17 maja 2020

CZUJĘ SIĘ QULL DZIĘKI BLUZIE CATTY OD BITTERSWEET PARIS

Witam

Odkąd tylko sięgam pamięcią, a są to lata szkoły podstawowej sport zaczął regularnie przeplatać się w moim życiu. Zawody szkolne, międzyszkolne, SKS, aktywne spędzanie weekendów z rodzicami - to wszystko sprawiło, że polubiłam być w ciągłym ruchu i uprawiać amatorsko kilka dziedzin sportu. 


Wciągnęłam się w grę w siatkówkę, kosza, chodziłam na zajęcia taneczne oraz co pozostało mi do dzisiaj – jazda rowerem. 

Podkoszulek, dresów, spodenek nigdy w mojej szafie nie brakowało i do tej pory nie brakuje. Nawet się cieszę bo pracując w zawodzie budowlanym nie wymaga się ode mnie strojów typowych jak np. do biura. Pod tym względem jestem w żywiole bo luźny look zawsze mi sprzyjał i czuję się w nim sobą. Nie oznacza to, że w garderobie nie mam typowo kobiecych ubrań. Zawsze znaleźć można u mnie małą czarną – szpilki oraz inne typowo kobiece fatałaszki:)

Trafiając niedawno w internecie na sklep z bluzami z kapturem poczułam się jak ryba w wodzie. Przecież nowa wiosenna bluza jak najbardziej jest widziana i na pewno znajdzie się na nią miejsce. 


Na stronie Bittersweet Paris spędziłam wiele godzin zanim zdecydowałam się na tą jedną bluzę jaką widzicie na zdjęciu.




Sklep internetowy Bittersweet Paris jest pełen oryginalnych form i to kolorowych pod każdym względem. Ich ubrania są tak różnorodne pod względem wzorów i wspomnianych barw, że każdy znajdzie coś wyjątkowego dla siebie.

Bittersweet Paris - męska i damska odzież z nadrukiem
Bluzy z kapturem, t-shirty, legginsy i spodnie z nadrukiem


Ubrania posiadają wysokiej jakości nadruk 3D.

💚BITTERSWEET PARIS to marka, której zadaniem jest nadać całkowicie nowe znaczenie modzie ulicznej, prowadząc ją w nieznanych dotąd kierunkach.


💚BITTERSWEET PARIS to pełne życia i energii młodości ubrania i dodatki – idealne narzędzie do buntu przeciwko szarości i nudzie, królującym na ulicach.


Oferowane przez markę między innymi bluzy z nadrukiem zostały wykonane z materiałów najwyższej jakości, produkowanych w Europie. Do ich uszycia nie wykorzystano taniej siły roboczej z krajów azjatyckich – wszystkie produkty powstają w Europie (Bielsko- Biała), szyte przez profesjonalnych pracowników.

A teraz parę słów o najnowszym moim nabytku jakim została Bluza z kapturem Catty. Damskie bluzy z kapturem jakie znajdziecie w tym miejscu robią wrażenie dzięki wzornictwu i jakości.






Największa kociara jaką jestem od lat nie mogła lepiej natrafić. Pośród sporej ilości wzorów to ta bluza czekała na kliknięcie „kup teraz”.

Hoodie z kolorowym nadrukiem z przodu i z tyłu stworzony został z połączenia bawełny i poliestru. Posiada kaptur ze sznurkami, praktyczną przednią kieszeń, długie rękawy, elastyczne ściągacze i logo Bittersweet Paris na karku. Absurdalnie wygodny i przyjemny w noszeniu.




Kiedy ostatecznie podjęłam decyzję i padło na damską bluzę z kapturem Catty rozwinęłam zakładkę w której umieszczono rozmiarówkę. Wybierając rozmiar w ciemno czyli klasycznie M byłabym niezadowolona z wielkości. Dlatego polecam dobrze zmierzyć się zanim wybierzemy rozmiar. Bo ku mojemu zdziwieni odpowiednikiem wymiarów okazała się S-ka.




Cała bluza jest bardzo milusia w dotyku. Składa się z 70% bawełny i 30% poliestru. Jest oddychająca ponieważ się w niej nie pocę. Nadruk jest idealnie układający się.





Sądziłam, że zakłóci go kieszeń i myliłam się. Nadruk schodzi się idealnie zarówno na łączeniu tułowia z rękawami jak i na samej kieszeni. Apropo kieszeni, okazuje się ona praktycznym dodatkiem mieszczącym takie drobiazgi jak klucze, komórkę ze słuchawkami, mniejszy portfel, okulary przeciwsłoneczne.





