11 października 2015

BARWA ZIOŁOWA: SZAMPON ZE SKRZYPEM POLNYM

Witam

Dawno temu kiedy jeszcze nie myślałam nawet o założeniu bloga szampony Barwy często bywały u mnie w łazience. Odkąd istnieje blog, a będzie to już przeszło 2 lata trochę zwolniłam i nie używam ich już tak często jak dawniej. Wiąże się to oczywiście z chęcią poznawania coraz to nowych marek - przemawia przez to przede wszystkim czysta ciekawość i chęć poznania czegoś nowego. W ostatnich miesiącach miałam problem z wypadającymi włosami, jest kilka tygodni spokojnych, kiedy włosów mało wyczesuję, ale nagle zaczyna się wysyp i jestem zaniepokojona - czy to hormony? zmiana pory roku?... ostatnio przechodząc przez dział kosmetyczny ten właśnie szampon przykuł moja uwagę, Barwa Ziołowa do włosów wypadających ze skrzypem polnym. Kupiłam szampon za nie całe 3 zł. i nie żałuję powrotu do marki lubianej kilka lat wstecz.


"Krystalicznie czysty szampon z naturalnym ekstraktem ze skrzypu polnego przeznaczony do pielęgnacji włosów osłabionych i wypadających. Siła odżywczych składników regeneruje zniszczone włosy, zapobiega ich łamaniu i wypadaniu. Regularne stosowanie sprawia, że włosy stają się zdrowe, miękkie i błyszczące."
Sposób użycia:
Na zmoczone włosy nanieść szampon. Delikatne masować do wytworzenia piany. Dokładnie płukać. W razie potrzeby powtórzyć czynność.



Buteleczka jest przyciemniona, chroni w ten sposób składniki przed promieniami słonecznymi, które im nie służą. Ścianki na tyle są krystaliczne, że łatwo określimy ubytek. Pojemność tradycyjna jaką spotykamy najczęściej - 250 ml. Etykieta zaczyna jedynie schodzić po entym namoczeniu. Z wydajnością jest średnio, mimo dobrze pieniącego się szamponu znika on w szybszym tempie niż zwykle ponieważ jest dosyć rzadki, jednak myjąc włosy 2 razy w tygodniu nim nie jest źle bo pojemność taka starcza (przy długich włosach) na około miesiąc. W zapachu, wielbiciele ziołowych bukietów będą szczęśliwi jak ja. Z lektury blogowej jednak wiem, że jest grono osób nie szczególnie lubiących zapach ziół. W barwie szampon jest ekri. 

Zmagam się z wypadaniem włosów pewien czas, jest to tak zwana kratka, raz jest dobrze raz wypadają. Przyczyn oczywiście może być kilka, staram się zmieniać produkty i może ostatnio jakoś nie trafnie je dobieram? kupiłam Barwę, użyłam pierwszy raz... i jak zapytacie? ---Dużo piany, łatwe spłukanie, ziołowy aromat podczas mycia to pierwsze spostrzeżenia. Jak w działaniu? od pierwszego rozczesywania, ilość wypadających włosów znacznie spadła, byłam tak zaskoczona, że trudno mi było w to uwierzyć jak to możliwe? że po pierwszym użyciu tak skąpo mi ich wypadło! ponadto nie mam zastrzeżeń co do samego oczyszczenia włosów i ogólnego działania szamponu na skalp i całą długość włosów. Szampon za kilka zł. okazał się być trafnym wyborem w tym tak trudny czasie dla moich włosów:) a wierzcie, że jak wypadają bardzo długie włosy to szkoda ich bardzo, wiem, że odrosną, ale za długi czas...

Cieszę się, że ponownie sięgnęłam po Szampon Barwy z ekstraktem ze skrzypu polnego bogatego z w witaminy i składniki mineralne, które regenerują zniszczone włosy, wzmacniają i zapobiegają wypadaniu.


