Witam
Mam swoje perełki wśród polskich marek kosmetycznych. Jedną z nich jest NovaKosmetyki. Poznałam kilka ich kosmetyków do pielęgnacji twarzy i muszę przyznać, że cera moja na każdy z nich zareagowała przychylnie.
Niedawno marka swoim klientom zaserwowała nowości dotyczące włosów - linię GoCranberry. W serii występują szampony i odżywki oraz maska do różnego przeznaczenia np: do włosów suchych z łupieżem. Ja postawiłam na wariant szamponu do włosów przetłuszczających oraz odżywki wygładzającej.
Kosmetyki na pierwszy rzut oka wydają się wizualnie być takie same. Producent jednak zadbał o to by łatwo było odróżnić szampon od odżywki umieszczając etykiety w jednym wariancie do góry nogami. Dlatego sięgając w trakcie mycia nie popełniam błędów i sięgam po produkt którego potrzebuję w danej chwili.
Szampon Do Włosów - WŁOSY PRZETŁUSZCZAJĄCE SIĘ GoCranberry 200 ml
Cena - 31 zł
Zdecydowałam się na szampon, który ma zapobiegać wydzielanie się sebum i włosy mają się rzadziej przetłuszczać. Dlaczego wybrałam właśnie ten wariant spośród kilku? Włosy u mnie mają tendencję do oklapnięć ponieważ są cienkie i niskoporowe, szybko się przetłuszczają.
Szampon jest hipoalergiczny w trakcie mycia nim skalpu nie wyczułam najmniejszego podrażnienia. Cenię go za to bo większość szamponów w tej chwili zwłaszcza drogeryjnych szkodzi skórze, powstają stany zapalne lub następuje swędzenie. Szampon nie zawiera SLES, CAPB, silikonów i konserwantów co przemawia na jego korzyść u osób podatnych na uszkodzenia.
Składniki aktywne:
- EKSTRAKT Z OWOCÓW ŻURAWINY - Nawilża i odżywia. Wzmacnia odporność skóry.
- NAPAR Z POKRZYWY - Wzmacnia, regeneruje, nadaje blasku, kontroluje produkcję sebum.
- GLINKA ZIELONA - Oczyszcza i przywraca równowagę skórze głowy.
- CERTYFIKOWANE EKOLOGICZNIE DELIKATNE SUBSTANCJE OCZYSZCZAJĄCE - Substancje myjące pochodzenia roślinnego.
- D-PANTHENOL - Nawilża, nadaje włosom połysk oraz zapobiega rozdwajaniu końcówek.
- WITAMINA E - Chroni przed wolnymi rodnikami.
Szampon pomimo bardzo dobrego składu ma dla mnie kilka wad. Jest rzadki, mało się pieni (jest to zrozumiałe) co przekłada się na niską wydajność. Pachnie słabo, pokrzywą? w barwie jest mleczny. Nałożony na włosy wymaga dłuższego masowania by osiągnąć minimum zapienienia - warto wspomagać się wodą, która umożliwia wytworzenie się lekkiej piany. Moje długie włosy sięgające kości ogonowej buteleczkę opustoszyły bardzo szybko. Nie doczekałam się efektu przedłużenia świeżości. Włosy w standardowym trybie czasowym myję co drugi (ewentualnie co trzeci dzień). Nic w tej kwestii się nie zmieniło.
Odżywka Do Włosów - WYGŁADZENIE GoCranberry 200 ml
Cena - 35 zł
Odżywka to obowiązkowy drugi produkt jakiego muszę użyć po umyciu włosów. Z tej samej serii GoCranberry w obiegu miałam ostatnio odżywkę wygładzającą. Gęstość w niej okazała się być ciut lepsza niż w szamponie, ale nie idealna. Przelewała się przed palce dlatego ostrożnie ją traktowałam w trakcie nakładania. Włosy ją piły mocno, czuły długo niedosyt. Nie przesadzałam jednak z ilością ponieważ "co za dużo to niezdrowo" jak mówi przysłowie. Stosowanie ograniczało się jedynie do samych włosów, okolice skalpu należało omijać. Na mokrych włosach trzymałam ją krótko - 2 minuty to czas jej działania.
Składniki aktywne:
- OLEJ ŻURAWINOWY - Regeneruje włosy i zabezpiecza je przed czynnikami zewnętrznymi.
