11 grudnia 2020

"Dieta wegańska na cztery pory roku" - Wydawnictwo RM

Witam

Uwielbiam zaglądać na stronę Wydawnictwa RM. Znajduję tu ciekawe pozycje książkowe, a raczej poradniki na temat zdrowego trybu życia, odżywiania się czyli różnych diet. Tym razem pogłębiłam swoją wiedzę na temat diety wegańskiej. 

Dieta wegańska na cztery pory roku autorstwa Ewy Sypnik-Pogorzelskiej i Magdaleny Jendrzejewskiej - Jarzynka 



Autorki to to dyplomowane dietetyczki z powołaniem i założycielki Poradni Dietetycznej – Dietosfera. Gotują, tworzą, inspirują! Prężnie działają już od ponad 18 lat. Autorki licznych książek i artykułów. Występowały w programach poradnikowych i lifestylowych dla telewizji Kuchnia+, Polsat i TVN.




Zbilansowana dieta wegańska wcale nie musi być jednostajna! Wystarczy, że odkryjesz bogactwo darów każdej z pór roku.

Wiosenne warzywa liściaste, letnie zioła, jesienne owoce, zimowe bulwy… Matka Natura bardzo dba o różnorodność naszego jadłospisu. Wystarczy tylko wczuć się w rytm sezonowości.

Weganizm to jedna z odmian radykalnego wegetarianizmu, która zakłada wykluczenie z jadłospisu mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, w tym jaj i nabiału. Na dłuższą metę nie mam pojęcia czy wytrzymałabym bez ogólnego nabiału, ale składniki zastępujące go w zupełności mi nie przeszkadzają.

Co w takim razie mogą jeść weganie? Czy tak restrykcyjna dieta jest zdrowa? Odpowiedzi można znaleźć w dzisiejszym poradniku w którym znajdziesz:

– informacje o korzyściach płynących ze stosowania diety wegańskiej,

– makro- i mikroskładnikach w żywieniu weganina,

– źródłach białek, tłuszczów, węglowodanów, witamin i minerałów,

– składnikach niedoborowych w diecie wegańskiej i sposobach ich uzupełnienia,

– przepisy na wyjątkowe wegańskie dania z uwzględnieniem sezonowości produktów.




Na co dzień nie jadam od pewnego czasu czerwonego mięsa. Jedynie białe, chude. Tłuszcze uzupełniam zdrowymi tłuszczami pochodzącymi z roślin strączkowych, korzystam także z oleju kokosowego, oliwy z oliwek i paru innych rzadziej stosowanych przez większość osób. Nie mogę się nazwać wegetarianką, weganką po prostu często jadam własnoręcznie przyrządzone dania na bazie warzyw.

Sięgając po książkę "Dieta wegańska na 4 pory roku" chciałam poznać nowe przepisy i wprowadzić je w swój jadłospis, jaki na co dzień nie jest ubogi w składniki odżywcze.

Jak przy każdym sposobie żywienia i tu w weganizmie można umiejętnie zastąpić mięso innymi produktami bogatymi w białko. Oczywiście nie może zabraknąć tu węglowodanów, cukrów pozyskiwanych z owoców, ale tu nie należy też przesadzać bo nadmiar może szkodzić.

Weganie nie powinni zapominać o produktach zbożowych jak wszelkiego rodzaju kasz: pęczak, kasza gryczana, komosa ryżowa, amarantusa, kaszy jaglanej oraz ryżu: czerwonego, brązowego. Głównym źródłem białka dla nich są rośliny strączkowe. Tłuszcze pozyskują z orzechów, nasion i pestek. 

Najciekawszą częścią tego poradnika są przepisy.

Zawsze zanim przeczytam pierwsze rozdziały w tego typie książce to zerkam na kolorowe zdjęcia i przepisy, aby się zainspirować i czym prędzej coś samej przygotować. 
Dieta wegańska została przemyślana pod względem pór roku. Z każdej pory możemy wynieść najświeższe i sezonowe warzywa i owoce pozyskiwane od okolicznych rolników, zdrowe i świeże, a przede wszystkim tanie. Kuchnia wegańska jak wynika jest pełna smaków, aromatów i daje przyjemność z kosztowania różnych połączeń produktów. 