Barwę spotkacie w bardzo wielu miejscach jest znana na rynku polskim od wielu lat. 
Znacie inne szampony Barwy? a może ten?

pozdrawiam - Magda

10 października 2015

MŁODY JĘCZMIEŃ W CODZIENNYM JADŁOSPISIE

Witam

W ostatnim czasie media przekazują nam informacje o zdrowym trybie życia. Liczne programy zachęcają do stosowania diet, ćwiczeń. Osobiście nie mam większego parcia na odzew z mediów, ukształtowałam sobie przez kilka ostatnich lat pewne zasady odnośnie spożywania posiłków i ruchu fizycznego, poznałam swój organizm na tyle, że wiem jak postępować by czuć się dobrze we "własnej skórze." Rzadko stosuję suplementy diety, które de facto mają ukształtować  moją sylwetkę. Jednak je czasami konsumuję. 
Młody jęczmień zaabsorbował mnie do tego stopnia, że z czystej ciekawości chciałam go poznać i przekonać się czy w okresie czasowym wpłynie na moje ogólne zdrowie i "kg".


Czym jest młody jęczmień?
Zielony jęczmień stanowi bogactwo składników mineralnych. Jest źródłem witamin z grupy B, antyoksydantów (witaminy C i E, beta-karotenu), żelaza, manganu, wapnia, magnezu, kwasu foliowego i cynku. Ma w swoim składzie potas, krzem i selen. Zielone łodygi jęczmienia zawierają także naturalne hormony i niezwykle cenny chlorofil. W porównaniu z innymi roślinami pędy jęczmienia zasobne są w niezbędne aminokwasy, których nasz organizm nie potrafi sam wytworzyć.
W ciemnej, plastikowej buteleczce znajdziemy 120 kapsułek, każda z nich wytworzona została z żelatyny i wody, a środek napełniony sproszkowanymi pędami młodego jęczmienia. Kapsułki są podłużne, nie takie małe, u mnie to nie stanowi przeszkody w połykaniu, ale są osoby którym to sprawia trudność. Opakowanie starcza na 1 miesiąc/stosowanie 4 kapsułki na dzień przed posiłkiem. 


Na co wpływa młody jęczmień? oraz, jakie poczynania z jego dawkowania zauważyłam u siebie?
W trosce o zbędne kilogramy.
Odchudzanie to za duże słowo w moim przypadku, ponieważ ja się nie odchudzam (zrobiłam to kilka lat temu) moim celem jest utrzymanie stałej wagi lub zbicie dosłownie kilku kg na zimę. Wiadomo w tym okresie mamy mniej ruchu i o przybranie na wadze jest łatwiej. Mój wzrost do wagi mieści się w granicach, natomiast stosuję dietę, wraz z ruchem fizycznym, która nie zwiększa moich kg, nie doprowadza do efektu jojo. Nie wiem czy jęczmień w dużej mierze wpłynął na kg, przez miesiąc sierpień kiedy go łykałam ubyło mi około 2 kg, ale był to czas kiedy 4-5 raza na tydzień wyruszałam po całym dniu, wieczorem na rower. Średni, każdorazowy dystans to około 15-18 km. Przez wrzesień kg mi nie przybyło.
Odkwaszanie organizmu
Młody zielony jęczmień uważany jest za doskonały środek detoksykujący organizm. Ma silnie zasadotwórcze działanie, a więc przywraca równowagę kwasowo-zasadową. Bardzo wysoka zawartość błonnika pomaga regulować przemianę materii. Oczyszcza i przyspiesza pracę mięśni jelit, co powoduje, że składniki odżywcze są lepiej wchłaniane. Sądzę, że pobudził znacznie pracę jelit przez co moje samopoczucie w czasie lata np: było do zniesienia, a ja czułam się ogólnie bardzo dobrze.
Pielęgnacja urody
Trawa jęczmienna zwalcza wolne rodniki uznawane za przyczynę starzenia, wspomaga regenerację tkanek oraz komórek. Na początku września kiedy przestałam go łykać, zapanowałam również nad wypadaniem włosów, może to zmiana szamponu? a może jęczmień się do tego przyczynił? 
Działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne
Tu również dochodzi do głosu chlorofil. Młody jęczmień pomaga zwalczać stany zapalne (np. jamy ustnej, skóry), dobrze działa na stawy. Stosowany na zewnątrz przyspiesza gojenie się ran.
Wzmocnienie układu krążenia
Przyspiesza produkcję hemoglobiny we krwi, co sprawia, że jest ona lepiej natleniona. Obniża stężenie cholesterolu we krwi. Wzmacnia tkanki serca i naczynia krwionośne. Pomaga w walce z anemią ze względu na wysoka zawartość żelaza. Za tydzień idę na badanie krwi jestem ciekawa czy wyregulował u mnie cholesterol bo ostatnio ku mojemu zaskoczeniu miałam podwyższony, ale nie na tyle by wspomagać się lekami - tak przynajmniej powiedział mi lekarz.
Dobre samopoczucie i energia
Zawarte w jęczmieniu aminokwasy mają dobroczynny wpływ na nasze samopoczucie. Usprawnia pamięć i koncentracje. Zawartość magnezu zmniejsza podatność na stres. Sama nie wiem czy w tym przypadku dodawał mi sił i wigoru. Czułam się w sumie jak na mnie "normalnie".


