7 kwietnia 2019

CroENHYPO, W ZGODZIE ZE SOBĄ I OTOCZENIEM

Witam


Wchodząc do każdego sklepu z chemią gospodarczą bez trudu możemy wyjść z lekkim zapasem środków do sprzątania rozgraniczając je na płyny do szyb, podłóg, kafelków itd.

Przez większość mojego czasu odkąd stałam się domowym menadżerem nie zwracałam zupełnie uwagi na środki do sprzątania. Do czasu kiedy zaczęły działać negatywnie głównie u mnie na skórę. Sprzątać w rękawiczkach nie potrafię, dlatego zawsze się wzbraniam od nich kiedy nawet wycieram kurz z mebli. Wtedy to na przykre efekty długo nie muszę czekać, które objawiają się wysuszoną, swędzącą skórą.

Od niespełna roku, więc dość krótko zwracam uwagę co kupuję. W sklepach jednak występuje nadal jedynie chemia, rzadko spotykam coś hypoalergicznego. Prędzej w sieci lub w wybranych miejscach mogę nabyć produkty bez szkodliwych substancji. 

Przykładem nowo poznanej marki jest CroEnHYPO. To produkty stworzone wyłącznie ze składników naturalnych z wykluczeniem jakichkolwiek alergenów, toksyn, dodatków zapachowych i koloryzujących. Są to hipoalergiczne, w 100 % naturalne, nietoksyczne dla człowieka i obojętne dla środowiska płyny.

W ofercie znajdziecie kilkanaście środków pomocnych przy codziennym sprzątaniu. Są to produkty do:

Szyb i stali nierdzewnej, Kuchni i AGD, Łazienki i armatury, Kabiny prysznicowej, Do mycia naczyń, Owoców, Zabawek, Podłóg w tym paneli i gresu, Drewna olejowanego, Skór naturalnych. 

Kilka z nich przedstawię w tym wpisie.






SZYBY i STAL NIERDZEWNA


Przeznaczenie: szyby, lustra i stal nierdzewną, bez obawy o smugi i efekt tęczy na stali.

Produkt nie posiada potencjalnych alergenów, substancji potencjalnie szkodliwych, komedogennych, konserwujących, podejrzanych o właściwości rakotwórcze ani zakazanych w Unii Europejskiej.

Płyn nanosiłam na szmatkę i przecierałam wybrane miejsca. Można nim także spryskać miejsca które chcemy oczyścić. Ważne, by chwilę odczekać, umyć i pozostawić do samodzielnego wyschnięcia.

Z początku mnie zastanawiało bo zostawiałam lutra np: z widocznymi ruchami jakimi powlekałam go płynem ze szmatką. Po czasie jednak wszystko wysychało, a powierzchnie zostawały bez smug i brudu.

Płyn perfekcyjnie rozpuszczał lakier do włosów jakim niechcący zawsze pokryję lustro nanosząc go na włosy. Płyn został stworzony z myślą o osobach podatnych na uczulenia i alergikach. Jego bazą są organiczne substancje. Płyn nie posiada barwników i zapachu jak twierdzi producent. Ja częściowo wyczuwałam ocet, ale jestem do niego przyzwyczajona bo wcześniej niejednokrotnie używałam go z wodą do czyszczenia.

Skład preparatu: woda, związki powierzchniowo czynne pochodzenia cukrowego, ocet spożywczy, alkohol izopropylowy, benzoesan sodu.







KABINA PRYSZNICOWA



Przeznaczenie: do usuwania nalotu kamiennego z kabin prysznicowych, wanien, umywalek, toalet i innych powierzchni kwasoodpornych.

Środek ten oparty jest na naturalnych składnikach i nie zawiera substancji zapachowych, ani barwników czy spieniaczy. Produkt ten nie posiada silnych właściwości pieniących, jednak świetnie daje sobie radę z tłuszczem i zabrudzeniami. Nierozcieńczony rewelacyjnie usuwa przypalenia nawet w chłodnej wodzie.

Płyn umieszczałam na powierzchni, którą chciałam odkamienić, głównie były to wyloty z odprowadzanej wody w umywalce czy brodziku. Wystarczało parę minut i po spłukaniu kamień był zupełnie usuwany. Z początku co prawda czynność wykonywałam dwukrotnie, ale w późniejszym czasie, czyli kiedy częściej nanosiłam płyn to wystarczała jednorazowa interwencja.