Weganizm to odmiana wegetarianizmu i styl życia. Wieki temu to ta ta kuchnia królowała na niejednym stole, a kawałek mięsa był rarytasem, a ludzie żyli i normalnie funkcjonowali. Matka Natura dawała i nadal daje bogactwo pod postacią roślin, a ich umiejętne wykorzystanie pozwala na diet pełnowartościową jaka nie szkodzi zdrowiu, a w niektórych przypadkach nawet działa na korzyść. Np: weganie rzadziej chorują na cukrzycę typu 2 i rzadziej mają problemy z insulinoopornością, są rzadziej otyli i nie miewają problemów z nadwyżką kg.


pozdrawiam - Magda

9 grudnia 2020

PARYSKIE PERFUMY W ROLI ODPOWIEDNIKÓW

Witam

Obok butów i torebek kobiety są fascynatkami perfum. Sama mogę o tym zaświadczyć bo od dłuższego już czasu moja kolekcja na toaletce przeróżnych zapachów wciąż rośnie i rośnie i zanosi się na to, że jeszcze w tym roku przybędzie kilka finezyjnych flakonów.

Perfumy mogą kosztować sporo, nie zawsze mogę sobie pozwolić na oryginały, dlatego chętnie pozwalam sobie na zamienniki czyli perfumy lane. Oczywiście spotkałabym się pewnie z niejednym negatywnym komentarzem, że nie warto inwestować w podróby i warto wywalać kasiorkę jedynie na autentyki bo one wyróżnia przede wszystkim trwałość. I tu mam odmienne zdanie. Mam kilka drogich perfum i zdaję sobie sprawę, że są mega wydajne i trwałe bo jedna mgiełka pozwala mi nimi cieszyć się bardzo długo i powiem wam, że momentami zaczyna mi to przeszkadzać. 

Wolę jednak perfumy jakie wietrzeją po kilku dniach, a ja nie tkwię w ich monotematycznym bukiecie chociaż je bardzo cenię. Poza tym nie mam sprecyzowanego gatunku i lubię "oblewać się" różnorodnymi nutami - wyjątek stanowią jedynie te ciężkie nuty przez jakie trudno jest mi przebrnąć i takich unikam.



Ostatnio poszukiwałam w sieci rozlewni jaka ma naprawdę spory wybór zamienników. Znalazłam bardzo fajne miejsce jakie Wam chcę polecić. To Perfumy Paryskie jakie polecają Francuskie perfumy lane premium.

Dokładnie są to Wody perfumowane.

Czym się charakteryzują?

Woda perfumowana znajduje się o stopień niżej niż perfumy, co nie zmienia faktu że cieszy się o wiele większą zawartością zapachu oraz jest o wiele ekskluzywniejsza w porównaniu do jej toaletowych i kolońskich odpowiedników. Standardy wód perfumowanych to minimalnie 8%. Górny próg w jej wypadku wynosi 15%. Jak rozpoznać wodę perfumowaną? A chociażby po opakowaniu – na którym widnieje adnotacja “Eau de Perfum”.



Nie w każdy dzień się perfumuję chyba, że mam kaprys to wtedy sięgam w zależności od nastroju po dany zapach. Na pewno nie zapominam przed wyjściem z domu użyć bukietu jaki będzie mi towarzyszył przez kilka kolejnych godzin. Najbardziej lubię rotacje zapachowe, bo czy każdy dzień może pachnieć inaczej? Może i ja obrałam właśnie taką strategię, że bawię się zapachami:)

Dizajn dzisiejszych flakoników zauroczył mnie od pierwszego na nich spojrzenia. Są to filigranowe buteleczki po które sięgam z ochotą i sympatią. Widzę w nich minimalizm jak i "bogactwo" pod postacią bieli ze złotem na etykietach i rozpylaczach. Niepozorne flakony, a jak od razu mnie do siebie przekonały swoją dbałością i estetyką.

Odpowiedniki możemy dostać 35 ml, 60 ml, 108 ml.

Zapachy jakie wybrałam oscylują w grupie kwiatowej i owocowej. Poza tym wybrałam je celowo z myślą czy warto zainwestować w oryginały na przyszłość? 




