, ból głowy, złe samopoczucie czyli wszystko w drugą stronę. Zamiast się zrelaksować będziemy poddenerwowani z nieprzyjemną aurą.

Przede mną szykuje się kilka miesięcy obfitujących w zapachy naturalnych olejków eterycznych od Optima Natura. 

Z tymi olejami/olejkami zadbam o ciało dodając je do różnych balsamów, wykorzystam podczas kąpieli lub masaży. Posłużą mi również do palenia w kominku. A jakie warianty będę poznawać i z jakim przeznaczeniem? Tego dowiecie się w dzisiejszym wpisie.


P.S. Kilka olejków zdążyłam już rozpocząć i użyć.





Olejek cynamonowy

Cynamon kocham od zawsze, święta bez niego nie istnieją i grzane piwo. Ta przyprawa potrafi zdziałać cuda, kubki smakowe nigdy nie mają jej dosyć. 
Olejek cynamonowy odkryto już w starożytności i przekazywano go z pokolenia na pokolenie wraz z jego właściwościami zdrowotnymi.

Obecnie olejek ten wykorzystuje się również w pielęgnacji, gdzie stał się eliksirem piękności dlatego tak chętnie dodaje się go do kremów przeciwstarzeniowych. Uzyskuje się w ten sposób skórę ujędrnioną i wygładzoną.

Zdrowotnie olejek cynamonowy działa przeciwgrzybiczo, antybakteryjnie, jest doskonałym antyoksydantem. Doskonale pozbywa się chrypki, kaszlu oraz kataru. Już zdążyłam się o tym przekonać i paląc go wieczorami pomógł mi przetkać nozdrza, przez co noc była lżejsza, a ja wstałam wyspana. 
Jest też środkiem przeciwbólowym – warto stosować go w stanach reumatoidalnych.

Latem olejek warto wykorzystać przeciw komarom, pozbywając się ich z pomieszczenia w którym przebywamy.

Olejek grejpfrutowy

To moje nowe odkrycie. Liczę na niego najbardziej, ponieważ doczytałam, że ma zbawienny wpływ na migrenę. Dlatego będzie przeznaczony jedynie do tego celu.

W zapachu jest mocno wyczuwalny zapach owocu grejpfrutowego z akcentem cierpkości.

Olejek ten wskazany jest także przy: stresie i stanach napięcia nerwowego, dla złagodzenia odczuwania bólu, przy problemach z cerą, przy nadwadze, by zwalczyć cellulit.

Olejek rozmarynowy

Ten olejek występuje w medycynie od tysiącleci. 
W kuchni przyprawa doceniona została przez wielu szefów kuchni.

W zapachu olejek to petarda, znakomicie się nadaje przy aromaterapii. Stosuje się go: w stanach zmęczenia fizycznego i umysłowego, przy infekcjach skórnych i trudno gojących się ranach, dla pobudzenia odporności organizmu.

W kosmetyce używa się go w pielęgnacji włosów, gdzie pozbywa się łupieżu oraz hamuje przetłuszczające się włosy.

Jest antybakteryjny oraz jest docenianym antyoksydantem. W przeszłych czasach zielarze polecali go do odkażania i gojenia się ran.



Olejek pichtowy

Zapachem przypomina gęsty jodłowy las, nawiązujący do miejsca odległego, żyjącego z godnie z naturą. Dodany do kominka robi rewolucje w samopoczuciu, przynajmniej u mnie. Daje odpocząć umysłowi po ciężkim dniu. Działa rozluźniająco kiedy dodamy go do kąpieli. W przeziębieniach łagodzi infekcje dróg oddechowych. Jest polecany dla fanatyków sauny, dlatego polecę go teściowej.

Olejek pichtowy jest też często składnikiem kosmetyków likwidujących obrzęki, plamy na skórze czy łupież. Wskazany jest do nawilżaczy powietrza.

Olejek limonkowy

Zdecydowałam się na niego z jednego powodu. Chciałam nim odświeżyć pomieszczenia oraz pobudzić samą siebie kiedy mam gorszy dzień. Olejkowi udało się te zadania wykonać bez trudu. 