Skład preparatu: woda, niejonowe związki powierzchniowo czynne pochodzenia cukrowego, Kwas cytrynowy, Kwas metanosulfonowy.








KUCHNIA i AGD

Przeznaczenie: do kuchni. Do zmywania codziennych naturalnych zabrudzeń kuchennych, których źródłem jest gotowanie, smażenie czy zwykłe plamy, zalania i chlapnięcia, na wszelakich powierzchniach.

Środek ten oparty jest na naturalnych składnikach i nie zawiera substancji zapachowych ani barwników. Produkt ten prezentuje silne i wyjątkowe, bo naturalne i bezpieczne właściwości rozpuszczania tłuszczu i usuwania zanieczyszczeń organicznych.

Rozpuszcza między innymi: plamy oleju; przypalony tłuszcz (doskonale myje powłokę teflonową patelni); stare powłoki tłustego kurzu (na meblach kuchennych); trudne i stare zabrudzenia. Świetnie radzi sobie z rdzawymi nalotami na spodzie palników.

Preparat ten znakomicie doczyścił u mnie płytę na której codziennie gotuję. Usunął "pradawny" brud jaki zalegał miejscowo, a którego nie mogłam pozbyć się od dłuższego czasu. Użyłam go również do szafek znajdujących się blisko obszaru gotowania. Z nich usunął tłuste plamy.

Szybkość pozbycia się plam jest sprawna. Należy spryskać wybrane miejsca i odczekać parę minut, po czym szmatką zebrać rozpuszczony brud.

Skład preparatu: woda, związki powierzchniowo czynne pochodzenia cukrowego, Cytrynian sodu, Glukonian Sodu,,Benzoesan Sodu, Alkohol Izopropylowy.







ŁAZIENKA, ARMATURA


Przeznaczenie: do mycia łazienki. Umywalki, zlewu w kuchni, kranów, luster z osadu kamiennego, kafelków, prysznica.

Tą propozycją usuwam nalot mydlany jaki osadza się na umywalkach i wannie/prysznicu. Praca i z tym płynem jest prosta, łatwa i przyjemna. Wystarczy spryskać nim wybrane miejsce, odczekać i zetrzeć miękką szmatką. Nalot jest usuwany, a powierzchnie stają się ponownie wygładzone. Nie jest wyczuwalny mydlany osad, który łatwo można rozpoznać przez dotyk.

Płyn jest bezpieczny dla kranów, baterii łazienkowych, chromów, mosiądzu i innych metali. Do mycia bieżących zabrudzeń powierzchni twardych i odpornych na kwaśny odczyn.

Skład preparatu: woda, związki powierzchniowo czynne pochodzenia cukrowego, kwas cytrynowy, kwas mlekowy, kwas glikolowy.









Preparaty CroEnHypo to produkty nie stanowiące zagrożenia dla środowiska. Nie stanowią zagrożenia przy dostaniu się do oczu lub przewodu pokarmowego lecz nie są produktami przeznaczonymi do spożycia. Produkty mogą być używane przez kobiety w ciąży, osoby uczulone, alergików oraz wrażliwe na działanie produktów chemicznych.
Opakowania dostępne są przeważnie o pojemnościach:750 ml, 400 ml lub 5L. Te opisane przeze mnie to 750 ml w cenach od 19-24 zł. 

Dla mnie okazały się być skutecznymi środkami hypoalergicznymi po których nie doznałam żadnego uszczerbku na skórze. 
Są znakomitym rozwiązaniem dla osób z alergią, astmą, katarami, 
atopią. 

Są to płyny przyjazne także dla mieszkających z nami zwierząt. 






Na sam koniec podsumuję jeszcze opakowania. 750 ml to dość spore ilości jakie znajdują się w przeźroczystych buteleczkach zakończonych wygodnymi pompkami - atomizerami. Starczą na wiele zastosowań. Patrząc na nie widzimy minimalistyczną grafikę. 

Wraz z działaniem poszczególnych preparatów oceniam całość na szkolną 6. W końcu doczyściłam uporczywe zabrudzenia, nie bacząc, że dany płyn zaszkodzi mojej skórze, a przy okazji nie wdychałam szkodliwych substancji.