242. Perfumy inspirowane zapachem Armani – Si

Zapach bazujący na rozgrzewającej, słodkiej wanilii, mieszającej się z ciężkimi liśćmi czarnej porzeczki, frezją i różami. Francuskie perfumy Si są zmysłowe i przeznaczone dla kobiet wyrazistych, ale i subtelnych.

Głowa
liście czarnej porzeczki

Serce
róża, frezja

Podstawa
wanilia, nuty drzew, ambroxan, paczuli


234.Perfumy inspirowane zapachem Davidoff – Cool Water Women

To kwiatowo – wodne perfumy dla kobiet. To zapach pełen zmysłowej energii i lekkości. Zapach dedykowany dla kobiet zdecydowanych i ceniących sobie swobodę. Akordy wodne przedłużają czas utrzymywania się zapachu na skórze.

Nutami głowy są ananas, pigwa, czarna porzeczka, lilia, melon, cytryna, lotos i calone.

Nutami serca są miód, głóg, jaśmin, lilia wodna, konwalia, lotos i róża.

Nutami bazy są jeżyna, korzeń fiołka, drzewo sandałowe, piżmo, malina, wanilia, brzoskwinia i wetyweria.

436. Perfumy inspirowane zapachem Guerlain Aqua Allegoria PASSIFLORA

To kwiatowo-owocowe perfumy dla kobiet. Zapach daje zastrzyk orzeźwienia. Dzięki połączeniu cytrusów i białego piżma perfum idealnie sprawdzi się w gorące, letnie dni wnosząc radosny powiew lekkości.

Nuty głowy: bergamotka, cytryna, grejfrut, mandarynka, aldehydy 

Nuty serca: szałwia, ylang-ylang, marakuja, nuty wodne, nuty zielone 

Nuty bazy: piżmo





Wybierając powyższe odpowiedniki poddałam się niezwykle trudnemu zadaniu. Nie sądziłam, że zajmie mi to kilka godzin i momentami będę mieć pustkę w głowie, bo wiele z nich chętnie bym powąchała i dołączyła do kolekcji.

Armani – Si, Davidoff – Cool Water Women, Guerlain Aqua Allegoria PASSIFLORA - te odpowiedniki trafiły w mój gust. Mogę śmiało je ze sobą zabierać ze względu na gabaryt - 35 ml bo taki właśnie wybrałam i to celowo. Poszczególne połączenia nut nie nużą, są prawidłowo dobrane i w pierwszym momencie nie uderza z nich alkohol. Od razu można wyczuć bukiet jaki zmienia się na przestrzeni godzin. 

Zamienniki te wyróżnia wytrzymałość nawet do 10 godzin więc sądzę, że dając za taki flakon około 25 zł po pierwsze nie przepłacamy, a po drugie nawet jak nie trafimy z zapachem to kieszeń nasza nie będzie na tym cierpieć. Zawsze możemy je dać siostrze, mamie czy koleżance. U mnie akurat nie zostaną rozdane bo precyzyjnie je dobrałam. Posiłkowałam się przy tym opiniami innych i jak widać to pomogło. Przyjaźń miedzy nami nawiązała się od pierwszych mgiełek i tak już zostanie.

Dlaczego więc warto wybrać odpowiednik?

#Zapach #Trwałość #Cena #Dobre opinie osób korzystających z odpowiedników #Duży wybór #Zamienniki są dla każdego #Jakość #Wzbudzanie ciekawości #Nie przepłacasz za flakon

Jestem ciekawa, czy do Was także trafiają odpowiedniki perfum? 

pozdrawiam - Magda

7 grudnia 2020

RODZINNA POLSKA MARKA KOSMETYCZNA TWORZONA Z PASJI - KOI /TOPESTETIC/

Witam

Nie mogłam się doczekać, kiedy przedstawię Wam rodzinną firmę Koi prowadzoną przez mamę i córkę, które jak twierdzą w projekcie jaki prowadzą wszystko ma koić: bogaty krem – skórę przed złymi warunkami, szklane opakowanie – dać poczucie komfortu , bo jest ono wielokrotnego użycia, a przy tym – biodegradowalne. Jako firma rodzinna dziewczyny starają się kompleksowo zadbać o skórę każdego. 

