12 sierpnia 2021

PRZYJEMNE OCZYSZCZANIE CERY Z ŻELEM OD LOREAL PARIS

Witam

Z francuskimi kosmetykami L´Oréal Paris miałam już niejedno pozytywne spotkanie. Zwłaszcza jeżeli chodzi o produkty do pielęgnacji włosów w tym farb do koloryzacji. Tutaj marka jest bez konkurencyjna i często powracam do szamponu Elseve Color-Vive lub odżywek.

Tym razem robiąc zakupy na Notino.pl postawiłam na Żel-krem do mycia twarzy dla skóry suchej i wrażliwej od L’Oréal Paris. Kosmetyk ten zainteresował mnie już po samym opisie jaki znajdował się obok produktu. Ciekawie zapowiadała się sama konsystencja żelowo-kremowa stąd nie ociągając się dodałam go do koszyka.



Po żel sięgam po grubszym usunięciu makijażu. Można go używać na noc i po przebudzeniu, gdzie usuwa sebum wytworzone w trakcie snu. Mleczna jego i dość luźna konsystencja po nałożeniu na wilgotną skórę tworzy kremową pianę jaka pod wpływem kolistych ruchów zaczyna działać. Tym sposobem oczyszcza i zmiękcza cerę. Usuwa resztki makijażu przywracając skórze komfort i świeżość.


W formule znajdziemy wyciągi z kwiatów róży i jaśminu. Róża znana ze swoich właściwości kojących oraz jaśmin znany z właściwości ochronnych i nawilżających. Te dwa składniki działają ze sobą harmonijnie i mają dobry wpływ na cerę suchą i wrażliwą.

Po czasie regularnego mycia twarzy tym żelem nie zauważyłam by zapychał ją, zaraz po zmyciu nie ściąga skóry jest w sumie dla niej wtedy obojętny. Ja jedynie wyczuwam w pierwszej kolejności świeżość i lekkość. 

Tubka 150 ml jest bardzo wydajna bo do jednego mycia naprawdę nie trzeba na dłoń aplikować dużo żelu co przytrafiało mi się z początku. Potem wyczaiłam, że dużo mniejsza doza starcza spokojnie na solidne umycie twarzy. 



L’Oréal Paris Rare Flowers znajduje się w tubie na zatrzask. Myślę, że opakowanie samo jest ok, tym bardziej, że stoi na głowie, więc mam go zawsze w zasięgu ręki jeżeli chcę go użyć. Natomiast pastelowy róż w jakim zaprojektowano tubkę wygląda uroczo i dziewczęco. Teraz w porze wakacyjnej bardzo fajnie wygląda w łazience na lustrze.

pozdrawiam - Magda

11 sierpnia 2021

NIEDALEKO DO EKO - POLSKA MARKA Z PRODUKTAMI EKOLOGICZNYMI

Witam

Ekologia nadal rozkwita i cieszy się dużym zainteresowaniem. Nowe sklepy promują swoje produkty i przekonują nas do lepszego życia czyli bez plastiku, ogólnej chemii. Chcą tym uświadomić, że działając wspólnie możemy przyczynić się do poprawy stanu naszej planety...

Podziwiam osoby odważne i pełne zapału jakie potrafią małymi kroczkami stworzyć coś pięknego i mądrego.

Przykładem takiej osoby jest Karolina Nożewska - właścicielka i pomysłodawczyni sklepu NIEDALEKO DO EKO.
To nowoczesny sklep z produktami ekologicznymi i wegańskimi, a także ofertą usług dotyczących choćby aranżacji wnętrz w stylu ekologicznym. Tu propagujemy filozofię less waste, podejście proekologiczne i dbanie o środowisko wokół nas.
Panią Karolinę poznałam z filmiku na YT, gdzie został z nią przeprowadzony wywiad. Opowiada ona między innymi kiedy zaczęła się jej fascynacja eko, jak w prostych czynnościach my sami możemy się przyczynić do tego, aby być bardziej eko. Poniżej podaję wam link - koniecznie zobaczcie ten filmik.
Wow! 20 wskazówek jak żyć ekologicznie z Karolina Nożewska!

Jednym z produktów jaki powstał spod ręki p. Karoliny jest Krem Nawilżający, a ja miałam przyjemność poznać go osobiście. Co o nim sądzę?



Opinię o kremie zacznę od ceny co rzadko w sumie się mi zdarza. 100 ml kremu kosztuje jedynie 59,99 zł. Na produkt wegański i ukręcony ze 100 % naturalnych składników uważam, że ta kwota jest bardzo dobra i możemy być spokojni, że nie wydaliśmy na marne tylu złotówek.