Jeżeli podobnie jak ja dobrze czujecie się w takich bluzach. Stawiacie na luzacki look to zachęcam Was do skorzystania z oferty, która nadal jest aktualna. 
Szczegóły poniżej ↓↓↓



pozdrawiam - Magda

15 maja 2020

YANKEE CANDLE /CRACKLING WOOD FIRE/

Witam


Crackling Wood Fire


"Rodzinne wspomnienia ujęte w słodkim zapachu wanilii, dopełnionej nutami drzewa cedrowego i gałki muszkatołowej ze szczyptą złocistego bursztynu."







O szarym ubarwieniu, wosk Crackling Wood Fire pochodzi ze świątecznej kolekcji. Ale czy do końca mogę go zaliczyć do tego zbioru? Niezupełnie.

Wosk nafaszerowano zmysłowymi drzewnymi nutami. Od pewnego czasu o dziwo przekonałam się do takich akcentów - męskich, przydymionych, postawnych i wyimaginowanych, które na tle dotychczasowych czyli kwiatowych i owocowych znikają.

W tej kompozycji nie czuć obiecanej wanilii, natomiast dodana szczypta gałki muszkatołowej oraz charakterystyczny bursztyn zmieszany z dymnym dodatkiem sprawiają, że unoszący się zapach z kominka jest nietuzinkowy i w pewnym sensie tajemniczy.

W świąteczny czas ten wosk jest idealną alternatywą dla tych, którzy chcą odetchnąć od przyprawowych aromatów.


pozdrawiam - Magda

13 maja 2020

BOGACTWO WITAMIN I MINERAŁÓW W CODZIENNEJ DIECIE W OLEJACH KONOPNYCH OD HEMP KING



Witam

Sama jestem zaskoczona kolejną dobrą decyzją jaką podjęłam w swoim życiu kilka lat temu. Postawiłam wtedy na zmianę nawyków żywieniowych i zaczęłam prowadzić zdrowy tryb życia.

Stopniowo wyeliminowałam złe przyzwyczajenia tzn. jedzenie nieregularne, mniej na pewno cukru (mniej nie znaczy wcale) – z umiarem, smażenie potraw zastąpiłam gotowaniem itd.

Z doświadczenia wiem, że nagłe zmiany nigdy nie są wskazane, wystarczy w czasie przestawiać się od pewny stereotypów, a wynik końcowy jaki się osiągnie powinien być optymistyczny.

Start jak pamiętam nie był łatwy, ale z czasem można się było nauczyć i zacząć zwracać uwagę co ląduje na talerzu z jakich składników zostało przygotowane danie oraz czy zawiera wartościowe substancje odżywcze. Polecam samemu takie posiłki przygotowywać.

Co wprowadziłam do kuchennego menu?

Zasadniczych zmian było kilka. Dziś skupię się na olejach tłoczonych na zimno, nierafinowanych jakie zaczęłam odkrywać.

Odmian jest obecnie mnóstwo, można przebierać w nich podczas zakupów. Ja sama znam już ich trochę, ale debiutem u mnie ostatnio stał się olej konopny jaki zamówiłam ze sklepu Hemp King. Konkretnie są to dwa oleje konopne z dodatkiem: czarnuszki i ostropestu.



Co to jest olej tłoczony na zimno?

Oleje tłoczone na zimno, nierafinowane, dostarczają do organizmu całą masę składników prozdrowotnych między innymi: witamin, mikro i makro elementów, fitosteroli, lecytyn oraz przede wszystkim naturalnych, niezmienionych – NNKT - Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych. Kwasy te są konieczne do prawidłowego funkcjonowania calutkiego naszego organizmu i muszą być dostarczane wraz z pożywieniem.

Co to jest olej konopny?

Olej konopny to produkt tłoczony na zimno z najlepszej jakości ziaren konopi. Jest 100% naturalnym produktem, który nie przechodzi żadnych chemicznych modyfikacji, nie jest rafinowany ani poddawany obróbkom. Nie zawiera dodatków barwiących ani konserwantów – jego zapach oraz smak pochodzi wprost z natury.



Do czego go wykorzystać?

Przede wszystkim można go „przemycić” do różnych potraw i spożyć trochę nie świadomie, ale za to zdrowotnie.

