5 stycznia 2024

DOMOWA BIBLIOTECZKA - Pierwsza pomoc w górach" autorstwa Andrzeja Górki, Łukasza Migiela, Macieja Mikiewicza, Przemysława Gancarczyka, Adama Ubycha

Witam


Kiedy ktoś mnie pyta: urlop w górach czy nad wodą? Odpowiadam bez zastanowienia zawsze, że w górach. Są one dla mnie magiczne, uspakajają mnie i „mówią do mnie” kiedy w nich przebywam. Są moją ostoją i miejscem w którym się resetuję, pomimo przebytej pieszej wycieczki.

Jestem co prawda amatorem górzystych wzniesień i nigdy nie przygotowuję specjalistycznego ekwipunku, ale znam numer do TOPR. Dotychczas z niego nie korzystałam, ale doszłam do wniosku, że warto jest zapoznać się z fachową lekturą - "Pierwsza pomoc w górach" autorstwa Andrzeja Górki, Łukasza Migiela, Macieja Mikiewicza, Przemysława Gancarczyka, Adama Ubycha.




Andrzej Górka – zawodowy ratownik TOPR, ratownik medyczny, przewodnik tatrzański, anglista.

Łukasz Migiel – zawodowy ratownik TOPR, ratownik medyczny, instruktor Europejskiej Rady Resuscytacji.

Maciej Mikiewicz – ratownik TOPR, lekarz specjalista anestezjologii i intensywnej terapii.

Przemysław Gancarczyk – ratownik medyczny, trener symulacji medycznej, koordynator szkoleń dla medyków ratunkowych „Ratunkowa w Roztoce”.

Adam Ubych – ratownik medyczny, ratownik wodny, nauczyciel akademicki, instruktor American Heart Association.

Cenię sobie zawsze książki, poradniki jakie zostały napisane przez fachowców z danej dziedziny. Tu panowie jak widzicie są specjalistami i na co dzień zajmują się ratowaniem życia i udzielaniem pierwszej pomocy.

Książka składa się z 5 rozdziałów z jakich dowiadujemy się dosłownie podstaw niby łatwych, ale zawsze jest dobrze sobie o nich przypomnieć. Czyli jak zaplanować wycieczkę, w co się ubrać i jak dobrze spakować plecak z najpotrzebniejszymi rzeczami. To wszystko znajdziemy w pierwszym rozdziale. A w kolejnych? Dowiadujemy się o pierwszej pomocy, numerach alarmowych, jak zachować w danej sytuacji. Jak postąpić przy różnych obrażeniach ciała spowodowanych np.: porażeniem przez pioruna. Musi być świadomi, że w w górach może nas czy kogoś na szlaku dopaść hipotermia, lawina i w tych sytuacjach nasza pierwsza pomoc może być kluczowa.

Autorzy dokładnie opisują różne przypadki oraz wprowadzili do lektury zabawne, komiksowe rysunki z prostą kreską i kolorami jakie pokazują różne zdarzenia, w sposób „śmieszny”, ale rzeczywisty. Dla mnie jest to o tyle fajne, że z łatwością to przyswoiłam – może dlatego, że jestem wzrokowcem i sporo rzeczy w ten sposób udaje mi się zapamiętać na przyszłość.

Książkę czyta się z uwagą i zrozumieniem. Poruszone tematy są ważne zwłaszcza dla amatorów pieszych wycieczek górskich.

Ten praktyczny poradnik, napisany przez medyków działających na co dzień w górach, powstał z myślą o turystach, narciarzach, wspinaczach i wszystkich innych, którzy spędzają aktywnie czas na szlakach i poza nimi. Pozwoli im nie tylko kalkulować ryzyko związane z zagrożeniami, ale przede wszystkim samodzielnie działać i współpracować z ratownikami podczas wypadku.