Zbliża się czas porządków przedświątecznych. Uważam, że w te preparaty warto jest się zaopatrzyć. Nie tylko wpłyną na nasze zdrowie, ale także na środowisko. 
<TUTAJ> znajdziecie miejsca, gdzie można je zakupić. 





pozdrawiam - Magda

5 kwietnia 2019

ZESTAW: SZAMPON I LOTION OD HAIR JAZZ. CZY FAKTYCZNIE JEST SKUTECZNY I POWODUJE TRZYKROTNY WZROST WŁOSÓW?

Witam


Włosy, włosy, włosy:) Czy o długich, lśniących jednym słowem zdrowych marzy każda kobieta? Sądzę, że tak. To włosy stanowią jakby naszą ozdobę i wiele o nas mówią, potrafią zmienić nasz wygląd i rozpoznawalność. To codziennie się nimi zajmujemy. Nie ma znaczenia czy są długie czy krótkie, farbowane lub kręcone:) Każde wymagają szczególnej i właściwej opieki.

Nie wyobrażam sobie dnia bez grzebienia i upięcia ich przynajmniej w prosty kok.

Skupię się dziś na samym zapuszczaniu włosów. Bo to długofalowa czynność, wymagająca przede wszystkim cierpliwości. 


Przez wiele lat cierpliwie zapuszczałam/zapuszczam włosy, które w chwili obecnej sięgają mi pasa. Zapytacie mnie: w takim razie po co sięgnęłam po zestaw stymulujący wzrost włosów nawet trzykrotnie? Odpowiedź moja brzmi tak: przeszło miesiąc temu ścięłam około 10-12 cm końcówek, których nie udało mi się uratować. Stąd chciałam by przyrost był szybszy i znaczny bym mogła znów móc cieszyć się długością włosów jaką miałam zanim postanowiłam definitywnie pozbyć się rozdwojonych końcówek.


Zestaw jakiego używam pochodzi ze sklepu Harmony Plus: składa się z Szamponu Hair Jazz oraz Lotionu Hair Jazz. Produkty zostały wyprodukowane we Francji.








Szczegółowe informacje na temat testów (w języku angielskim) można pobrać, klikając tutaj — https://bit.ly/HairBell-Clinical-Studies

Produkty do pielęgnacji włosów Hair Jazz są wysoko stężoną mieszanką naturalnie występujących białek, które są niezbędne do wzmocnienia rdzenia włosa i wzmagają jego wzrost — są to:

  • chityna,
  • hydrolizowana keratyna,
  • białka sojowe, a także
  • wyciąg ze skorupki jajka.

Wydajność tej mieszanki restrukturyzującej jest następnie zwiększana poprzez dodanie witaminy B6 (pirydoksyny), odgrywającej kluczową rolę w przemianie metabolicznej białek tworzących rdzeń włosa.





Stosowanie:
"Stosuj szampon HAIRJAZZ co drugi lub trzeci dzień, nakładając na zwilżoną skórę głowy (u nasady włosów). Delikatnie spień i masuj skórę głowy opuszkami palców przez 1-2 minuty. Pozostaw szampon na skórze głowy przez 2 minuty, bez wycierania. Spłucz szampon ciepłą wodą.Po zastosowaniu szamponów Hair Jazz wysusz głowę ręcznikiem. Następnie rozpyl lotion bezpośrednio na mokrą głowę i masuj delikatnie przez 1–2 minuty. NIE SPŁUKIWAĆ!"








Przez ostatnie tygodnie mój cykl mycia włosów uległ zmianie. By dobrze stosować zestaw Hair Jazz rozpoczynałam mycie włosów od umycia ich zwykłym szamponem zwłaszcza na długości. Po tym wstępnym myciu nakładałam wskazany szampon na mokry skalp i wykonywałam paru minutowy masaż po czym spłukiwałam wytworzoną się pianę ciepłą wodą. 

Szampon wyróżnia niebieski odcień półprzeźroczysty. Jest w gęstości umiarkowany i czuć z niego ziołowy, trochę mentolowy aromat przemieszany chemią. Ogólnie nie jest to zapach uporczywy. Przy masażu szampon po części chłodzi i występuje mrowienie. Przypuszczam, że szampon w ten sposób pobudza cebulki do działania.W pielęgnacji długości uczestniczyć powinna odżywka z tej serii, której nie miałam. Zastąpiłam ją inną marką, by mieć możliwość rozczesania włosów na całej długości.