Krem mieści się w szklanym ciemnym słoiczku. Ja dodatkowo trzymam go w zaciemnionym miejscu czyli w szufladzie komody koło łóżka w sypialni. Tym sposobem ochraniam składniki przed światłem jakie mu nie służą.

Krem nie posiada pod wieczkiem sreberka czego mi brakowało. Ma jedynie plastikowy krążek. Lubię jak krem jest ogólnie zafoliowany lub ma wspomniane sreberko, ponieważ mam gwarancję tak zwanej wcześniejszej nietykalności.

Etykieta nie jest krzykliwa. Jak przystało na krem eko jest idealna w moim odczuciu. Zresztą zerknijcie na zdjęcia i myślę, że się ze mną zgodzicie.



Co zawiera?

💚
Oliwę z oliwek jaka wpływa pozytywnie na nawodnienie oraz nawilżenie warstw skóry. Poprawia jej elastyczność oraz uzupełnia niedobory składników tłuszczowych. 💚Masło kakaowe, wykazujące biozgodność ze skórą człowieka, odżywia i poprawia mikrocyrkulację. 💚Olej z pestek winogron jaki nawilża i regeneruje, a 💚masło shea polecane jest szczególnie do skóry suchej – wzmacnia ją i nawilża. 💚Ekstrakt z dziewanny wygładza skórę i nadaje jej świeży i promienny wygląd.

Krem jest śnieżnobiały, dobrze zwarty i bezzapachowy. Podczas wydobycia go ze słoiczka opuszkiem dostaję dozę jaka w zupełności mi starcza na pokrycie twarzy jak i szyi. Krem w fazie wstępnej łatwo się nakłada, ale aby mógł się wchłonąć trzeba wykonać nim krótki masaż. Krem z początku robi tak zwane esy-floresy, dopiero po chwili jego kolor zaczyna zanikać i powstaje na powierzchni cery film - trochę tępy.



Kiedy go aplikuję oraz jak z jego działaniem?

W tym przypadku o poranku i śmiało mogę wykonać po nim makijaż oraz wieczorem, kiedy nie boję się nałożyć go nieco więcej. I nawet wtedy nie odczuwam dyskomfortu, a krem przez noc wnikając w skórę daje rano przyjazny efekt. Cera jest wypoczęta, miękka, po kilku dniach można wyczuć pozytywne zmiany związane z nawilżeniem. 

Stosując go przeszło dwa tygodnie mogę wam zagwarantować przy mojej cerze lubiącej się przesuszać, że ten krem przynosi ukojenie i potrafi dogłębnie nawilżyć. Ja za parę dni go odstawię i sięgnę po coś lżejszego, ale na pewno niebawem ponownie do niego wrócę jak tylko zauważę pewne niedobory związane przede wszystkim z nawilżeniem.

Krem jest wegański, nie zapycha, nie tłuści fajnie się zachowuje przez cały dzień pod makijażem. Ochoczo po niego sięgam dwa razy na dobę. Produkowany jest w standardach jakościowych ISO 2271.

Poznałam kolejną polską markę wartą uwagi, dlatego jeżeli podobnie jak ja chętnie wspieracie takie miejsca to na pewno poznanie tego kremu będzie dla was samą przyjemnością.

pozdrawiam - Magda

7 sierpnia 2021

TO CO KOBIETY KOCHAJĄ NAJBARDZIEJ - CZYLI ZAPACH RÓŻY GERANIUM ZAMKNIĘTY W SŁOICZKU MASŁA DO CIAŁA OD MYDLISZKA.PL

Witam

Klasyczne balsamy do skóry ciała możemy praktycznie spotkać w każdej drogerii, markecie czy mniejszym sklepiku przy osiedlowym. Oprócz nich podczas wyboru mazidełka do ciała możemy sięgnąć po masło. Jest ono pakowane do mniejszych słoiczków, ponieważ przyjęło się, że te rodzaj smarowidła jest bardziej skoncentrowane, gęstsze, a co za tym idzie i wydajniejsze. Jako wieloletnia fanka maseł zgodzę się z tym w 100 %.

Masła do ciała używam nawet teraz latem. Wszystko zależy od kaprysu mojej skóry jaka w niewyjaśnionych okolicznościach nagle zaczyna się przesuszać. W tym celu bezkolizyjna jest dla mnie szybka zamiana balsamu na masło jakie potrafi sprawnie zregenerować skórę. 