- ROŚLINNE SUBSTANCJE WYGŁADZAJĄCE - Naturalne składniki o udowodnionym działaniu wygładzającym, nadające włosom blask i jedwabistość.
- NAPAR Z CHMIELU - Nadaje włosom miękkość i połysk.
- D-PANTHENOL - Nawilża, nadaje włosom połysk oraz zapobiega rozdwajaniu końcówek.
- WITAMINA E - Chroni przed wolnymi rodnikami.
Odżywka jest biała i pięknie pachnie owocowo, po umyciu zapach się ulatnia. Jest hipoalergiczna, nie zawiera silikonów i konserwantów. Kompozycja zapachowa nie zawiera alergenów. Po umyciu miałam częściowy problem z rozczesanie włosów, cierpliwość i determinacja były wskazane chcąc uniknąć szarpnięć.
Po stosowaniu tych dwóch produktów z linii GoCranberry włosy nie były jakoś szczególnie zaspokojone. Skalp wytwarzał sebum w ilości standardowej czyli nie opóźniał mycia włosów. Natomiast włosy na długości nie osiągnęły wygładzenia na który czekałam.
Wnioskuję, że włosy u mnie potrzebują większej dawki silikonów. Takie szlachetniejsze kosmetyki jak te z GoCranberry nie potrafią im do końca dogodzić. Producenta cenię za składy w produktach i sądzę, że sporo osób doceni tego typu produkty. Być może efekty u mnie byłyby lepsze, gdybym była posiadaczką włosów krótkich, przy tych pojemnościach nie do końca mogłam poznać te produkty, a szkoda. U mnie się nie sprawdziły dobrze, ale u Was może być zupełnie odwrotnie. Jeżeli jesteście włosomaniaczkami i cenicie sobie produkty do włosów na poziomie GoCranberry to zapraszam do zapoznania się z ich ofertą.
pozdrawiam - Magda
Witam
Nie borykam się z atopowym zapaleniem skóry, ale wiem co to jest ponieważ jedna osoba z rodziny wciąż podejmuje walkę z tym schorzeniem. Ma na szczęście ustawione maści i leki oraz wie jak dbać o skórę.
U mnie natomiast występują okresy kiedy skóra staje się z dnia na dzień przesuszona i zaczyna sporadycznie swędzieć. Nie trwa to długo więc mogę nazwać się szczęściarą. Współczuję jednak osobom, które dosłownie całe życie mają na karku taki problem i atopowe zapalenie skóry towarzyszy im co dnia.
Do tej pory nie wynaleziono leku, który mógłby doprowadzić do całkowitego wyleczenia skóry. Można jedynie minimalizować objawy używając specjalnych kosmetyków. Takim duetem kosmetycznym jest para dermokosmetyków rynku kosmetycznego marki Novaclear Atopis w skład której wchodzą między innymi:
Płyn do mycia twarzy i ciała ATOPIS Face & Body Wash
oraz
Nawilżający balsam do ciała ATOPIS Body Moisturizer
Problemy skórne jakie dotyczą mojej osoby są powiedzmy znikome na tle osób zmagających się z tą dolegliwością. Czasami totalnie mam przesuszoną skórę na łydkach oraz na twarzy - okolice nosa. Swędzenie tych miejsc jest uporczywe i po czasie męczące.
Zdarzają się momenty kiedy dolegliwości narastają, a ja staję się nerwowa przez to. Podejrzewam, że moje problemy wynikają z uczulenia na miejską wodę, ale może to być błędna diagnoza. Widocznie dostaję jakiegoś uczulenia, skóra reaguje negatywnie i stąd uczulenie.
Dermokosmetyki wyglądają na apteczne i tam zazwyczaj są do kupienia. Oprawa graficzna jest prosta, przekaz jasny, a informacje wydają się okrojone, ale wystarczające. Kosmetyki umieszczone zostały w kartonowych pudełeczkach. W nich znalazłam właściwe produkty zamknięte w tubach na zatrzask.
Każdy o pojemności 200 ml.
O ile w balsamie takie rozwiązanie jest trafne to w przypadku płynu do mycia jest mniej komfortowe ponieważ konsystencja jest mocno wodnista i z uwagą musiałam aplikować ją na dłoń w trakcie mycia ciała lub twarzy.
PŁYN DO MYCIA TWARZY I CIAŁA ORAZ NAWILŻAJĄCY BALSAM DO CIAŁA
Przeznaczenie - skóra sucha, atopowa i wrażliwa.