Natomiast dostępnym lotionem spryskiwałam wilgotny skalp i także poddawałam go masażowi. Przy tym zabiegu również odczuwałam mrowienie, ale w mniejszym stopniu.

Dodam jeszcze parę przemyśleń na temat opakowań. Nie jest to dla mnie zestaw, który wyglądem zwabiłby mnie do zakupu zwłaszcza po poznaniu ceny. W tej chwili na stronie sklepu, ten zestaw kosztuje 162 zł i jest w promocji.

Liczyłam w sumie na lepsze opakowania bo te są mocno przeciętne, takie zwyczajne. W dodatku tuba zakończona jest zakrętką, a nie klikiem. Nie lubię od dawna takich zamykań. Przy lotionie atomizer działa znakomicie, nie mam zastrzeżeń.

Brakowało mi także pełnych opisów w języku polskim na etykietach. 

Na stronie sklepu natomiast znalazłam krótkie informacje.

 





Na temat produktów Hair Jazz czytałam kilkanaście opinii głównie blogerek. Zdania są podzielone z tego co zauważyłam. Dlatego do poszczególnych punktów postanowiłam odnieść się oddzielnie.

Hair Jazz udziela gwarancji na 5 wyników:
  • Nawet trzykrotnie szybszy wzrost włosów,
  • Bardziej miękkie i błyszczące włosy,
  • Wyniki utrzymujące się przez wiele miesięcy,
  • Wydajność sprawdzona i przetestowana na wszystkich rodzajach włosów,
  • Wyraźne zmniejszenie się liczby wypadających włosów.


W trakcie 6 tygodniowego używania tego zestawu włosy u mnie nie uzyskały trzykrotnego przyrostu (średnio włosy rosną 1,5 cm na miesiąc). Jakiś odrost zanotowałam, ale nie obiecywany. 

Czy na długości stały się miękkie i błyszczące? Średnio. Ale w otrzymanym zestawie nie było odżywki, która mogła by to zrobić. 

Trudno odnieść się mi jest do stwierdzenia czy uzyskane wyniki utrzymają się przez wiele miesięcy bo jak?

Wydajność produktów jest w sumie dobra, chociaż przypuszczam, że lotion skończy się szybciej niż szampon, którego używam jedynie przy nasadzie.
Na plus idzie spadek wypadających włosów.


Ogólnie zestaw sprawdził się od strony praktycznej, średnio. Nie dostałam uczulenia, występujące mrowienie nie było szkodliwe. Co prawda nie uzyskałam wskazanego przyrostu, ale zmniejszyła się ilość wysypu włosów do minimum. 

Cena za zestaw nawet w promocyjnej cenie jest kwotą dość wysoką. Grono osób machnie ręką i go kupi licząc na szybszy przyrost i może go osiągnąć. Natomiast u innych ta kwota może być zaporowa i się na niego nie zdecyduje. 

Chociaż prezentacja to sprawa drugorzędna, ale także brana pod uwagę to ten zestaw nie wyróżnia się niczym. W pierwszym kontakcie nie zwracając na siebie uwagi.

Czy Wam go polecam? Tak. Dlaczego bym miała tego nie zrobić. Warto każdy produkt osobiście poznać i wyrobić sobie o nim zdanie, a nie sugerować się szeregiem opinii wyczytanych w sieci.

pozdrawiam - Magda

3 kwietnia 2019

MAKEUP REVOLUTION LONDON LIFE ON THE DANCE FLOOR - GUEST LIST

Witam


Wiosenny czas w tym roku totalnie odmienił moje spojrzenie na makijaż. Wśród nowych cieni pojawiły się takie jakich dotąd nie tykałam. Przestałam się ograniczać i korzystać z wąskiego grona brązów. Na moje pędzelki trafiają teraz dużo cieplejsze barwy, a nawet takie o których jeszcze kilka miesięcy temu nie było mowy. Przyzwyczajenia jednak nie są dobre, dlatego zmiany warto wprowadzać nie tylko np: w codzienny makijaż, ale także w swoje życie.

