Witam
Mamy 2016 r, a ja dziś przychodzę z denkiem grudniowym z ubiegłego roku. Muszę przyznać, że jest to najmniejsze denko jakie robiłam do tej pory. Nie skupiałam się nad wykończeniem opakowań, które lada chwila mają się skończyć. Na Święta przygotowywałam Wigilię na spółką z mamą, obowiązki w pracy goniły i tak zeszło. Nie oznacza to, że nie dbałam o siebie:)
Zapraszam na 33 denko w którym jednak kilka pustych opakowań się znalazło. I tak jestem z nich dumna:)
1/2/3 Isana - żele pod prysznic. Wszystkie pochodzą z edycji limitowanych. Zapraszają do kupna barwnymi szatami graficznymi jak i całkiem dobrym działaniem. Są tanie, dostępne w każdym Rossmannie. Pełna recenzja <TUTAJ>
4. Balea - płyn do kąpieli o zapachu melisy. Pod strumieniem bieżącej wody wytwarzał obfitą pianę, która nie znikała szybko, a ja cieszyłam się nią wylegując się w wannie. Płyn nie wysuszał skóry, łagodnie ją nawilżał. Pełna recenzja <TUTAJ>
5. Pharmaceris - żel do higieny intymnej. Druga skończona buteleczka. Żel dostępny w wybranych aptekach. Sądzę, że mimo tego, że jest zalecany dla kobiet w okresie ciąży to może go stosować każda kobieta. Mi na tyle sprzyjał, dbał o miejsca intymne, nawilżał je, odświeżał, że z pewnością do niego wrócę.
6. Taft - lakier do włosów, stopień utrwalania 4. Lakieru używam przy modelowaniu grzywki. W tym przypadku strumień jest łagodny po uformowaniu włosów nie niszczy ułożonych włosów. W zapachu łagodny, nie tworzy tak zwanej "czapy". Lakier był ze mną przeszło rok, polecam go warto po niego sięgnąć.
7. Pat&Rub - masło do ciała. Drugie opakowanie skończone, kupuję go co zimę w okresie jesień/zima. Lubię jego mocny zapach trawy cytrynowej. Działanie jego jest wysokie, skóra odpowiednio nawilżona, odżywiona.
8. AA - balsam po goleniu dla panów. Małżonek często go kupuje, jako posiadacz skóry wrażliwej ten balsam zapewnia mu ochronę po podrażnieniu skóry. Dobrze nawilża.
9. Dettol - wkład do dozownika bezdotykowego. Zapach aloesowy, o dobrej gęstości. Usuwa brud i zanieczyszczenia, nawilża dłonie pozostawiając je na długo w dobrej formie. Żel zabija zarazki coli, salmonelli i nie straszne mu wirusy grypy. Nie wiem co w tym jest, ale domownicy chorowali nie dawno na grypę, a my z mężem nie. Czy to nasza odporność? czy mydło zaczarowało nasze dłonie?
10. Pilomax - odżywka do włosów farbowanych ciemnych. Pojemność 70 ml dla mnie za mała bo długie włosy dosłownie ją piły. Co zdążyłam zaobserwować po raptem kilku użyciach? włosy w miarę dobrze się po niej rozczesywały i przyjemnie pachniały do kolejnego dnia.
11. Spirytus salicylowy - używam czasami do dezynfekcji po wyciśnięciu nie proszonego gościa na twarzy lub dekolcie.
12. Kamill - miniaturka kremu do rąk. Nosiłam go ostatnio w torebce, bardzo pomocny w sytuacjach kiedy na przystanku lub w trakcie marszu po mieście wyczuwamy suchość na dłoniach.
13. Boutique - olej jojoba. Pełna recenzja <TUTAJ>
Jak tam Wasze denko z zeszłego roku?
pozdrawiam - Magda