Wybierając masło wybieram z reguły takie, które zawiera masło shea, kakaowe czy ekstrakty z owoców – działają one na przesuszony naskórek nawet przez kilkanaście godzin od zastosowania.



Rezultat taki utrzymuje się dzięki ochronnej warstwie, która utrzymuje się na powierzchni skóry i systematycznie uwalnia aktywne składniki produktu.

...W maśle z Róży Geranium z pracowni Mydliszka.pl można się zakochać od pierwszej aplikacji.

Jeżeli potrzebujecie intensywnej i natychmiastowej regeneracji, masło to na pewno będzie dobrym rozwiązaniem. Jego szybkie i skuteczne działanie sprawdzi się szczególnie w czasie zimowych mrozów, kiedy skóra jest wyjątkowo narażona na podrażnienia oraz teraz latem kiedy skóra również lubi się przesuszać. Najkorzystniej wypada ono na noc, po wieczornej kąpieli lub prysznicu.




Skład przedstawia się wzorowo. Znajdziemy w nim masło shea, olej makadamia, olej z pestek moreli, oraz olej konopny.
  • Olej z konopi. To dzięki niemu skóra staje się sprężysta i jędrna. Olej konopny działa przeciwstarzeniowo, naprawczo, przeciwzapalnie i ujędrniająco. To taki poważny arsenał. A jest w tym maśle go baaardzo dużo. Ma za zadanie zregenerować, odnowić, odbudować, nawilżyć, ujędrnić Waszą skórę.
  • Olej z pestek moreli działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, ogranicza powstawanie zmarszczek. Skóra staje się aksamitna i zadbana.
  • Olej makadamia poprawia koloryt skóry, zmniejsza zaczerwienienia po opalaniu. Ogranicza powstawanie cellulitu.
  • Olejek eteryczny geraniowy działa odmładzająco.
Masło na początku zanim jego wierzchnia warstwa zostanie "zdewastowana" przez opuszki palców wygląda zjawiskowo - jak świeżo ubita śmietana na ciasto:)

Masło jest lekkie, wydajne, idealnie się rozprowadza, a skóra prześlicznie nim pachnie. Daje szybkie i znakomite nawilżenie, a w krótkim czasie regeneruje skórę. Czego chcieć więcej? Wydaje mi się, że zawiera wszystko czego oczekujemy od tego typu kosmetyku. 
Jest zamknięte w słoiczku na zakrętkę. Etykieta to miejsce podstawowych, znaczących informacji.



Pamiętaj, że kiedy wybierasz między tradycyjnym balsamem, a kremowym masłem dopasuj mazidełko do swoich potrzeb skórnych. Jest to sprawa indywidualna i nie musi się tyczyć zasady, że masła tylko zimą, a balsamy na letnie pory roku. Decydując się na smarowidło, warto przeanalizować skład produktu oraz zastanowić się nad praktycznymi aspektami jego użytkowania.

pozdrawiam - Magda

5 sierpnia 2021

NOWOŚCI OD REVERS COSMETICS

Witam

Revers Cosmetics miało ostatnio debiut u mnie w pielęgnacji i kolorówce. Oczywiście markę znałam wcześniej, ale jakoś nie było nam po drodze. Bywa i tak, ale lepiej późno niż wcale jak głosi powiedzenie.

Revers Cosmetics co jakiś czas wprowadza nowy asortyment przez co nie daje o sobie zapomnieć starym jak i nowym klientom. Opakowania wyróżniają się kolorowymi etykietami, same kosmetyki też można pochwalić za składy. 

Tak piszą o sobie:
Tworzymy kosmetyki w kilku kategoriach produktowych: kosmetyki do makijażu, sygnowane logo REVERS COSMETICS, oraz kosmetyki do pielęgnacji twarzy i ciała INELIA, DERMO SPA. Posiadamy również szeroki wachlarz produktów perfumeryjnych z dwiema głównymi markami LOTUS PARFUMS i GORDANO PARFUMS, do produkcji których wykorzystujemy oryginalne francuskie kompozycje. Wciąż szukamy inspiracji – obserwujemy trendy w branży, analizujemy rynki zagraniczne i ich liderów, odwiedzamy krajowe i międzynarodowe targi oraz badamy potrzeby naszych klientów docelowych. Dzięki temu, regularnie wprowadzane przez nas nowości rynkowe spotykają się z pozytywnym odbiorem konsumentów. Współpracujemy z najlepszymi dostawcami surowców i opakowań na świecie, korzystamy z najnowszych technologii i wdrażamy nowoczesne rozwiązania produkcyjne, co daje naszym Klientom gwarancję współpracy na najwyższym poziomie.