Na początku łykanie jęczmienia 4 razy dziennie było dla mnie kłopotliwe, nie mogłam nauczyć się systematyczności. Po kilku dobrych dnia opanowałam to. Ogólnie przyjmowałam go miesiąc i tak naprawdę trudno mi jest określić czy jęczmień w tak krótkim w sumie czasie przyczynił się do pewnych zmian w moim organizmie. Na pewno mi nie zaszkodził, a czy pomógł? dobre pytanie. Większe nadzieje można pokładać w tego rodzaju suplemencie, ale z dłuższym stażem kiedy go przyjmujemy.
Znacie młody jęczmień? 

pozdrawiam - Magda

8 października 2015

SYLVECO PREZENTUJE: KREMOWY ŻEL DO CIAŁA

Witam

Marka Sylveco to kosmetyki głównie dla osób ze skórą wrażliwą i podatną na alergię. Głównym wiodącym składnikiem w produktach jest ekstrakt z kory brzozy, który zawiera betulinę i kwas betulinowy znajduje się on w kremie do twarzy, ale o nim innym razem. Dziś głównym śmiałkiem postu jest kremowy  żel do ciała, który: delikatnie myje i pielęgnuje, wspomaga regenerację skóry i chroni przed wysuszeniem tak opisuje go producent. Czy żel okazał się przeciętnym myjącym produktem? czy zasłużył sobie na pochwałę? czytając dalszą część recenzji dowiecie się jak to z nim było.

Opakowanie jest zwykłe, przypomina mi takie jakie spotykamy w BingoSpa jednak wyróżnia go etykieta, bardzo mnie zadowala jest taka prosta, kojarząca się z naturą - przy pierwszym kontakcie zaabsorbowała mnie. Wszelkie informacje dotyczące żelu znalazłam na etykiecie, którą wykonano z papieru nie moczącego się tak łatwo, etykieta mimo wielu zamoczeń do końca została nie naruszona. Buteleczkę zakończono dozownikiem na klik - jak na taki kosmetyk taka forma nie utrudnia wydostania się żelu podczas aplikacji i jest opcją wygodną.
Żelu mamy 300 ml - sporo, jestem wdzięczna producentowi za taką pojemność ponieważ żel jest godny pochwały, ale o tym poniżej. Żel odznacza się beżową barwą - aksamitną, lepkość jest na pograniczu - gęsto/rzadkiej. W zapachu witała mnie za każdym razem werbena z dodatkiem cytrusów. Bukiet okazał się orzeźwiający, ale spokojny. Żel jest hypoalergiczny, nie powinien podrażniać wrażliwej skóry, przynajmniej u mnie nic złego nie uczynił. Posiada środki myjące łagodne, w kontakcie z wodą tworzy delikatną pianę, która myje skutecznie ciało, a przy okazji mile ją odświeża. W składzie znajdziemy składniki odpowiedzialne za zmiękczenie i odbudowę lipidową. Dzięki stałemu zastosowaniu dzień po dniu, żel przynosi skórze ukojenie, jest miły dla skóry regeneruje ją i wspiera naskórek przed utratą wilgotności. W miejscach mniej podatnych na łuszczenie się doprowadził skórę do gładkiego stanu.