"Najważniejsza jest dla nas wysoka jakość tego co robimy."

KOI – łagodzi, uspokaja, przynosi ulgę. To czasownik, który precyzyjnie opisuje to, jak wpływają na Twoją skórę nasze kosmetyki. Maksymalne stężenia składników aktywnych zapewniają skuteczne działanie, a naturalne komponenty – zdrową i bezpieczną pielęgnację. To kosmetyki, które w perfekcyjny sposób dbają o skórę.




Spośród kilkunastu dostępnych w ofercie produktów do mnie trafiły dwa o których dziś Wam opowiem.

Szklane przyciemniane słoiczki nie od parady zostały wybrane w etapie końcowym. Mają one za zadanie chronić naturalne składniki przed światłem. 

Dodatek w postaci czarnych etykiet z białymi napisami bardzo fajnie wkomponowują się i tworzy całość. W tym przypadku wygrała prostota i skromność w dobrym znaczeniu.

Płyn micelarny



Koi płyn micelarny ma pojemność 100 ml i w moim przypadku jest wydajny. Możecie oczywiście mieć odmienne zdanie jeżeli malujecie się często, u mnie makijaż nie jest robiony codzienne stąd tak go podsumowałam.

Ma przyjemny zapach, subtelny, nadaje się praktycznie do każdego rodzaju cery w każdym wieku.

Składnikami aktywnymi w nim są:

🌿
Algi mają szerokie zastosowanie — regenerują naskórek, usuwają opuchnięcia wokół oczu, opóźniają procesy starzenia skóry, wykazują działanie przeciwzapalne i przeciwtrądzikowe.
🌿Aloes nawilża i łagodzi podrażnioną skórę.
🌿Ekstrakty z arniki oraz z nagietka odświeżają i tonizują.
🌿Szałwia muszkatołowa nawilża i ściąga pory zmniejszając ich widoczność.

Dawno nie spotkałam się z tak mocnym micelem, który potrafi sprawnie załatwić codzienne oczyszczanie twarzy. Nadaje się on do demakijażu. Ogólnego oczyszczania cery, której nadaje świeżości. Byłam zaskoczona, że nie ściąga skóry, a ją koi w miejscach w jakich często występuje u mnie podrażnienie, a są to okolice nozdrzy. Płyn zaraz po wyschnięciu skóry przynosi u mnie lekkie nawilżenie, dlatego nie muszę od razu przechodzić do kremowania - robię to bezpośrednio przed spaniem. 
W przypadku kiedy usuwam makijaż nie zużywam większej ilości wacików, a raptem ze 3? przy słabym makijażu.

Krem do cery wrażliwej




Koi krem do cery wrażliwej znajduje się w słoiczku. Nie mogę napisać, że łatwo się go wydobywa, no może na początku kiedy mamy go jeszcze sporo. Jednak kiedy kremu zaczyna ubywać, a ma się dłuższe paznokcie to aplikacja zaczyna być trochę uciążliwa, dlatego polecam np: zorganizować sobie jakąś łopatkę.

Krem dostajemy w śnieżnobiałym odcieniu. Jest lekki, łatwo się rozsmarowuje. Zapach ma dla mnie specyficzny, ale nienachalny.

W składzie znajdziemy 3 złożone kompleksy nawilżające i silnie łagodzące.

🌿Wyciąg z bazylii azjatyckiej- Tulsi, która jest uznawana na wschodzie za roślinę świętą, ma w swoim składzie olejki eteryczne i flawonoidy, które mają działanie silnie przeciwzapalne. Wspomagające działanie w tym zakresie ma również wyciąg z ostropestu. 
🌿Algi z klasy zielenic są bogate w proteiny, węglowodany i lipidy, co poprawia funkcję barierową skóry narażonej na działanie czynników mechanicznych. Przyspiesza również tempo jej regeneracji.
🌿Algi czerwone w kompleksie z bardzo bogatą w skrobię odmianą ryżu dają bardzo szybki efekt nawilżenia: utrzymujący się nawet do 5 dni po aplikacji. Zwiększa on szczelność bariery naskórkowej stanowiąc „mur” obronny skóry.