#współpraca barterowa
#wpis sponsorowany


pozdrawiam - Magda

3 stycznia 2024

ŚWIECA SOJOWA Leaf & Blackberry OD BISPOL JAKA SWOIMI NUTAMI OTULA NASZE MIESZKANIE

Witam


Bispol to rodzinna polska firma pochodząca z Łańcuta. To w tym mieście wytwarzane są przeróżne świece, podgrzewacze zapachowe. Wybór? szeroki, każda osoba ceniąca sobie ładny, spokojny nastrój wybierze dla siebie coś odpowiedniego. Jako maniaczka palenia świec poznałam kolejną aromatyczną propozycję tej firmy.


Ciekawą nutką zapachową najczęściej otulam się pod wieczór, kiedy kończy się dzień. To czas kiedy mogę zebrać myśli i odpocząć. W aromatyczne wieczory wciągnęłam męża. Lubimy otaczać się subtelnymi zapachami, chociaż mąż jest bardziej nastawiony na wonie lekkie i nie duszące. 

Ostatnie wieczory upływają Nam w otoczeniu świecy Sojowej Bay Leaf & Blackberry od Bispol jaką znalazłam w Kalendarzu Adwentowym od Pure Beauty w okienku numer 22.

Nie ma nic lepszego jak stworzyć we własnych czterech ścianach nastrój, zapalając zapachową świecę.


Świeca zanim się wypali może służyć za wystrój komody lub kominka. Po wypaleniu szklanego pojemnika nigdy go nie wyrzucam, znajduję mu drugie życie.

Świeca ujęła mnie wizualnie. Jest skromna, ale elegancka i dostałam ją w kartonowym opakowaniu. Transparentne szkło daje możliwość widzenia światełka z boku, dlatego możemy kontrolować ile świecy nam się wypaliło. Wieczko jakie stanowi przykrywkę wykonane zostało z drewna kauczukowego, które idealnie komponuje się z ekologicznym designem, jednocześnie chroniąc powierzchnię masy przed zabrudzeniami.

NUTY GŁOWY: JEŻYNA, LIŚĆ LAUROWY
NUTY SERCA: RÓŻA
NUTY BAZY: PIŻMO, DRZEWO SANDAŁOWE

Producent dba również o środowisko i zawiera informację o opakowaniu jakie ulega w 100% biodegradacji, która w całości może być odzyskana w procesie recyklingu.

BAY LEAF & BLACKBERRY pali się do 28h i jest wykonana na bazie wosku sojowego. Zapach mnie nie co zaskoczył, ale pozytywnie. Chcąc wychwycić nuty liścia laurowego i jeżyny mój nos wyłapał pewne nuty owocowe, kwiatowe i balsamiczne. Spotkanie ich sprawiło, że mogłam poczuć się dobrze. Wyciszona i odprężona.

Jestem osobą zmienną, raz lubię mocniejsze aromaty raz lżejsze. Te z Bispol będą odpowiednie dla osób tolerujących niedominujący aromat. W porównaniu do innych marek zapachy są znikome. W sumie to taka alternatywa dla mnie, ponieważ z kilkuletniego doświadczenia wiem, że mocny zapach może wywołać u mnie zdiagnozowaną migrenę.  

Świece takie jak ta od Bispol są dobrą alternatywą prezentową. Nigdy nie odmawiam prezentu w tej formie. Dawać też lubię, ślicznie zapakowany pachnący podarunek z kilkoma świecami.

#współpraca barterowa
#wpis sponsorowany


pozdrawiam - Magda 

 

1 stycznia 2024

DOMOWE SPA Z PEELINGIEM NA BAZIE BRĄZOWEGO CUKRU OD Soap Friends

 Witam


Bez 'nich' nie mogłabym solidnie pielęgnować skóry ciała. Mowa oczywiście o peelingach mechanicznych, które odgrywają istotną rolę w opiece nad skórą. Ja je kocham, doceniam i mogłabym ich używać codziennie, ale tego nie czynię bo obawiam się, że mogłyby w końcu zaszkodzić skórze podrażniając ją lub wywołać inny skutek uboczny.