Dodatkowo olejek:
działa na cały organizm, przywracając jego witalność i pobudzając poszczególne narządy do pracy.

Oprócz właściwości terapeutycznych wykazuje właściwości przeciwdepresyjne i działa relaksacyjnie.

Zmniejsza bóle mięśni i stawów, a także chroni organizm przed działaniem wolnych rodników

Olejek trawa cytrynowa

Niesamowitym olejkiem jest Olejek trawa cytrynowa, który słynie z właściwości antybakteryjnych, przeciwgrzybicznych oraz przeciwpasożytniczych.

Dobry wpływ ma na kaszel. Dla niejadków będzie dobrym pobudzaczem apetytu. Przy tym olejku można się wyciszyć i zrelaksować. Jak widać ma wiele zastosowań.




Olejek goździkowy

O olejku goździkowym nie mogę napisać ani jednego złego słowa. Jak pozostałe i ten jest wartościowy i warto go mieć na uwadze. Przy jego pomocy podobnie jak przy cynamonowym można zwalczyć infekcję bakteryjną i wirusową górnych dróg oddechowych. Pomaga również niwelować ciężkie objawy reumatyzmu. Wpływa także na nastrój – przede wszystkim pobudza.

Najczęściej przydaje się przy: dla złagodzenia odczuwania nerwobólów, pomocniczo przy infekcjach górnych dróg oddechowych, dla złagodzenia odczuwania nudności i wzdęć.


Olejek Ylang-Ylang

To olejek szczególny. Jest ze mną po raz pierwszy i już zaskarbił sobie moją sympatię do siebie. Ostatnie problemy ze snem przyczyniły się, że odpalam kominek na wieczór i pałam się tym olejkiem. Wiem, że od razu nie poczuję mocnego snu, ale liczę, że ten olejek z upływem dni poprawi i wydłuży moje spanie.

Olejek ten ma specyficzny aromat trudny do zdefiniowania, ale przyjemny. Podobno jest rozchwytywany wśród perfumiarzy i dodawany do perfum z wyższej półki.

Olejek Ylang Ylang jest także pomocny przy tłustej i trądzikowej skórze oraz przy wypadających i przetłuszczających się włosach. Jest składnikiem wielu pielęgnacyjnych kremów i emulsji.

Olejek lawendowy

To klasyka bez której nie mogę normalnie funkcjonować dlatego najczęściej się zaopatruję właśnie w niego. W tym przypadku zapach to power jaki może zdominować niejedne nuty zapachowe. Czy mi to przeszkadza? Absolutnie nie, ponieważ ten zapach nigdy mi się nie nudzi, mogę z nim obcować często i tak nikt mnie nie przekona do rezygnacji z niego. Ma jednak wielu przeciwników.

Lawenda znana jest od bardzo dawien, działa uspokajająco, przeciwbólowo oraz przeciwbakteryjnie.

Sprzyja zasypianiu, u mnie jednak chyba w tej kwestii się nie sprawdziła i jestem na nią odporna.

Olejek można wykorzystać stosując go w okładzie na odkażenie ran i oparzeń.






W jakich ilościach powinno stosować się olejki?

Do kąpieli aromaterapeutycznej – 3-6 kropli olejku należy wlać do wanny napełnionej ciepłą wodą

Do masażu – 2 krople olejku eterycznego na łyżkę olejku do masażu. Można go mieszać z olejkiem cynamonowym, dzięki czemu wykazuje wzmożone działanie antycellulitowe i ujędrniające skórę.

Do aromatyzacji pomieszczeń – przez nawilżacze i rozpylacze (5 kropli na 1 litr wody)

Do sauny – suchej, mokrej oraz parowej

Jako składnik kosmetyków pielęgnacyjnych – kilka kropli warto dodać do odżywczego balsamu bądź kremu.



Stosujecie olejki eteryczne? Ciekawi Was aromaterapia?


pozdrawiam - Magda

3 grudnia 2018

MIKOŁAJKOWY EVENT Z BOXAMI OD IPERFUMY.PL


Witam 

Czy ten „młodszy” czy ten „starszy”, każdy co roku lubi wyczekiwać prezentów od Świętego Mikołaja. Bo to sama radocha budzić się o poranku 6 grudnia z paczką pod poduchą od Świętego, który pokonując w nocy komin skradał się po cichu z prezentami.