Ostatnio sklepowe półki zapełniły się o kilka nowości o jakich chcę wam napisać.

W ofercie znajdziecie trzy mazidełka INelia do ciała. 
  • Nawilżająco - łagodzący balsam do ciała z naturalnym olejem z awokado i żelem Aloe Vera.
  • Regenerująco - ochronny balsam do ciała z ekologicznym ekstraktem z owoców acai i ekstraktem z bambusa.
  • Odżywczo - kojący balsam do ciała z naturalnym ekstraktem z owoców mango oraz ekologicznym ekstraktem z zielonej herbaty. I ja na ten się ochoczo skusiłam ze względu na ekstrakt z mango.


Balsam jest konkretny, na początku sądziłam, że to masło. Na pewno mogę go polecić na zimniejsze pory roku. Teraz jak ktoś nie ma wymagającej skóry to powinien go odstawić. 

U mnie akurat się przydał przy kapryśnej skórze jaka zaczęła się mocno przesuszać na łydkach. Skóra go powoli wchłania przez co przynosi ulgę. Balsam stosowany jedynie na te miejsca jakie potrzebują opieki wykazuje się sporą wydajnością i myślę, że posłuży mi spokojnie do jesieni z przerwami. 

W składzie znajdziemy ekstrakt z mango bogaty w witaminy A, C i z grupy B, niacynę, która również pochodzi z ekstraktu z mango stymuluje syntezę kolagenu. Pantenol jaki przyjemnie koi, a ekstrakt z liści zielonej herbaty Camellia sinensis L., pochodzących z upraw organicznych wykazuje działanie przeciwutleniające i przeciwstarzeniowe. 

Zapach ma obłędny, przypominający dojrzałe mango, nie jest on nachalny czy sztuczny, dobrze wyważony. 

Skład jest organiczny i posiada 95% naturalnych komponentów. Balsam nie tłuści, nie jest lepki, ale zostawia film - jaki w niczym nie przeszkadza.




Cztery sera jakie oferuje marka do pielęgnacji cery to:
  • Regenerujące serum do twarzy, szyi i dekoltu z olejem arganowym
  • Liftingujące serum do twarzy, szyi i dekoltu z kolagenem
  • Nawilżające serum do twarzy, szyi i dekoltu z kwasem hialuronowym
  • Rozjaśniające serum do twarzy, szyi i dekoltu z witaminą C



Ja zdecydowałam się na wersję rozjaśniającą oraz liftingującą. Oba sera mieszczą się w buteleczkach o pojemnościach 10 ml. Aplikacja odbywa się za pomocą pipetek.

Rozjaśniającego używam codziennie szczególnie na dzień, na noc rzadziej - na cerę, twarz i dekolt. Zawiera ono składniki aktywne, m.in. witaminę C, niacynamid i ekstrakt z mango. 
W upał zauważyłam, że cera wydziela mniej sebum. Jestem bardzo ciekawa jak zadziała na przebarwienia jakie pojawiły się u mnie na nosie po wypadku rowerowym. Serum podczas aplikacji soczyście pachnie. Nie jest specjalnie tłuste. U mnie doskonale się wchłania. Jest w sumie wodniste i wchłania się do matu w expresowym tempie.

Drugie serum liftingujące o pół żelowej konsystencji i średnio słodkim zapachu posiada w składzie aktywne składniki jak: Kolagen, elastyna i ekstrakt z zielonej herbaty działające odmładzająco i rewitalizująco. Bardzo dobrze sprawdza się przy cerze dojrzałej jak moja. Kurację nim zaczęłam niedawno, ale już mogę stwierdzić, że to serum o poranku dobrze reaguje z podkładem. Można go śmiało użyć przed kolorówką i nic złego się nie wydarzy. Po wchłonięciu cera staje się gładka i lekko napięta. Do jednorazowej aplikacji zarówno ta propozycja jak i poprzednia potrzebuję raptem parę kropel, stąd mój wniosek, że sera są wydajne w czasie.


Ostatnie produkty jakie poznałam należą do kolorówki i są to dwie mascary:

ONE BIG STEP UP LENGHT i MAXI PUSH UP! VOLUME
Obie propozycje mieszczą się w jednakowych opakowaniach odróżnia je jedynie kolor. Big Step to odcień mięty z silikonową szczoteczką, a Maxi Push to koral z klasyczną wersją szczoteczki.