Makeup Revolution Life On The Dance Floor Guest List to błyszcząca na miedziowy odcień prostokątna Paleta 24 Cieni Do Powiek Guest List. Do wyboru jest jeszcze dwie: Vip oraz After Party.

Paleta ta czekała w sumie na swój debiut kilka miesięcy. Trafiła do mnie w grudniu, ale nie widziałam wtedy potrzeby jej zaczynania. 


Teraz jest o wiele lepszy czas ponieważ ciepłe barwne cienie wkomponują się "zaraz" do lekko opalonej cery słońcem, które potrafi już być coraz cieplejsze.



Paletka Guest List mieni się pięknie na toaletce. Nie ma możliwości nie zerkać na jej oprawę - wyróżnia się na tle nie tylko pielęgnacyjnych kosmetyków, pośród kolorówki dominuje.


Nawet kiedy jej nie używałam to często brałam do dłoni i przekładałam w różne inne miejsca. 

Sprawdzałam przy okazji czy świecąca poświata nie będzie schodzić co może zaważyć na jej atrakcyjności. Jednak okazuje się, że Revolution profesjonalnie wykonało wieczko palety.


W środku nie mamy aplikatora. Jest to jednak średnia paleta i myślę, że większość kobiet i tak będzie z niej korzystać w domu. Dlatego pędzelki i tak znajdują się u każdej z nas więc problemów nie ma. Inna sprawa jak zabieramy ją ze sobą w podróż, wtedy zapakowanie pędzli jest obowiązkowe, chyba, że używamy ostatecznie opuszka palca.


Między sporym, wygodnym lusterkiem, a cieniami znajduje się przedziałka w formie folii, na której umieszczono nazwy cieni.





Paleta jak dla mnie mieści sporo barwnych cieni od pomarańczowych, brzoskwiniowych i bordowych do różowych i fioletowych. Przekrój spory z różnymi tonacjami. 

By zaspokoić oczekiwania kobiet cienie są zarówno błyszczące jak i matowe. Eksperymentując łączę różne z nich co umożliwia za każdym praktycznie razem powstanie nowego makijażu.









Cienie są dobrze napigmentowane chociaż zauważyłam, że w palecie mają intensywniejsze barwy. Na oku są o parę tonów jaśniejsze, ale to może zależy od ilości nałożenia danego cienia i sposobu blendowania. Każdy cień waży 1,1 g. 

Cienie praktycznie trzymają się przez wiele godzin, rzadko nanoszę jakiekolwiek poprawki. Z całej barwnej palety można nimi malować oczy na dzień jak i na wieczór. Wszystko zależy od sytuacji bądź kreacji jaką mamy zamiar założyć.


Przy aplikacji z lekka się osypują, ale łatwo można z policzka usunąć kolorowy pyłek.

Paletka do dostania na notino.pl



Z jakiej aktualnie palety korzystacie? Znacie tą?





pozdrawiam - Magda

1 kwietnia 2019

DENKO MARZEC, 2019

Witam


1 kwiecień to p
rima aprilis, dzień w którym można nabrać najbliższych, a przy okazji ubawić się po pachy z różnych dziwnych zaistniałych sytuacji. Jak u Was? Trzymają Was się żarty w ten dzień? Bo mnie tak :)


Poniedziałek to dla większości z Was dzień pracujący lub szkolny. Ja dziś mam przedłużenie weekendu. Fajnie, bo nadrabiałam obowiązki domowe i przygotowałam nieznaczne denko z ubiegłego miesiąca marca. Zapraszam:)






Gosh Szampon do Włosów Coconut Oil Shampoo - Warto go wprowadzić do codziennego mycia włosów. Jest łagodny i skuteczny w działaniu. Zmiękcza włosy, nadaje im wigoru i dyscypliny. Kokosowy zapach umili za każdym razem mycie.

L biotica, odbudowujący balsam do włosów. Balsam co prawda nie zadziałał na same końcówki jak tego oczekiwałam, ale na długości włosów już tak. Nie zalecam z przesadzaniem ilości w nakładaniu, bo wtedy włosy stają się tępe.

Herbal Care, Szampon do włosów przetłuszczających się. Na pewno nadaje się do codziennego użytku nie przynosząc szkód. Używając go stale czekałam, aż gruczoły łojowe zostaną uregulowane tym zmniejszą wydzielanie sebum, a ja zyskam do dwóch dni świeższe włosy niż zwykle. Bywało z tym różnie, ale szampon polubiłam bo to nie moja pierwsza zużyta jego buteleczka. 