W składzie INCI znajdziemy również wyciąg z 
🌿kłosowca meksykańskiego, substancji aktywnej redukującej wpływ stresu psychologicznego, o właściwościach relaksujących i uspokajających. Zmniejsza on zaczerwienienia i łagodzi neurogenne stany zapalne skóry. Polecany jest przy występowaniu trądziku, ale także przy skórze wrażliwej, delikatnej i odwodnionej.

Przy obecnych warunkach atmosferycznych potrzebuję ochrony precyzyjnej i dogłębnie nawilżającej. Ten krem z początku niewinny jakby mogło się wydawać przez lekką konsystencję sprawia, że dostarczam cerze jednak niezłego kopa. 

Zaspokajam ją na cały dzień bo daję co najlepsze. Widać to po tym, że przez wiele godzin nie wyczuwam suchych miejsc, nawet jak noszę przez jakiś okres czasu maseczkę ochronną. Pojawiające się ostatnio drobne mankamenty pod postacią krostek szybko są kojone. Krem wykazuje się działaniem przeciwzapalnym.




Poznana marka pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie tylko dostarczałam i nadal dostarczam tego co najlepsze czyli mikstur opartych na naturalnych składach, ale wspieram polskiego producenta - Koi.


Te dwie perełki możecie dostać na Topestetic


Czym wyróżnia się to miejsce? 

Profesjonalnym doradztwem
Do dyspozycji jest specjalista, który określi potrzeby skóry i doradzi odpowiednie produkty, oraz
Wieloma markami oferującymi swój bogaty asortyment
Robiąc zakupy na tej stronie, możecie liczyć na sporo różnych próbek oraz gadżety firmowe.

pozdrawiam - Magda

5 grudnia 2020

#profilaktycznapielegnacja PARĘ SŁÓW O KREMIE DO BIUSTU EENY MEENY /TOPESTETIC/

Witam

W kalendarzu to październik jest jednym z najważniejszych miesięcy dla kobiet. Od lat uznawany jest na całym świecie za miesiąc świadomości raka piersi. Najczęściej w tym miesiącu ruszają tematy w mediach związane z profilaktyką, diagnostyką oraz nowoczesnym leczeniem nowotworów piersi. Rak nie musi przecież od razu oznaczać najgorszego, wcześniej wykryty może zwiastować przed każdą z nas długie i ciekawe życie. 

Symbolem tego wydarzenia jest różowa wstążka o której już na pewno słyszeliście. 

Dlatego drogie kobietki, nie ma co zwlekać czy wstydzić się - badać się należy, ja co roku robię USG według zaleceń mojej lekarki (w tym roku jedynie koronawirus pokrzyżował mi badanie, ale można też samej przeprowadzić w domowych warunkach takie samo sprawdzenie się).




Codzienna pielęgnacja ciała skupia się u mnie przede wszystkim na prysznicu lub kąpieli i nawilżeniu skóry balsamem, mleczkiem czy olejem. Rzadko do tej pory skupiałam się na skórze piersi, dostarczałam jej jedynie raz na czas dawkę mazidełka jakim traktowałam resztę ciała. Od niespełna paru tygodni balsamuję ją wyjątkowym kremem ujędrniającym do biustu - eeny meeny. 

#profilaktycznapielegnacja
Krem do biustu eeny meeny wspiera Amazonki.

Nie bez powodu premiera kremu ujędrniającego do biustu eeny meeny miała miejsce dnia 15 października - jest to Europejski Dzień Walki z Rakiem Piersi. W ramach akcji #profilaktycznapielegnacja właściciel marki eeny meeny przekaże Federacji Stowarzyszeń AMAZONKI 5 zł od każdego sprzedanego kremu ujędrniającego do biustu. Nie jest to jednorazowa akcja - trwa ona cały czas.