Dzięki zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych olej ten wpłynie na pracę układu odpornościowego, obniży poziom złego cholesterolu i usprawnia pracę układu sercowo-naczyniowego.

Olej konopny to również doskonały składnik pielęgnacyjny, który z powodzeniem można zastosować na skórę i włosy, dzięki czemu nastąpi naturalne ich wzmocnienie, odżywienie.


Olej konopny z czarnuszką


W jaki sposób czarnuszka działa na organizm?


  • stanowi doskonałe źródło kwasu linolowego i alfa-linolenowego, które są niezwykle istotne dla prawidłowej pracy organizmu,
  • może łagodzić dolegliwości żołądkowe i zapobiegać nieprzyjemnym odczuciom po posiłku,
  • doskonale wspomaga naturalną odporność organizmu,
  • ma silne działanie przeciwutleniające,
  • doskonale nadaje się dla alergików,
  • poprawia kondycję włosów, skóry i paznokci – czarnuszka to naturalny sposób na piękny wygląd,
  • może pozytywnie wpływać na samopoczucie – skutecznie uspokaja i koi skołatane nerwy,
  • stanowi idealne uzupełnienie dla zdrowych potraw, wzmacniając ich wartość odżywczą.

Składniki:

50% olej konopny z nasion konopi siewnej ( Cannabis sativa L.), 50% olej z czarnuszki.


Olej w tym wydaniu w smaku jest łagodny. Moje kubki smakowe wychwytują poniekąd korzenny smak jeżeli piję go solo natomiast użyty do sałatki porannej na bazie warzyw jest słabo wyczuwalny (używam wtedy 2 łyżki stołowej).

Rewelacyjnie sprawdza się do past kanapkowych, ostatnio skropiłam nim pizzę:)

Polany na kromkę domowego pieczywa zmienia całkowicie jej smak – oczywiście na lepszy.

Wyczekuję niecierpliwie pierwszych tegorocznych owoców kiedy pozwolę sobie na jego dodatek w koktajlu.

Polecany jest także do surówek, zapiekanek, zup, do owsianek i humusu.



Olej konopny z ostropestem

Ostropest wzmacnia pozytywne właściwości oleju konopnego, dzięki czemu olej ma ich jeszcze więcej.

  • charakteryzuje się znaczną ilością nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym cennego kwasu linolowego,
  • zawiera witaminę E, nazywaną witaminą młodości, z uwagi na jej właściwości przeciwutleniające i odmładzające,
  • zawiera też sylimaryny, które chronią organizm przed atakami wolnych rodników,
  • stanowi nieocenione wsparcie przy problemach trawiennych – dodatek oleju do potraw sprawi, że tego rodzaju dolegliwości znikną,
  • jest doskonałym wsparciem dla wątroby – może chronić ją przed szkodliwymi substancjami i wspiera jej regenerację,
  • ma działanie przeciwzapalne,
  • ma działanie detoksykujące – pozwala na bardziej skuteczne oczyszczanie organizmu.

Składniki:

50% olej konopny z nasion konopi siewnej ( Cannabis sativa L.), 50% olej z ostropestu

Zastanawiałam się na początku nad jego przeznaczeniem. Brałam pod uwagę pielęgnację, ale zwyciężyły stałe treningi mojego męża do których wrócił po krótkiej przerwie, dlatego z ochotą zaczął go spożywać. Uznałam, że to będzie lepszy wybór.

Olej ten nadaje się właśnie dla osób aktywnych fizycznie, takich co dbają o zdrową dietę, wysypiają się i unikają stresu. To dla nich ten olej jest w pewnym sensie uzupełnieniem.

Mąż wykorzystuje go podobnie jak ja. Dodaje go do sałatek warzywnych. Podpowiem Wam, że może on zastąpić np.: masło na kanapce, mąż jednak nie podążył tym tropem ponieważ wykluczył pieczywo ze swojego menu.

Z chęcią dodaje go sobie przed zjedzeniem do dań makaronowych do wszelkich zup mięsnych oraz twarogu. Olej cechuje się subtelnym ziołowym smakiem, który nie narzuca się w spożywanym daniu.

Sprawdzi się również podczas przygotowywania past kanapkowych np.: z jajka lub smoothie.






Przedstawione oleje mogą spożywać osoby praktycznie w każdym wieku. Nie ma przedziałów wiekowych – temu wolno, a temu nie wolno. Olej zarówno z czarnuszką jak i ostropestem są alternatywą dla wegetarian i wegan. Mnie i mojego męża przekonały dlatego wpisałam je na stałe do przyrządzanych potraw.