Revitacell, bioaktywna, rewitalizująco-rozświetlająca maska do twarzy na bazie opatentowanych komórek macierzystych MIC-1. Z maską było tak, że od pierwszego użycia zaraz po masażu cera za każdym razem mnie piekła, czasami występowało mrowienie, ale to mogę zrozumieć. Nie zużyłam jej jednak do końca. Po kilkunastu użyciach nie było żadnej poprawy na cerze, a skutki uboczne nie mijały nawet kiedy do masażu aplikowałam znikomą porcję.

Farmona Tutti Frutti Grapefruit, żel do kąpieli i pod prysznic. Zaletą jego jest niewątpliwie zapach świeżego z lekką goryczką grejpfruta. Żel nie wysusza skóry, oczyszcza, ale jak dla mnie nie ma specjalnych właściwości pielęgnacyjnych. Obowiązkowo musiałam balsamować skórę. Podczas mycia wydziela się średnia piana, która otula każdy skrawek ciała myjąc go sprawnie i dokładnie.

Pollena, Savona Familijne, mydło hipoalergiczne. Bardzo przyjemne mydło dla całej rodziny. Zostało przetestowane dermatologicznie, posiada pH neutralne dla skóry, jest przyjazne dla środowiska ponieważ ulega biodegradacji.







Evree, długotrwale nawilżający krem do dłoni. Nadaje się do skóry przesuszonej i odwodnionej. W składzie występuje 60% naturalnych składników. Wrażenie robi, aż 15 składników aktywnych m.in. 5 olejków, 3 witaminy, masło shea, gliceryna, mocznik, lanolina, naturalne woski roślinne. Mała ilość zapewniała mi długotrwałe jego działanie. Na skórze z łatwością się wchłania pozostawiając skórę matową.

Lirene, Ultra zmiękczający krem-maska do stóp, zawierający 30% urea i olejek herbaciany. Moje kolejne zużyte opakowanie. Pełna opinia <TUTAJ>

Sylveco, hibiskusowy tonik do twarzy. Te produkt także został skończony kolejny raz (mój ulubieniec). Pełna opinia <TUTAJ>






Pharmaceris, krem intensywnie redukujący niedoskonałości jak cienie i worki pod oczami. Oceniam jego działanie średnio. Na cienie zadziałał dobrze, ale u mnie one są zawsze mało widoczne.
Zmarszczki - uległy niewielkiemu wygładzeniu tuż pod dolnymi powiekami. Worki - czasem są większe, czasem maleją. Sądzę, że dużo zależy czy jestem wypoczęta. Mam jednak wrażenie, że ogólnie krem nie dużo zrobił.

Regenist ARS4 Dermedic, Krem pod oczy intensywnie wygładzający. To opakowanie znalazłam przez przypadek, ach ten nieład:) Możecie poczytać o tym kremie <TUTAJ>

Fitomed, serum nawilżające, arnika górska. Z działania jestem średnio zadowolona. Samych zaczerwień twarzy nie mam. Liczyłam po cichu, że naczynka poniekąd ulegną rozjaśnieniu, nie będą tak widoczne. Serum tutaj wykazało słabe działanie. Różnicy nie widzę znaczącej. Natomiast zwiększyło się nawilżenie cery co zimą było istotne.

Fresh Natural, serum do twarzy (nawilżająco-wygładzające). Stosowałam go na noc przed zaaplikowaniem kremu. Serum sprawnie się wchłaniało. Słaby cytrusowy zapach jest dość przyjemny. Serum dawało wygładzenie i wzmagało nawilżenie.






Jak Wasze denka? Znacie coś z mojego?


pozdrawiam - Magda

31 marca 2019

ZAPACHOWY DEBIUT OD FABERLIC

Witam


Na początek kropelka historii.

Rosyjska marka Faberlic powstała w 1997. Nie znajdziemy jej w żadnej sieciówce. Kosmetyki, artykuły gospodarstwa domowego, dla biznesu, perfumy oraz odzież są dostępne za pośrednictwem niezależnych konsultantów.