Skład kremu do biustu eeny meeny

Na szczególną uwagę zasługują zawarte w kremie wartościowe składniki aktywne:

💗EKSTRAKT Z ALGI CZERWONEJ Ekstrakt z algi czerwonej Rhodella violacea, skutecznie regeneruje skórę poprzez stymulację czynników zaangażowanych w procesy naprawcze. Algi czerwone są bogatym źródłem polisacharydów takich, jak ramnoza, ksyloza, czy galaktoza, to właśnie dzięki nim przywracają wilgotność bardzo suchej skórze natychmiast po aplikacji. Po zastosowaniu pozostawiają skórę wygładzoną, wypełnioną oraz bardziej zregenerowaną.

💗EKSTRAKT Z ALGI ZIELONEJ Ekstrakt z zielonej algi Chlorella vulgaris posiada skład aminokwasów zbliżony do składu włókien kolagenowych, dzięki czemu po zastosowaniu powoduje wzrost jędrności skóry.

💗GATULINE IN-TENSE® 2% Ekstrakt z rośliny Acmella oleracea, zwanej też ziołową botuliną. Ze względu na swoje niezwykłe właściwości, wykazuje silne działanie ujędrniające oraz pozostawia skórę miękką i intensywnie nawilżoną. Ekstrakt z tej rośliny wykorzystywany jest również w produktach przeciwzmarszczkowych.

💗FUCOCERT® 2% Naturalny biopolimer o silnym działaniu nawilżającym. Wyraźnie poprawia kondycję skóry oraz jej wygląd, dając uczucie “aksamitnego dotyku”. Szczególnie wykorzystywany w przypadku skóry podrażnionej, pozbawionej nawilżenia oraz skłonnej do pierzchnięcia. Na powierzchni skóry tworzy film ochronny, który stanowi zabezpieczenie przed utratą wody.

💗OLEJ KUKUI Otrzymywany z orzechów kukui (Aleurites moluccanus). Posiada wysoką wartość NNKT, regeneruje i łagodz – bardzo skuteczny nawet w przypadku cery mocno zniszczonej. Wnikając w skórę, w bardzo łatwy sposób zmiękcza i nawilża naskórek. Szczególnie polecany do pielęgnacji skóry wrażliwej, delikatnej

💗NATURALNY SKWALAN ROŚLINNY Surowiec pozyskiwany z trzciny cukrowej, świetnie wnika w skórę dzięki swojej budowie cząsteczkowej, która zbliżona jest do naturalnego sebum ludzkiego, przez co odbudowuje jej warstwę hydrolipidową. Nadaje skórze miękkości i elastyczności, jednocześnie ułatwiając wnikanie substancji aktywnych w głąb skóry.

Ciekawostka

Dodatkowo różowa barwa kremu ma codziennie przypominać o potrzebie dbania o zdrowie piersi poprzez regularne samobadanie oraz profilaktyczne badania USG i mammograficzne. W kremie RÓŻOWY BARWNIK MINERALNY to  pigment składający się z miki pokrytej warstwą czerwonego tlenku żelaza. Posiada certyfikat ekologiczny, a sprawdzony, uznany dostawca gwarantuje, że jego pozyskiwanie odbywa się w poszanowaniu Karty Praw Człowieka oraz Zasad Odpowiedzialnego Pozyskiwania.




Krem ujędrniający do biustu eeny meeny, to pojemność 100 ml wykazująca się sporą wydajnością. Krem polecany jest do codziennej pielęgnacji biustu oraz dekoltu. U mnie dba jedynie o skórę piersi.

Kiedy się go zaleca? głównie po ciąży, w okresie karmienia piersią, przy szybkiej utracie wagi lub w związku z naturalnym procesem starzenia się.

Opakowanie to estetyczny w jasnych tonach pojemnik z aplikatorem typu airless. Porcje jakie otrzymuje się są nieduże, dlatego z łatwością kontroluję ile kremu chcę zaaplikować.

Po wmasowaniu krem chociaż jest zwarty i dość gęsty to potrafi się szybko wchłonąć nie zostawiając filmu. Stosuję go z myślą zwiększenia jędrności skóry po pozbyciu się paru kg podczas ćwiczeń. Na razie bardzo dobrze nawilża i sprawia, że skóra jest miękka i wygląda zdrowo. W najbliższych tygodniach oczekuję, że zauważę namacalne efekty i skóra na piersiach zacznie być napięta i elastyczna.