Mając świadomość, że oleje powstały przy udziale czystego oleju RAW o wysokiej jakości wiemy, że spożywając je w pokarmach są one uzupełnieniem zdrowego stylu życia. Cieszy nas to, że mają szerokie pole do popisu i nadają się jako dodatek do różnych potraw. W razie braku pomysłu jesteśmy przyzwyczajeni również do spożywania tego typu olei solo wprost z łyżeczki.

pozdrawiam - Magda

11 maja 2020

LIRENE NATURA JAKO MARKA DROGERYJNA POLECAJĄCA ECO KOSMETYKI - CZĘŚĆ 1, PIELĘGNACJA STÓP

Witam

Wieloletnie marki kosmetyków są nam dobrze znane. Nawet panowie kojarzą ich po nazwie, dlatego są łatwo rozpoznawalne u nas w kraju. Zwłaszcza marki drogeryjne jakie zapełniają sklepowe półki i są ogólnie dostępne. 

Jedną z nich jest Lirene, czy muszę ją Wam przedstawiać? Sądzę, że jest na tyle znana, że nie. Czym w takim razie mnie zaskoczyła, że ponownie wprowadzam na łamy mojego bloga serię jaka będzie składać się z kilku wpisów?

Na nową linię składają się produkty ekologiczne zawierające ponad 95 % składników organicznych i pochodzenia naturalnego. Nie mogę pominąć także faktu, że zwrócono szczególną uwagę na opakowania. Kartoniki są pozbawione celofanu, tubki wykonano w 90 proc. z surowca pozyskiwanego z trzciny cukrowej, a słoiki do kremów składają się w 30 proc. ze szklanej stłuczki.

Wybrane produkty z linii Lirene Natura są także certyfikowane przez Ecocert (międzynarodowe niezależne stowarzyszenie zajmujące się m.in. kontrolowaniem jakości kosmetyków naturalnych i ekologicznych).

Mój cykl wpisów rozpocznę od dwóch eco kremów do stóp lawendowego i z rokitnikiem.





ORGANICZNY ROKITNIK
Formuła ECO kremu do stóp to 97% składników organicznych i pochodzenia naturalnego, które odżywiają, nawilżają oraz redukują szorstkość skóry. Organiczny ekstrakt z rokitnika przenika do głębszych warstw naskórka i widocznie go wygładza. Krem zmiękcza zrogowaciały naskórek. Wosk z oliwek, masło Shea i olej babassu głęboko regenerują.



ORGANICZNA LAWENDA
ECO krem-serum do stóp zawiera 97% składników organicznych i pochodzenia naturalnego, zapewniających głęboką regenerację. Organiczny ekstrakt z lawendy wnikając do głębszych warstw naskórka wygładza go i zmniejsza zrogowacenia. Olej migdałowy i sojowy zmiękczają skórę oraz intensywnie nawilżają.



Kremy umieszczono w miękkich tubach 
I’M GREEN, do produkcji których w 90% wykorzystano surowiec pozyskiwany z trzciny cukrowej.
Przy ich produkcji emitowana jest mniejsza ilość gazów cieplarnianych, dzięki wychwytywaniu CO2 podczas cyklu produkcyjnego. Tuby także nadają się do recyklingu.


Taka najprostsza forma opakowań według mnie jest najlepsza - sprawnie się z nich aplikuje zawsze polecany krem oraz tuby stoją na głowie przez co produkt stale znajduje się zaraz przy wylocie.

Po krem organiczny z rokitnikiem sięgam jako po środek zapobiegawczy. Dużo większą jego porcję niż w przypadku normalnego kremu nakładam wtedy na pięty, aby zredukować ich zrogowacenie zanim będzie ono uciążliwe. Stopy po nim są miękkie, wilgotność naskórka nie schodzi w oka mgnieniu, mogę go stosować co kilka dni. Krem łatwo można rozsmarować. Na wchłonięcie potrzebuje kilkunastu minut. Polecam go użyć przed samym położeniem się spać.

Lawendowa mikstura sprawdzi się do skóry suchej i bardzo suchej. Posiada ekstrakt z lawendy, olej migdałowy oraz sojowy. Dzięki temu ukoi najbardziej szorstkie stopy. Z samymi piętami, gdzie skóra jest mocno zrogowaciała u mnie nie zawsze sobie radzi. Warto wtedy zastosować kąpiel, gdzie stopy zostaną wymoczone, a martwy naskórek usunięty pumeksem.