W latach 2002-2003 przedsiębiorstwo rozpoczęło swoją działalność także na polskim rynku. Sprzedaż rozwija się z roku na rok. Faberlic zawitało już miedzy innymi do Polski, Niemczech, Rosji, Estonii, Węgrzech oraz Rumunii.

xxxxx

Z początkiem wiosny ogarnęła mnie fala poznawania bukietów zapachowych. Ta pora roku tak mnie zawsze nastraja i powoduje, że wraz z wiosennym czasem 'ubieram się' w nowe dotąd nieznane wonie. 

Jak zwykle docieram do nut kwiatowych i owocowych. Lubię się z nimi utożsamiać bo potrafię w ten sposób uwydatnić swój charakter w gronie nowo poznanych ludzi.


Odkryte przeze mnie ostatnio kosmetyki/zapachy Faberlic to: 

  • Woda perfumowana dla kobiet Incognito, 30 ml
  • Damska woda perfumowana Beautycafe Caprice, 15 ml
  • Perfumowany dezodorant w aerozolu dla kobiet Beauty Cafe,75 ml
  • Perfumowany żel pod prysznic Beauty Cafe, 150 ml





Woda perfumowana dla kobiet Incognito, 30 ml

"Noc, cicha muzyka, szelest sukni i postukiwanie obcasów. On wyczuwa jej delikatny aromat, lecz widzi jedynie nieuchwytny rąbek jej sukni. Kim jest Ona, ta przepiękna nieznajoma?"

Takimi słowami rozpoczyna się opis tego sekretnego zapachu, zrodzonego przez perfumiarza Bertranda Duchaufour.

Piramida olfaktoryczna wody perfumowanej Faberlic Incognito:

  • Nuta głowy: jabłko, pigwa, bergamotka, słodka cytryna, klementynka, liście maliny.
  • Nuta serca: róża, jaśmin, kwiat brzoskwini, wiciokrzew.
  • Nuta bazy: ambra, drzewo sandałowe, piżmo.

INCOGNITO należy do grupy zapachowej kwiatowej, owocowo-korzennej. Przy jednym psiknięciu wydaje się on być jedynie przesłodzonym mocnym zapachem. Nie należy go jednak od razu skreślać. Warto mu dać czas na rozwinięcie i pokazanie na co go stać. Z biegiem minut te słodkie kwiatowe aromaty nikną, chociaż zapach nadal jest mocno wyczuwalny. Ukazują się wtedy owocowe akcenty, malin, róży i cytrusów. Zapach w pewnym momencie zaczyna być stały po pojawieniu się nut z bazy tj. drzewa sandałowego i ambry.
Zapach stanowi dla mnie porcję aromatu jaką warto użyć na wieczorną porę. Będzie doskonały na randkę z mężem (a czemu nie?) na kolację, a także na spotkanie w rodzinnym gronie. Najbliższe osoby z naszego towarzystwa długo o niem nie będą mogły zapomnieć. Zapach daje cudowną, tajemniczą oprawę jaka poruszy umysły nie jednego pana. To zapach dla kobiety mocno stąpającej o silnym charakterze i romantycznej duszy.

Flakonik to przeciwieństwo samego bukietu. Prostota i minimalizm to wszystko co spostrzegłam przy pierwszym jego spotkaniu. Jedyną rzeczą jaka go wyróżnia to skuwka przypominająca mrożone szkło.





Damska woda perfumowana Beautycafe Caprice


Kolejny zapach jaki uwiódł mnie swoimi nutami został stworzony przez francuskiego perfumiarza Pierre'a Gueros. Należy on do grupy zapachowej: gourmand, owocowo-kwiatowy.

Po raz pierwszy przy Beautycafe Caprice spotkałam się z grupą zapachową gourmand. 
Co oznacza? Tłumacząc z francuskiego to „łakomczuch” czyli grupa zapachów, w których kompozycji znajdziemy słodkie nuty przypraw – przede wszystkim wanilii, ale także po prostu słodycze, na przykład czekoladę, karmel, praliny, cukierki, watę cukrową czy nawet gumę balonową.
Dla równowagi te słodkości projektanci perfum łączą z pikantnymi przyprawami.