Kosmetyk możecie nabyć w moim ulubionym sklepie internetowym topestetic.pl

Czym wyróżnia się to miejsce? 

Profesjonalnym doradztwem
Do dyspozycji jest specjalista, który określi potrzeby skóry i doradzi odpowiednie produkty, oraz
Wieloma markami oferującymi swój bogaty asortyment
Robiąc zakupy na tej stronie, możecie liczyć na sporo różnych próbek oraz gadżety firmowe.


pozdrawiam - Magda

3 grudnia 2020

ala PRZEPEŁNIONA NATURĄ - KOSMETYKI UNISEX

Witam

Zbliża się nieubłaganie koniec roku, a wraz z nim czeka mnie podsumowanie w blogowaniu. Podliczam wtedy ilość wpisów, komentarzy, jaka marka miała największe powodzenie i była najchętniej czytana, a wśród nowości typuję odkrycia jakie wywarły na mnie największe wrażenie. Mam już paru finalistów. Na podium czyli w pierwszej trójce znajdzie się na pewno debiutancka marka ala, jaka wystartowała w czerwcu 2020 roku. Jej założycielką jest polska modelka, Kasia Struss. 

Za mną jest już jedna opinia odnosząca się do dwóch produktów jakie znajdują się w ofercie ali. Dla przypomnienia podsyłam link pod którym je poznacie https://mangomania78.blogspot.com/2020/11/ala-polska-marka-pena-naturalnych.html

W premierowej kolekcji ali znalazło się aż 7 kosmetyków zapewniających efektywną pielęgnację krok po kroku. Niebawem dla uszczęśliwienia swoich już stałych klientów marka do asortymentu dołączy nowe perełki na które osobiście nie mogę się doczekać.




Kosmetyki są uniwersalne i mogą ich używam zarówno kobiety jak i mężczyźni. Chociaż przyznacie, że w pierwszym momencie można uznać, że marka zajmuje się wyłącznie produkcją męskich produktów. I tu taka niespodzianka: ) 
Nie zmienia to faktu, że ich strona graficzna jest minimalistyczna i tym się wyróżniają na tle innych marek.

Kosmetyków używałam wyłącznie sama, bez męża. Jestem zdania, że produktami do cery nawet z najbliższą osobą nie powinno się dzielić, co innego np. z krem do rąk. 

ESSENTIAL SET składa się z trzech produktów: z kremowej emulsji do mycia twarzy, hydrolatu z róży domasceńskiej i lekkiego kremu nawilżającego. Warto zdecydować się na taki zestaw, wtedy finansowo kilkanaście złotówek zostaje nam w kieszeni. 

💛GENTLE CLEANSER



AKTYWNE SKŁADNIKI:

Olej arganowy– nazywany jest marokańskim złotem. Bogaty w witaminę E, polifenole, kwasy Omega-6. Pobudza skórę do odnowy, regeneruje, nawilża i chroni przed czynnikami środowiskowymi, a także łagodzi podrażnienia.

Aloe vera- zawiera wiele substancji aktywnych pozytywnie wpływających na skórę. Wykazuje działanie łagodzące i kojące. Regeneruje naskórek.

Olej jojoba- bogate źródło witaminy A, E i fitosteroli. Wygładza zmarszczki, ujędrnia i nawilża skórę.

Olej awokado- bogate źródło witamin, nienasyconych kwasów tłuszczowych i przeciwutleniaczy. Wykazuje całkowitą biozgodność ze skórą ludzką, posiada wyjątkowe właściwości regenerujące i zmiękczające. Sprawia, że skóra staje się elastyczna i odżywiona.

Gliceryna- hydrofilowa substancja nawilżająca. Skutecznie łagodzi i uelastycznia skórę, wspomaga walkę ze zmarszczkami.