Przywrócenie pH - 5,5
Składniki aktywne:
Olej konopny
- Wzmacnia naturalną odporność skóry na działanie czynników zewnętrznych, takich jak otarcia mechaniczne, ekstremalne temperatury lub silny wiatr.
- Zmniejsza ryzyko zapaleń, podrażnień i przebarwień i stanów zapalnych.
- Dba o właściwy poziom nawilżenia skóry.
- Pomaga przywrócić elastyczność cery, regeneruje ją i zapobiega powstawaniu zmarszczek.
- Poprawia koloryt i rozświetla skórę szara i pozbawioną blasku.
- Leczy poważne stany chorobowe skóry, takie jak łuszczyca, egzema i łojotok.
- Dzięki zdolności do regulacji wydzielania sebum wspomaga leczenie trądziku i matowi cerę tłustą i mieszaną.
Ekstrakt z lukrecji
- Ma właściwości antyalergiczne, antybakteryjne i antywirusowe.
- Wydzielanie sebum jest redukowane.
- Doskonale nawilża i łagodzi stany zapalne skóry a także redukuje obrzęki.
- Dzięki substancjom zawartym w lukrecji, szkodliwe działanie wolnych rodników jest niwelowane.
- Regularne stosowanie lukrecji wzmocni kruche naczynka i przyspieszy regenerację skóry. Pomoże też pozbyć się plamek oraz wspomoże ochronę UV.
Produkty posiadają delikatne formuły, w razie potrzeby mogłam bez obaw sięgać po nie codziennie. W składach nie wychwyciłam drażniących substancji. W trakcie aplikacji musiałam zwracać uwagę by preparaty nie dostały się do oczu. Zaleceniem producenta jest przemycie oczu, gdyby któryś z produktów dostał się do gałki ocznej.
Sposób użycia
Płyn: Umyj twarz i ciało płynem, a następnie spłucz ciepłą wodą. W przypadku dostania się preparatu do oczu przemyć wodą. Do użytku zewnętrznego.
Balsam: Nanieś balsam na skórę i delikatnie rozsmaruj. W przypadku dostania się preparatu do oczu przemyć wodą. Do użytku zewnętrznego.
Płyn jest wodnisty, przeźroczysty. Balsam bardziej zwarty i jasny. Zapachy są nijakie, w sumie obojętne słabo wyczuwalne. Płyn delikatnie myje skórę zwłaszcza miejsca podrażnione. Potrafi w krótkim czasie naprawić płaszcz lipidowy i przywrócić jego funkcje ochronne. Natomiast balsam nie tłuści skóry, nie oblepia jej i w miarę szybko wchłania się w nią. Produktów używam w duecie w miarę potrzeby.
Ostatnio pozbyłam się suchości w okolicach nozdrzy. Widzę, że miejsca zaczerwienione uległy likwidacji, skóra w tej chwili jest lekko różowa, wygląda na zdrową.
Natomiast z łydek, odkąd zrobiło się bardziej słonecznie sypała się sucha skóra i dokuczało jej swędzenie. Po aplikacji obu produktów dolegliwość została złagodzona. Skóra jest teraz prawie nawilżona w stopniu dobrym. Codziennie jednak dostarczam jej nowej dawki nawilżenia i widzę, że za parę dni odstawię balsam i będę się wspomagać masłem.
Ceny tych dermokosmetyków wahają się w przedziale między 20, a 30 zł dlatego warto poszukać niższej kwoty jaką wydacie.
Taki duet warto posiadać i wspomagać się nim z razie potrzeby. Przy sporadycznych dolegliwościach pomógł mi pozbyć się "chorej skóry". Olej konopny wraz z ekstraktem z lukrecji swoimi właściwościami pozwala zahamować dolegliwości.
Jeżeli zmagacie się z poważniejszymi skórnymi problemami to nie daję wam gwarancji na szybki powrót do zdrowia waszej skóry, ale na pewno ten duet w jakimś stopniu złagodzi waszą przypadłość.
Witam
Od kilkunastu lat pedantycznie dobieram odpowiednie kremy do twarzy. Na dzień jeden na noc drugi, chyba, że producent zaleca stosowanie jednego o obu porach. Jako kobieta z cerą dojrzałą często wypatruję na rynku kosmetycznym kremów działających na zmarszczki oraz takie, które podczas snu odbudowują skórę. Takich właśnie cech doszukałam się w kremie Mincer Pharma N° 903 INTENSYWNIE ODBUDOWUJĄCEGO KREMU NA NOC.