ONE BIG STEP UP LENGHT WYDŁUŻONE, AUTENTYCZNIE CZARNE RZĘSY. Wydłużający tusz do rzęs. Gęsta, tradycyjna szczoteczka pozwala efektywnie nakładać kosmetyk, który sprawia, że rzęsy stają się wielokrotnie dłuższe i jeszcze bardziej czarne. Nie rozmazuje się i nie pozostawia grudek.

MAXI PUSH UP! VOLUME MAKSYMALNIE PODNIESIONE I POGRUBIONE RZĘSY.Pogrubiający tusz do rzęs. Innowacyjna formuła tuszu oraz odpowiednia, silikonowa szczoteczka daje efekt maksymalnie uniesionych i pogrubionych rzęs. Nawet najkrótsze rzęsy zyskują na objętości, spektakularny efekt spojrzenia gwarantowany.

Większych zastrzeżeń co do obu mascar nie mam bo rzęsy nie są moją mocną stroną i nie maluję ich codziennie. Jednak kiedy sięgam po nie to muszę się namachać przy aplikacji. Mam wrażenie, że tuszu w obu pojemnikach jest jakoś mało stąd tyle ruchów, aby nabrać je na szczoteczki. Oprócz tego jedynie przy MAXI PUSH UP! VOLUME zauważyłam, że po kilku godzinach zaczyna robić się nieduży efekt pandy. 
Tusze sprawdzają się co do obietnic typu: wydłużenie, pogrubienie, uniesienie i i mają mocną fantastyczną czerń.

Znacie te nowości Revers? A może któraś Was zainteresowała i chcecie ją poznać?

pozdrawiam - Magda

2 sierpnia 2021

NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ PRZY WYBORZE ŁAŃCUSZKA?

Witam

Biżuteria to część naszego codziennego looku. Dobierają ją zarówno panie jak i panowie. Stanowi ona w pewnym rodzaju dopełnienie naszego stylu. Biżuteria obejmuje kolczyki, bransoletki, zawieszki, pierścionki oraz między innymi także łańcuszki. Są one na tyle popularne, że chętnie dajemy je także w prezencie jak i prezentujemy je dla siebie. 



Sprawa wydaje się być błaha do momentu kiedy stajemy nad wyborem odpowiedniego modelu. Co za tym idzie? 

Długość, splot z jakiego materiału ma być wykonany, jakie zapięcie będzie najwygodniejsze? Na tych elementach się dziś skupię, a zacznę od samego splotu jaki jest chyba najistotniejszy w samym wyglądzie. Niektóre z oferowanych splotów mogą się plątać, przez co zakładanie może być uciążliwe jak i samo noszenie, ponieważ sploty mogą ciągnąć dłuższe włosy, szczególnie u pań.

Spory wybór różnych łańcuszków dostępny jest w sklepie https://www.murrano.pl/zloto/bizuteria-zlota/zloty-lancuszek/



Paniom zaleca się łańcuszki subtelne, proste i z cienkimi splotami z medalikami, natomiast panom dedykuje się te o grubszych splotach bez dodatków, ponieważ tu sam splot już się wyróżnia. Jednak to tylko sugestie, a my sami decydujemy co chcemy nosić.


Dla mężczyzn polecane są łańcuszki z płaskimi, wydłużonymi ogniwami, natomiast łańcuszki delikatniejsze, o lekko skręcanej strukturze dedykowane są kobietom i dziewczynkom.

A co z długością?

Tutaj musimy ją przemyśleć i sprecyzować, czy np: na krótszym łańcuszku będziemy nosić wydłużoną zawieszkę, ponieważ jest ona niekorzystna i powoduje dysproporcję całości co przekłada się na ogólny wygląd całej ozdoby. I odwrotnie, jeżeli do dłuższego łańcuszka dołączymy małą zawieszkę będzie ona tak znikoma, że nie przyniesie lepszego wyglądu bo stanie się mało widoczna.



Łańcuszek to niezwykły dodatek do naszych stylizacji. Umiejętnie dobrany dodaje całości wykończenia i sprawia, że my czujemy się nim dowartościowani.

Wybór łańcuszka choć z pozoru wydaje się być prosty nie jest wcale sprawą łatwą. Jak zaczniemy się zastanawiać nad Ilością splotów, długością, jak i materiałów z jakich może być on wykonany wcale nie ułatwi nam to zadania.

pozdrawiam - Magda