Ekstrakt z dzikiej róży– zawiera witaminę C, która rozjaśnia skórę, uelastycznia i poprawia jej koloryt,


Emulsja stanowi pierwszy krok w mojej codziennej wieczornej pielęgnacji cery. Jest kremowa, sprawnie zajmuje się zanieczyszczeniami oraz częściowo usuwa makijaż (na pewno ten subtelny). Jest niesamowicie łagodna dla cery wrażliwej, zero szczypania, pieczenia, ściągnięcia. Po zmyciu za jej pomocą skóra jest przede wszystkim czysta i przygotowana na dalszy etap. Czasami kiedy miewam migreny i nie mam sił na pełną toaletę to wystarczy mi w zupełności ta emulsja, a cera moja w żaden sposób nie jest poszkodowana. Wystarczy wtedy umyć jedynie nią twarz i położyć się do łóżka.

💛ROSE WATER
HYDROLAT Z RÓŻY DOMASCEŃSKIEJ



PEŁNY SKŁAD:

Rosa Damascena Flower Water (Cosmos certificate)*, Benzyl Alcohol*, Sodium Benzoate***, Potassium Sorbate*, Citronellol*, Limonene*, Eugenol*, Farnesol*, Geraniol*, Linalool*

* Certyfikowane składniki, ** Naturalne składniki, *** Zalecane do kosmetyków naturalnych

Nie będę się rozwodzić nad działaniem hydrolatu. Przypuszczam, że wiecie co jest jego zadaniem.

Ten proponowany przez alę pachnie subtelnie płatkami róży i nie jest to żadna babcina woń jak często czytam na innych blogach kiedy dziewczyny porównują różaną woń. Ten pachnie tak delikatnie jak te róże z przydomowego ogrodu w letni, ciepły dzień. 

Hydrolatu mogę użyć zawsze i wszędzie jego nawet częste używanie nie szkodzi mojej skórze o czym mogłam się przekonać. Cera po nim jest odświeżona, lekko nawilżona i dostaje ochronę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników i czynników zewnętrznych.


💛LIGHT CREAM
LEKKI KREM NAWILŻAJĄCY




AKTYWNE SKŁADNIKI:

Ekstrakt olejowy z nagietka- substancja bogata w polisacharydy, flawonoidy i triterpeny. Wykazuje działanie regenerujące, kojące i łagodzące. Skutecznie nawilża skórę i działa przeciwbakteryjnie.

Kwas hialuronowy- posiada wyjątkową zdolność zatrzymywania wody w naskórku, zapewnia skórze właściwy poziom nawilżenia, zabezpiecza ją przed utratą elastyczności.

Olej z czarnuszki- jest bogatym źródłem kwasów tłuszczowych wpływających na spłycenie zmarszczek. Olej zawiera również beta- karoten zawierający liczne witaminy, antyoksydanty i minerały. Substancje te działają na skórę odmładzającą.

Olej z malin- bogaty w witaminę E i A oraz flawonoidy. Ogranicza tworzenie się zaskórników, uelastycznia i nawilża. Wspomaga produkcję elastyny i kolagenu- białek wpływających na elastyczność skóry.

Ekstrakt z dzikiej róży- zawiera witaminę C, która rozjaśnia skórę, uelastycznia i poprawia jej koloryt.

Witamina E- nazywana jest witaminą młodości. Działa nawilżająco, regenerująco i opóźnia procesy starzenia się skóry przez neutralizowanie wolnych rodników.

Krem przy temperaturze ujemnej u mnie sprawdził się całkiem nie źle. Włączyłam go do pielęgnacji na dzień chociaż na noc nie ma przeciwwskazań. Jest lekki, biały, sprawnie się nakłada i wchłania. Z zapachem można by było podyskutować, bo jest to typowo apteczny zapach więc nie każdy go zaakceptuje. U mnie nie ma z tym problemu, ponieważ znam tą woń i zupełnie mi nie przeszkadza. Zresztą nie ma się co dziwić, ten krem to bogactwo naturalnych komponentów.
W trakcie dnia krem utrzymuje nawilżenie na dobrym poziomie. Nawet kiedy ściągam maseczkę ochronną to nadal po dotknięciu twarzy czuję, że krem nadal jest. A przy makijażu nie roluje się dobrze z nim się zgrywa. Ma on również właściwości regenerujące i odżywiające skórę.




Stawiacie na polskich producentów, którzy to dla nas kręcą mikstury na bazie naturalnych składników?


pozdrawiam - Magda