Pan Mikołaj w tą noc ma sporo pracy i fajnie jak przy łóżku zostawimy mu na talerzyku parę świątecznych pierniczków dla osłody. Pamiętam kiedy sama byłam dzieckiem i robiłam pod namową rodziców taki myk. 

Kiedy dorosłam okazało się, że tata przez te lata pałaszował co roku zostawione słodkości niby w podziękowaniu dla Mikołaja ode mnie. Dzieciństwo to piękny i cudowny czas, dziecko wierzy dosłownie we wszystko! Jak dla mnie mogłabym wrócić do tych błogich lat i na nowo wyczekiwać prezentów wierząc w Mikołaja, który w tą noc ma dla każdego dziecka na całym globie prezent ...niestety latka lecą i czasu się nie cofnie, ale pomarzyć można:)





W tym roku wraz z kilkoma blogerkami rozpoczęłyśmy Mikołajki kilka dni przed czasem, spotykając się w zacnym gronie na pogaduchach i słodkościach. Bo po co tracić czas, skoro za parę dni i tak dostaniemy mikołajkowe gifciki od rodziny i najbliższych? No chyba, że któraś nie zasłużyła, a co gorsza zapomniała napisać listu:) 

Na event przybyłyśmy za zaproszeniem Dominiki do jej mieszkania. W progu powitała Nas sama gospodyni domostwa jej cudowna mama oraz dwa pupile w postaci dwóch kotów – Czarna i Rudy. Jako kociara od razu nawiązałam z nimi kontakt, a koty wyczuły „swego” i bez oporów i z wielką sympatią umilały mi spotkanie, na którym wyśmienicie się bawiłam. 


Wbrew pozorom my blogerki kosmetyczne nie rozmawiamy jedynie o nowinkach świata kosmetycznego, chociaż jest to nasz główny zawsze temat, poruszamy inne wątki chociażby życiowe przy tym dyskutując. I tym razem również tak było...aż do momentu, kiedy nasz główny partner eventu iperfumy.pl postanowił umilić nam spotkanie wręczając każdej z nas mikołajkowy box mieszczący same perełki. Zobaczcie:)









Moja pierwsza woda perfumowana Armani Sì złożona ze zmysłowych nut czarnej porzeczki, które przeplatają się z kwitnącym sercem w postaci frezji i róży. 

KORIKA NaturBeauty, maska eksfoliująca w płacie to kolejna perełka jaka pozwoli mi oczyścić cerę, delikatnie usuwając zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka.

W mikołajkowym boxie znalazłam także kolorówkę. Dermacol 16H Lip Colour długotrwały kolor do ust i błyszczyk dający intensywna pigmentację. Na ustach wygląda wspaniale. Już w ten sam dzień postanowiłam go nałożyć na usta. Efekt? Nawet nie pytajcie – mega. Usta stały się z lekka błyszczące, kolor trzymał się na nich przez wiele godzin.

Wisienką na torcie okazała się być paleta cieni do powiek, Makeup Revolution Life On the Dance Floor, która umożliwia bardzo zróżnicowany makijaż. 









Mikołajkowe boxy otrzymały: Aldona, Kornelia, Dominika, Mariola i ja:)





Iperfumy.pl to drogeria w której możecie jeszcze zakupić mikołajkowe prezenty dla niej, dla niego oraz dla dzieci. Wybór spory i możliwości wiele. W tej chwili w ofercie pojawiły się świąteczne zestawy kosmetyczne znanych marek.

Nie zapomnijcie o najbliższych – mikołajki lada dzień, a zaraz po nich święta i gwiazdka.

Życzę Wam wspaniałych prezentów – piszcie listy...Mikołaj wszystkie je czyta:) 


Ja dziękuję za wspaniały box naszemu partnerowi spotkania - iperfumy:) oraz dziewczynom za miło spędzony czas.

pozdrawiam - Magda