Peelingi te to chyba zaraz po szamponach, kosmetyki jakich zużywam najwięcej patrząc na ogólny przekrój pielęgnacyjny.

Dawniej musiałam koniecznie mieć te ostre i takie też wybierałam.

Odkąd zauważyłam obecność na nogach paru pajączków uznałam, że nie ma co męczyć skóry dlatego sięgam teraz po te mniej ostre, ale też skuteczne.

Odnośnie bazy peelingującej to przywiązana jestem do cukrowej. To ją częściej adoruję. 

W przypadku solnej? Nie mam co do niej uwag. Jedynie zwracam uwagę czy nie mam poranionej skóry podczas stosowania peelingu z solą, by nie usłyszeć "ał".

Ostatni mój peeling to petarda. Musicie uwierzyć mi na słowo. Chował się on w 14 okienku Kalendarza Adwentowego od Pure Beauty.
 

Wyszczuplający peeling do ciała Pomarańcza 

Według producenta ma on następujące zastosowania: 
  • działa oczyszczająco, wyszczuplająco i jest antucellulitowo. 

Aktywnymi składnikami w nim są:

👉Melasa – źródło składników mineralnych jak magnez, żelazo, wapń oraz witamin z grupy B.
👉Algi brązowe - działanie drenujące i lecznicze w przypadkach cellulitu.
👉Glinka zielona - ma działanie ściągające i drenujące, zapobiega zatrzymywaniu się wody w tkankach.
👉Pomarańcza - Olejek pomarańczowy pozyskiwany jest ze skórki owoców drzewa słodkiej pomarańczy, a jego słodki owocowy zapach łagodzi depresje, napięcia nerwowe, uspokaja. W zastosowaniu zewnętrznym na skórę olejek działa dezynfekująco.
👉Mieszanina olejów: avocado (certyfikowany), macadamia, jojoba, ze słodkich migdałów i masło Shea (certyfikowany) – optymalne odżywienie i nawilżenie skóry.
👉Masło Shea (Certyfikat) - zawiera substancje tłuszczowe, witaminy A, E i F oraz naturalne filtry chroniące przed promieniowaniem UVB. Ma właściwości łagodzące, mocno natłuszczające i wygładzające. Chroni i wzmacnia cement międzykomórkowy oraz płaszcz hydrolipidowy skóry. Stymuluje metabolizm komórkowy i wzmacnia lokalne krążenie kapilarne.
👉Olej Avocado (Certyfikat) - Jest bogaty w lipidy, w tym nienasycone kwasy tłuszczowe, z przewagą kwasu oleinowego, zawiera kompleks witamin A, D i E. Intensywnie nawilża i odżywia skórę. Zabezpiecza przed wysuszeniem i złuszczaniem się oraz zapewnia skórze gładkość i miękkość. Wspomaga procesy naturalnej regeneracji naskórka.
👉Olej Macadamia - Jest to jasnożółty olej zawierający 57 proc. kwasu oleinowego, 25 proc. kwasu palmitynowego, bogaty w witaminy: A, B, E oraz składniki mineralne zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe oraz fitosterole i lecytynę. Hamuje starzenie się skóry chroniąc lipidy ścian komórkowych przed działaniem wolnych rodników. Daje niezwykle aksamitne odczucie na skórze.
👉Olej Jojoba - ciekły woski otrzymywany z nasion krzewu o tej samej nazwie. Zawiera witaminę E, dostarcza naturalnych substancji wzmacniających odporność skóry na zewnętrzne szkodliwe czynniki. Zmiękcza skórę. Lekki olej łatwo przenika przez naskórek.
👉Olej ze słodkich migdałów - jeden z najważniejszych olejów w świecie natury. Ma bardzo wysokie zdolności nawilżania i wygładzania skóry. Stosowany jest w leczeniu egzemy, łuszczycy oraz do skóry suchej, swędzącej i podrażnionej. Szczególnie polecany do skóry suchej i starzejącej się. Neutralny, nie powoduje alergii. Odmładza skórę i nadaje jej ładny wygląd. Bogaty w witaminy i fitosterole.