Używam go regularnie mniej więcej od czterech tygodni. Pierwsze rezultaty osiągnęłam dlatego dziś po części je przedstawię. Krem możecie zakupić np: w Rossmannie za około 35-45 zł, ceny są zróżnicowane dlatego jeżeli Was zainteresuje to poszukajcie promocji. Krem przeznaczono do cery dojrzałej i odwodnionej.
Wzmianka od producenta:
"intensywnie odbudowujący krem przeznaczony intensywnej, nocnej
regeneracji odwodnionej cery z wyraźnie zaznaczonymi objawami spadku
gęstości, widocznie zarysowaną siatką zmarszczek, a także utratą
jędrności i napięcia."
Krem trafił w moje dłonie w kartoniku owiniętym folią. Miałam 100 % pewność, że będę jego pierwszą i jedyną konsumentką. Marka postępując w ten sposób czyli dając gwarancję pierwszeństwa zdobyła tym sposobem moje zaufanie nawet, gdyby krem nie sprostał moim oczekiwaniom bo tak mogło się zdarzyć.
Zewnętrzne opakowanie zawiera istotne informacje z którymi szybko się zapoznałam i mogłam sięgnąć do właściwego szklanego słoiczka w którym znajdowało się 50 ml pojemności kremu.
Krem muszę zużyć w czasie 6 miesięcy, taką informację znalazłam na słoiczku.
Pod głównym wieczkiem czekało na mnie sreberko szczelnie przywierające do szklanej krawędzi.
Gęstość oceniłam w oka mgnieniu. Jest treściwa, trochę się rozpuściła podczas robienia zdjęć w upalny dzień, słońce wyjątkowo wtedy grzało. Zapach natomiast zaliczyłam do świeżego subtelnego. Po nałożeniu warto skupić się na chwilowym wklepaniu ponieważ krem nie sunie po skórze gładko. Za to nie zostawia lepkiego filmu, po wchłonięciu cera staje się jakby odnowiona i lekka. Jego nawilżenie jest długofalowe do kolejnego dnia czyli o poranku w niektóre dni opuszczam aplikację dziennego kremu ponieważ wierzchnia warstwa jest dostatecznie nawilżona.
Zupełnie nie wiem jak podsumować krem w kwestii redukcji zmarszczek ponieważ oglądając cerę ze wszystkich stron i wielokrotnie nie mogę uznać, że krem poradził sobie i zniwelował zmarszczki. Poza tym sądzę, że w miesiąc żaden krem nie jest w stanie usunąć zmarszczek. Uważam, że grono olei w tym: sezamowy, z nasion makadamia, ze słonecznika, kokosowy i jojoba oraz składniki aktywne: #molekularny kwas hialuronowy, #podporowy kwas hialuronowy, #siatki hialuronowe, #mikrosfery hailuronowy pozytywnie wpływają na skórę opóźniając zmarszczki mające się pojawić lub istniejące. Dlatego wiążę nadzieję na przyszłość.
pozdrawiam - Magda
Witam
Tego roku miałam wrażenie, że zima nie chce odpuścić i nęka mnie wciąż chłodem, a przy okazji wprawia w kiepski nastrój. Na szczęście cały cykl kiedy zmieniają się pory roku nie zawiódł i nastały piękne dni, a majowe pudełko Liferii tryska lekkością, wakacjami i zaprasza do poznania swojej zawartości.
Ekipa Pań z Liferii jak zwykle stanęła na wysokości zadania i przygotowała w majowym boksie kosmetyki, które zadbają o zdrowy wygląd włosów i ciała w tym również kolorówkę. Box jest mieszany i sądzę, że znajdzie tym sposobem wielu chętnych.