W przypadku jedynie wysuszonej skóry krem radzi sobie z pielęgnacją doskonale. Pozostawia lekki film, nie lepiący oraz miękką i nawilżoną skórę.

U mnie obie propozycje zdały egzamin na 4+, a to dlatego, że okres zimowy zawsze jest dla moich stóp gorszy. Wielogodzinne przebywanie w ocieplanych butach nigdy im nie sprzyjało. Dlatego zawsze trzeba podchodzić indywidualnie jak do każdego kosmetyku.

Latem natomiast z doświadczenia już wiem, że kremy oceniłabym na wysokie 5.

LIRENE NATURA TO SIŁA:

NATURY


- Organiczne i naturalne składniki.

- Certyfikowane ekstrakty roślinne, pochodzące z monitorowanych, ekologicznych upraw.

- Naturalne kompozycje zapachowe.


Produkty do dostania w wielu drogeriach lub na https://sklep.lirene.com/pl/


pozdrawiam - Magda

9 maja 2020

ZIOMOWY A ZARAZEM WIOSENNY ZAPACH OD VERSACE /RED JEANS/

Witam

A tu taka odmiana u mnie odnośnie sięgania po zapach. Tradycjonalistką nigdy nie byłam i nie dobierałam zapachu do bieżącej pory roku. Zawsze na przekór, a może i nie sięgam po zapach jaki odpowiada mi w dany dzień. Czy świeci słońce czy pada deszcz ja potrafię oblać się bukietem jakiego by nie użyła w tym dniu kobieta wychodząc z domu.

Tym razem było inaczej. Tegoroczną zimę i wczesną wiosnę spędziłam w słodko-orientalnych 'ramionach' wody toaletowej Versace Red Jeans.





❤❤❤Versace Red Jeans to czysty kwiatowy zapach z pomysłowymi cytrusowymi tonami. Ewokuje ekstrawagancki młodzieżowy styl, czerwony, namiętny kolor i przenikliwie zmysłowe piękno. Perfumy Red Jeans są przeznaczone dla młodych, niezależnych kobiet, które są pomysłowe i kochają zabawę, oryginalność i modę.❤❤❤

Głowa
konwalia, gardenia, jaśmin, frezja

Serce 
wanilia, ylang-ylang, drzewo sandałowe


Podstawa 

piżmo, puder

Grupy zapachów 
---owocowe, kwiatowe---






Premierę ten zapach miał 1994 roku. Dla mnie to było małe zaskoczenie, aż dla pewności poszukałam kilku źródeł czy na pewno się nie pomyliłam kiedy po raz pierwszy spotkałam się z tą informacją w sieci.

Perfumy zamknięto w oryginalnym flakonie i nietuzinkowym. Nie ma w tym przypadku klasycznego kartonika, a praktyczna aluminiowa puszka również pięknie ozdobiona co sama szklana buteleczka. Woń płatków róż, która dominuje w kompozycji zapachowej Versace Red Jeans subtelnie podkreśla zmysłowość i wewnętrzny urok noszącej go kobiety. Dlatego nie będzie to zapach każdej kobiety. Ponieważ, mimo przeważającej czerwieni wizualnej kojarzącej się z miłością i subtelnym zapachem kwiatów to pudrowy doskok zmienia go i to znacząco. Może stać się wtedy mdły, a dla mnie wtedy rozwija skrzydła w których się odnajduję i kobieco czuję.






Kompozycja kryje w sobie pewną energię, która intryguje i prowokuje do działania.
Zapach otwierają powoli upojne akordy frezji i gardenii. Lekkie tony jaśminu i konwalii wplatają się do egzotycznego serca zapachu. Tutaj znajdują się: roztańczone ylang-ylang, słodka wanilia i rozgrzewające drzewo sandałowe. Zmysłowe dolne tony drogocennego piżma i czystego pudru doskonale domykają niepowtarzalny charakter tego zapachu. 
Versace Red Jeans to postępowy, zabawny zapach, z którym nigdy się nie nudzę. Skierowany jest głównie do młodych kobiet, pasuje na dzień jak i na wieczorową porę. Lubi być otulający i ciepły. Utrzymuje się do 6-7 godzin, trzyma się blisko.

Dostaniecie go na Notino.pl

pozdrawiam - Magda