Produkt przebadany dermatologicznie, ekologiczny, nie testowany na zwierzętach, nie zawiera organizmów modyfikowanych genetycznie.



Peeling znajduje się w plastikowym pojemniku na zakrętkę. Podczas aplikacji słoiczek nie stanowi problemu. Jest szeroki i z łatwością można do końca zużyć zawartość tego cudaka. Czemu cudaka? Jest rozkoszny, kiedy masuję nim skórę. Cukier brązowy daje należytą dawkę ostrości już po jednym użyciu można wyczuć jak ładnie oczyszcza skórę z martwego naskórka mimo tego, że do mocnych nie należy. Oprócz tego, daje skórze nawilżenie i miękkość. Ja liczyłam wyłącznie z jego strony na pielęgnację i ją dostałam. Bo czy po kilku aplikacjach można otrzymać wyszczuplone ciało? Raczej nie. Peeling dodatkowo przepięknie pachnie pomarańczami i uważam to za jego atut, ponieważ podczas stosowania możemy nieźle się zrelaksować. Dobrze jest go użyć podczas zaplanowanego domowego spa.
 
#współpraca barterowa
#wpis sponsorowany

pozdrawiam - Magda

29 grudnia 2023

ZNAKOMITY KREM OD NUXE 3 W 1 JAKI DBA O MOJĄ CERĘ ZIMĄ

Witam

W kalendarzu adwentowym od Pure Beauty jest mnóstwo ciekawych kosmetyków. Podczas otwierania w pierwszym tygodniu okienek napotkałam krem od Nuxe Fraiche nawilżający 3w1.
 

Można go stosować jako krem nawilżający, mleczko do demakijażu, a także jako maska.

Jego wegańska formuła zawiera 98% składników pochodzenia naturalnego. Nie pozostawia tłustej warstwy. Produkt idealny dla fanów minimalistycznej pielęgnacji. U mnie co prawda nie ma minimalistycznej, ale dla odmiany chciałam go koniecznie poznać.


Po krem mogą sięgnąć panie z każdym rodzajem skóry, zwłaszcza wrażliwą potrzebującej głębokiego nawilżenia i wypełnienia.



Jak go stosować?

Krem może być stosowany na kilka różnych sposobów.

  • Jako krem nawilżający i pod oczy:stosuj rano i wieczorem na suchą i oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu.
  • Jako mleczko oczyszczające:nakładaj obficie palcami lub wacikiem, wykonując delikatny masaż.masaż uaktywni jego oczyszczającą moc i skutecznie rozpuści makijaż i zanieczyszczenia, nie pozostawiając tłustej warstwy.
  • Jako maska wypełniająca:Nakładaj 1-2 razy w tygodniu grubą warstwę na skórę. Pozostaw na 5 minut. Pozbądź się nadmiaru wilgotnym wacikiem/ bawełnianą ściereczką

Składnikami aktywnymi w nim są:

Mleczko i olej ze słodkich migdałów, wyciąg z czerwonych alg, masło shea.

Połączenie mleczka z olejem ze słodkich migdałów otula skórę miękką powłoką, zapewniając natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie.

Formuła produktu została wzbogacona o wyciąg z czerwonych alg o właściwościach porównywanych do kwasu hialuronowego, która trwale poprawia nawilżenie, osiągając udowodnioną skuteczność do 48 godzin*. Dodatkowa zaleta przy demakijażu: idealne stężenie masła shea, które w połączeniu z olejkiem ze słodkiego migdała pozwala skutecznie rozpuścić makijaż pod wpływem masażu, przy jednoczesnym działaniu pielęgnacyjnym.