Po otwarciu różowego wieczka przeniosłam się w wakacyjny, letni egzotyczny czas, a co dokładnie skrywało pudełeczko zobaczcie sami:)
Figs&Rouge - Serum ujędrniające Anglia, (produkt pełnowymiarowy 150 ml/140 zł)
Cenowo to najdroższy produkt z całego boksa. Czy 150 ml może ujędrnić i napiąć skórę? Nie mam pojęcia, słabo wierzę w takie obietnice, ale nie odstawiam tego typu produktów. Wspomagam się nimi zwłaszcza latem, kiedy wprowadzam więcej ruchu fizycznego. A jak spisze się ten produkt? Przekonam się niebawem. Produkt w składzie zawiera kofeinę, wyciąg z karczocha i witaminę B5, które mają zapewnić optymalny poziom nawilżenia. Produkt w pewnym sensie mnie intryguje, zwłaszcza wodnistą konsystencją.

Pierre Rene - Sypki cień do powiek Polska (produkt pełnowymiarowy 10 zł./szt.)
Kolejny produkt jest wielofunkcyjny. Mowa o sypkim cieniu do powiek i nie tylko. Może służyć dodatkowo jakie eyeliner, produkt do stylizacji paznokci oraz jako kolorant do ciała i włosów. Zastanawiam się jak cieniem można ozdobić włosy? W pudełeczku znalazłam No 26, który wpada w szarość i myślę, że jako kolorant do ciała nie sprosta moim oczekiwaniom, ale jako ozdoba oczu i paznokci - tak. Pojemność jest spora bo aż 5 g, wydaje się, że produkt będzie wieki ze mną, ale z drugiej strony jego wielofunkcyjność sprawi, że zdołam go sporo zużyć. Tak sądzę:)
Afect - Tusz do rzęs Exciting Lashes Volume Polska (produkt pełnowymiarowy 10 ml/ 39 zł)
Polska marka Afect... rodaków uwielbiam wspierać i cieszę się, że tusz znalazł się w tej edycji. Tusz ma silikonową szczoteczkę, ma zapewnić gęste i aksamitne rzęsy. Mi wystarcza jak tusz podkreśli lekko moje rzęsy dlatego liczę, że po jednej warstwie będę 100% zadowolona.
Cosnature - Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami Niemcy (produkt pełnowymiarowy 100 ml/19 zł)
Produkty do włosów schodzą u mnie jak ciepłe bułeczki. Włosy za pas wymagają sporej dawki szamponu, odżywki czy maski dlatego ten produkt mnie ucieszył szczególnie. W składzie znalazłam olejek ze słodkich migdałów, olejek arganowy oraz masło z awokado. Maska nie zawiera silikonów, pegów, parabenów. Liczę, że maska zniweluje chociaż częściowo łamliwość moich włosów.
MIYO - Kredka do oczu Twist Matic Eyes Polska (produkt pełnowymiarowy 14 zł za sztukę)
Tą kredką z pewnością ucieszy się moja rodzicielka, która zawsze chętnie przyjmuje ode mnie kredki do oczu. Moje oczy są mega wrażliwe na tego typu konturówki dlatego używam ich bardzo rzadko. Kolorów było kilka, w moim pudełeczku znalazł się odcień nude - jasny brąz. Formuła kredki ma zapewnić łatwą aplikację. Kredka jest wodoodporna.
Majowe pudełeczko zaskoczyło mnie pod wieloma względami. Liczę na produkt z wyższej półki Figs&Rouge chociaż moje podejście znacie. Maska mam nadzieję przyniesie samo dobro moim włosom. Z kolorówki liczę na tusz, cień ma nie do końca mój odcień, natomiast kredka znalazła już miejsce.
Jeżeli zawartość majowego boxa Liferii komuś się spodobał to zapraszam na stronę LIFERIA.PL, gdzie możecie go zamówić.
pozdrawiam - Magda
Witam
W kwietniu tak się ociągałam, że nie zdążyłam przygotować rozliczenia zużytych produktów. W połowie miesiąca uznałam, że odpuszczam dlatego w dzisiejszym poście przedstawiam te kosmetyki, które powykańczałam w trakcie dwóch miesięcy tj. kwiecień, maj.
1. Dentalux - płyn do płukania jamy ustnej, miętowy. Płyn zakupiony za niską kwotę w Lidlu. Nie posiada alkoholu, wystarczająco odświeża i nie powoduje narastania kamienia.
2. CD - żel pod prysznic cytrynowy. Dobrze myje i lekko nawilża skórę, nie doprowadza do przesuszeń. Wydajny. Jedyną uwagę mam do aromatu, który był sztucznie cytrynowy.
Zaletą jego jest brak silikonów, olejów mineralnych, parabenów, barwników.
