Witam
Pakując na kilka dni torbę podróżną musiałam w niej zmieścić najpotrzebniejsze kosmetyki. Przypuszczam, że każdą kobietę dopadają wtedy dylematy co włoży do kosmetyczki? W drodze selekcji w realu nie jest to jednak trudne o czym sama się przekonałam. Warto wziąć po prostu podstawowe kosmetyki i nie rozdrabniać się nad innymi, ponieważ parę dni szybko mija, a nasza skóra, nie ulegnie wtedy znacznemu uszkodzeniu.
W jaki sposób zajmuję się wtedy skórą twarzy?
Kosmetyczka zasilana jest wtedy jedynie kremem dzień/noc oraz dobrym aptecznym micelem. Tu bez konkurencyjnie ostatnio padło na dermokosmetyk Pharmaceris, Prebiotyczny płyn micelarny, do ekstremalnie wrażliwej skóry. 200 ml fizycznie nie zajmuje dużo miejsca. Buteleczka jest dość mała, zamykana szczelnym klikiem. Ja dla pewności i tak zawsze wkładam taki płynny produkt dodatkowo do woreczka i szczelnie zaklejam taśmą.
Płyn zapewnia oczyszczanie i demakijaż cery wraz z oczami. Można go stosować w każdym wieku, dlatego podczas wyjazdu matka, córka czy nawet babcia mogą z niego korzystać.
Nada się dla osób noszących soczewki kontaktowe.
Skuteczność
- 94% skutecznie usuwa zanieczyszczenia i makijaż wokół oczu*
- 94% skutecznie usuwa kurz, zalegającą lub zaschniętą wydzielinę na rzęsach/powiekach*
- 89% przywraca uczucie komfortu na skórze*
- 94% zmniejsza dyskomfort suchej skóry*
Cena: na promocji około 25 zł
Dostępność: apteki
Dostępność: apteki
Zaufanie do Pharmaceris mam od dawna. Znam sporo kosmetyków głównie z serii A skupiającej się wokół skóry alergicznej i wrażliwej oraz H polecającej specjalistyczne szampony do włosów i skalpu.
Prebiotyczny płyn micelarny poznałam tuż przed wyjazdem. Zdążyłam go użyć parokrotnie w domu bez żadnych skutków ubocznych, dlatego przypuszczałam, że sprawdzi się na wyjeździe.
Głównie to woda w nowym miejscu jest źródłem spustoszeń na skórze, jakie mogą mi zacząć dokuczać. Jak było tym razem?
Po wstępnym umyciu twarzy (naturalnym mydłem) oczyszczałam ją płynem prebiotycznym. Wystarczyło nalać go na wacik i rozpocząć przemywanie.
Płyn delikatnie ściągał makijaż. W moim przypadku subtelny bez kolorówki wodoodpornej.
Zawarta w nim formuła Immuno-prebiotic pozwala złagodzić wszelkie podrażnienia przywracając cerze równowagę. Kwas hialuronowy pozwala na uzyskanie gładkiej skóry i zapobiega utracie wody z naskórka.
Nieznana jak dotąd dla mnie substancja naturalna, nawilżająca kryjąca się pod nazwą Pro-GlucoseZe mająca zdolności do penetracji do głębszych warstw naskórka , skutecznie zatrzymywała wodę w skórze, pozostawiając skórę miękką i elastyczną.
Płyn uwija się z ogólnym oczyszczeniem sprawnie. Na końcu nie muszę dodatkowo przemywać cery tonikiem, gdyż formuła jest biozgodna z naturalnym pH skóry.
Płyn prebiotyczny nie tylko doczyszcza cerę z makijażu. Usuwa inne zanieczyszczenia przy okazji będąc łagodnym dla wrażliwych oczu. Suchą skórę nawilża na dobrym poziomie, ale kremu i tak warto jest użyć. Zaletą jego jest, że zaraz po zmyciu nie zostawia skóry ściągniętej, a delikatny film wchłania się w parę minut.
Macie swojego ulubionego micela?
pozdrawiam - Magda