Krem znajduje się w tubce. Mamy go, aż 100 ml. Zapach jest obłędny mnie po prostu zachwycił. Jest to połączenie świeżych nut gorzkiej pomarańczy, frezjii i cedru. Bez obaw możemy go nałożyć pod same oczy, ponieważ formuła nie podrażnia ich okolic. U mnie sprawdza się jako krem nawilżający i maska. Do demakijażu go nie stosuję, ale jak macie ochotę to spróbujcie.
 
Po skończeniu tubki warto ją poddać recyklingowi. Ja oczywiście nie omieszkam to zrobić.

Krem 3-en-1 jest znakomitym nawilżaczem. Moja cera w chwili obecnej potrzebuje codziennie takiego kopa by mogła dobrze wyglądać. Poza tym wysuszenie zawsze sprzyja pojawiającym się zmarszczkom, a tego przecież nie chcemy, dlatego tym bardziej solidne nawilżenie się należy każdej kobiecie jaka zmaga się z wciąż wysuszającą się cerą.

#współpraca barterowa
#wpis sponsorowany


pozdrawiam - Magda

27 grudnia 2023

HYDROLAT POKRZYWA OD NATURE QUEEN

 Witam


Obcowanie z hydrolatami nie jest mi obce, od dawna wpisały się one do mojej pielęgnacji. Używam ich zamiennie z tonikami ponieważ mają podobne przeznaczenie.

Hydrolaty określane są również jako wody kwiatowe lub wody roślinne. Porównuje się je także do olejków eterycznych ponieważ są czystymi esencjami roślinnymi, tyle że w łagodniejszej (rozcieńczonej) formie. Dzięki temu mogą być one stosowane bezpośrednio na skórę (w formie toniku lub odświeżającej mgiełki zapachowej). Hydrolaty to ponadto część aromaterapii, która wykorzystuje olejki eteryczne, aby korzystnie wpływać na nasz nastrój i dobre samopoczucie.

Ostatnio poznałam Hydrolat pokrzywowy Nature Queen jaki napotkałam w 12 okienku Kalendarza Adwentowego od Pure Beauty


Jak powstają hydrolaty?

Hydrolaty – esencje powstające w wyniku destylacji jako efekt uboczny powstawania olejków eterycznych, znane były już w starożytności. Uzyskana w wyniku parowania woda kwiatowa to preparat bardzo delikatny, który stosować można jako tonik, mgiełkę odświeżającą czy naturalne, subtelne perfumy. Ze względu na swoje właściwości i duże rozcieńczenie, bez obaw stosowane mogą być nawet przez osoby z cerą wrażliwą i skłonną do podrażnień. Są wyjątkowo łatwe w stosowaniu – wystarcz rozpylić je na skórze, bez konieczności przecierania twarzy płatkiem kosmetycznym.

Poznany hydrolat znajduje się w buteleczce z atomizerem. Wizualnie produkt wygląda subtelnie i w tym tkwi jego urok. Aplikator w tym przypadku to jego atut. Wystarczyło spryskać mgiełką twarz bez konieczności użycia płatka higienicznego. Delikatna formuła sprawiała, że nie musiałam się obawiać efektów ubocznych.

Używałam go głównie samodzielnie. I tu sprawdził się jako tonik czyli przywracał odpowiednie pH skórze. Obowiązkowo lądował na skórze rano przed nałożeniem kremu.

Producent poleca go również jako lotion do włosów, a także do przygotowania maseczki z glinek lub jako dodatek do innych kosmetyków. 



Hydrolat z pokrzywy:

  • Nawilża
  • Oczyszcza
  • Redukuje nadmierne wydzielanie sebum
  • Łagodzi podrażnienia i stany zapalne
  • Przywraca naturalny blask
  • Uelastycznia i ożywia cerę dojrzałą
  • Zapobiega wypadania włosów
  • Łagodzi objawy łupieżu
  • Wzmacnia cebulki włosów


Doceniacie hydrolaty?

Stosujecie je?


#współpraca barterowa
#wpis sponsorowany

pozdrawiam - Magda