3. Herbal Care - odżywka ekspresowa do włosów przetłuszczających się. Po aplikacji włosy w miarę dobrze dawało się rozczesać. Po wyschnięciu włosy się puszyły, ale w moim przypadku to dobrze chodzi mi, że od nasady ładnie odstawały, a że mam włosy cienkie to taki efekt dobrze na nie działał i utrzymywał się z dobę. Pojemność 200 ml bardzo ekonomiczne w stosowaniu.
4. Sweet Secret - migdałowy balsam do ciała. Słodkie trufle i migdały to aromaty, które dominowały w balsamie. Zapach był wyjątkowy i mega mi odpowiadał. Balsam mimo dosyć rzadkiej gęstości okazał się być wydajny. Na poziomie nawilżał i odżywiał skórę.
5. Green Pharmacy - pianka do higieny intymnej. Pełna opinia <TUTAJ>
6. Nivea - anti perspirant. Pełna opinia <TUTAJ>
7. CeCe of Sweden - odżywka do włosów z olejem kokosowym. Działanie odżywki dało się wyczuć po kilku nałożeniach. Włosy dużo lepiej współpracowały ze szczotką podczas rozczesywania nie było nerwów, szarpaniny. Odżywka zmobilizowała włosy, wygładziła je. W dotyku były miękkie, przestały się puszyć dzięki nawilżeniu.
8. Revitol Plus - preparat żelowy do higieny intymnej. Zapach malinowo-jabłkowy słaby, nie przeszkadzał. Żel poprawnie działał. Hipoalergiczny. Odświeżał, mył miejsca intymne bez podrażnień itd.
9, 10. Pharmacris. Szampony. Pełna opinia <TUTAJ>
11,12. Oillan, bioaktywna emulsja, bioaktywny balsam.
Emulsja - łagodnie oczyszczała skórę, łagodziła podrażnienia. Nie tłuściła skóry.
Balsam z kolei to drugi etap w trosce jaką objęłam skórę ciała. Jest dość zwarty śnieżnobiały i nie tłusty. Stosowanie jest proste nie ma tu żadnej filozofii mimo, że produkt jest specjalistyczny. Wystarczy nanieść cienką warstwę na oczyszczoną i osuszoną skórę, preparat szybko się wchłania, pozostawiając na skórze komfortową (nieklejącą się) warstwę ochronną. Na początku bieli naskórek.
13. Sanbios- krem z kozim mlekiem. Lekko pachnący krem o dobrej gęstości. Odżywczo-regenerujący. Po tym kremie moja cera nabrała ożywienia. Krem codziennie gwarantował jej nawilżenie i miękkość po wchłonięciu. Nadawał się pod makijaż.
14. Your Natural Side - masło kawowe. Masło w pielęgnacji skóry ciała sprawdza się doskonale. Próbowałam aplikować go również na twarz zamiast kremu. Jednak cera wydawała mi się za tłusta, świeciła się podstawowy makijaż poranny był uciążliwy. Sama cienka warstwa pod oczami jest ok, skóra w tych miejscach podobnie jak na ustach jest cienka, a masło potrafi ją widocznie wygładzić, ale na to potrzebujemy więcej czasu.
15. Fitomed - serum olejowe antyoksydacyjne. Pełna opinia <TUTAJ>
16. Oeparol - krem nawilżający pod oczy i na powieki. Krem charakteryzuje się słabym zapachem i białą barwą, jest lekki. Nakładany wstępnie dzięki wygodnemu zakończeniu tubki łatwo daje się rozsmarować opuszkiem palca. Sprawnie się wchłania i współpracuje z kolorówką - nie roluje, nie waży się. Krem nie może pochwalić się naturalnym składem, są w nim zarówno dobre składniki jak i te gorsze.
17. Isana - mydło w płynie mango i pomarańcza. Brakowało mi woni mango, ale ogólnie zapach przyjemny cytrusowy, kremowy. Mydło nie wysuszało dłoni, dawało odświeżenie. Wydajne i tanie oczywiście do dostania w Rossmannie za niską cenę.
18. Isana, kremowy żel pod prysznic z ekstraktem z żurawiny. Żel przyjemny w użyciu. Otacza skórę słodko-kwaśnym aromatem soczystej żurawiny. Delikatnie dba o skórę jednocześnie ją oczyszcza. Nie wysusza jej po częstym używaniu. pH przyjazne dla skóry.
pozdrawiam - Magda