Olfaktoryczna piramida wody perfumowanej Beauty Café Caprice:

  • Nuty głowy: mandarynka, nektar brzoskwiniowy, dzikie owoce leśne.
  • Nuty serca: gardenia, jaśmin.
  • Nuty głębi: sandałowiec, wanilia, ambra, piżmo.
Bukiet ten to przede wszystkim rześka, owocowa mieszanka owocowa z nutami głowy: mandarynki oraz owoców leśnych. Głębi dodają mu skryte nuty serca głównie gardenii. 
Zapach ten musiał być podkreślony ciepłą waniliową nutą bez której według mnie nie stałby się tak letni i słodki, ale słodki zwyczajnie, nie przesłodzony. 
Ten zapach powoduje, że odejmuję sobie kilka lat. Potrafi odmłodzić i otulić swoją ciepłą poezją jakiej oczekuję na co dzień. 

Flakonik i w tej wersji jest minimalistyczny, a wyróżnia go jedynie równie skromna kanciasta, lustrzana zatyczka w odcieniu srebra.





Perfumowany dezodorant w aerozolu dla kobiet Beauty Cafe


W klasycznym opakowaniu dla dezodorantów w sprayu mieści się 75 ml zapachu którym możemy pogłębić woń wody perfumowanej oraz np: żelu perfumowanego z tej serii o którym napiszę poniżej.

Taki dezodorant z przyjemnością zabieram ze sobą ostatnio wychodząc z domu. Stanowi takie podreperowanie zapachu jakim spryskałam się wcześniej. Jest to zapach kwiatowo-pudrowy.

Świeże początkowe nuty liczi, pomarańczy, i kwiatu lipy łagodnie przechodzą w kwiatowo-korzenne serce z goździków, piwonii, jagodlina wonnego i frezji. Akord wieńczy głębia irysa, dębowego mchu, nasion tonka wonnego i ambry.

Zadaniem dezodorantu jest: powielenie zapachu głównego, pogłębiając i przedłużając go. Blokowanie wydzielania potu, całkiem dobrze sobie obecnie z tym radzi. Nie wiem czy letnia i słoneczna aura pozwoli mu na to - zobaczymy.

Strumień mgiełki jaki wydostaje się z atomizera jest łagodny, nie ląduje mocnym strumieniem w jednym miejscu.





Perfumowany żel pod prysznic Beauty Cafe


Ten rodzaj żelu uwielbiam, mogłabym się nim myć codziennie. Jednak wrażliwa i lubiąca się przesuszać u mnie skóra na to mi nie pozwala. Dlatego perfumowanych żeli używam najmniej zimą, a teraz kiedy robi się już cieplej ten rodzaj produktu na pewno będzie pojawiała się częściej. 

Latem wychodząc z domu miło jest kiedy pachnie całe ciało. Nie przesadnie, a przyjemnie, stąd perfumowane żele znajdują u mnie miejsce. 

Żel Beauty Cafe dobrze sprawdza się przy oczyszczaniu. Przy rzadkim stosowaniu nie wysusza u mnie skóry. Ubóstwiam jak pachnie po prysznicu nim ciało zwłaszcza o porannej porze. 
Zapach w nim jest letni, pudrowy. Występujące nuty liczi, pomarańczy, kwiatu lipy są podbite w korzenne nuty serca: goździka, piwoni, ylang-ylang i frezji.


Przed pierwszym zastosowaniem należy usunąć plombę znajdującą się pod zatyczką klik. Żel przypomina tężejącą galaretkę, przeźroczystą, która dobrze zapienia się na myjce. 
To jest doskonały patent z myjką, ponieważ myjka potrafi pachnieć tym zapachem cały czas robiąc w pewnym sensie za odświeżacz łazienkowy.

xxxxx

Poznając kosmetyki zapachowe Faberlic,(które możecie zamówić po wcześniejszej rejestracji) wiem, że mogę na nie liczyć. Zapachy perfum są trwałe, mogę być spokojna, że przez wiele godzin ich nuty będą mi towarzyszyć. Natomiast produkty jak dezodorant czy żel perfumowany doskonale przedłużają zapachy znajdujące się na skórze.

Polecam grupę na fb, gdzie poczytacie o innych produktach tej marki. 

Pierwsze spotkanie z rosyjską marką uznaję za udane. A już niebawem poznacie kolejne kosmetyki tym razem do pielęgnacji.



pozdrawiam - Magda