 Żel posiada przyjemny skład, łagodne środki myjące, więc będzie odpowiedni prawdopodobnie dla każdego wrażliwca. Ważne, że jest produktem polskim. Swoim całokształtem na tyle mnie zaciekawił, że nie dawno kupiłam drugie opakowanie. 

Skład:

Woda, Glukozyd laurylowy, Betaina kokamidopropylowa, Gliceryna, Masło avocado, Panthenol, Ekstrakt z ruty, Kwas mlekowy, Oleinian glicerolu, Guma guar, Benzoesan sodu, Olej rokitnikowy, Olejek z werbeny egzotycznej
Dostępność: np - Drogeria Helfy

Znacie produkty polskiego producenta - Sylveco?

pozdrawiam - Magda

6 października 2015

DENKO 30

Witam

Czas biegnie nie ubłaganie, nadeszła nie dawno jesień, otoczenie nabiera różnobarwnych kolorów. Jesień jest piękna dopóki jest ciepła:) 
Przychodząc z kolejnym postem na blogu podzielę się w nim pustymi opakowaniami jakie udało się wykończyć przez pewien czas. 
Co miesiąc o tej porze podsumowuję moje zużycia, jest to dla mnie istotne. Nie wszyscy lubią robić tego typu posty, może i mają rację ponieważ trochę zabawy z tym jest. Dopóki się mi to nie znudzi będę tradycyjnie umieszczać swoje zużycia. Tak więc zapraszam zainteresowanych na kolejny post  - denko:)


1/2 Cece of Sweden - produkty do pielęgnacji włosów, szampon i odżywka. Kiedy pisałam o nich recenzje końcem lipca wszystko było ok, odżywka skończyła się wcześniej, natomiast z szamponem dalej walczyłam (500 ml) po czasie wyczaiłam, że podrażnił mi skalp co zdarza się mi to bardzo, bardzo rzadko z którymś produktem do włosów co gorsza spowodował wypadanie włosów. Gdybym pisała teraz recenzje o nim była by negatywna, w poście z lipca jest pozytywna:/ W chwili obecnej nie kupię go ponownie. 
3. Balea - szampon witaminowy. Tani, ładnie pachnący szampon, spełniający podstawowe zadania jako myjący produkt do włosów. Jak macie okazję to go kupcie, jeżeli jednak Wam nie będzie odpowiadał to straty finansowe będą znikome. Pełna recenzja <TUTAJ>
4. Agaffi - sól do kąpieli, arktyczne jagody. Przyjemna o grubych ziarnach, na pewno umilała posiedzenia w wodzie, nie specjalnie nawilżała skórę, ale nie doprowadzała do wysuszenia. Pełna recenzja <TUTAJ>



5. Boutique - olej kokosowy nierafinowany. Uwielbiają go moje włosy, ma pozytywny wpływ, włosy są błyszczące, miękkie, olej spowodował spadek ilości wypadania. Pełna recenzja <TUTAJ>
6. Iwoniczanka - sól odświeżająca, lawendowa. Na zmęczone nogi jest idealna, wpływa na martwy naskórek, który łatwiej można usunąć oraz w lecie zmniejsza potliwość stóp. Jedynie zaraz po moczeniu, kiedy nie posmarowałam od razu skóry, sprawiała, że stopy nabierały suchości. Pełna recenzja <TUTAJ>
7. Flos-Lek - masło do ciała, karite olej babassu. Masło dobrze nawilża i chroni skórę przed wysychaniem. Stosowane kilka razy w tygodniu w zupełności wystarcza. Masło o gęstości zwartej, ale miękkiej starcza na długo. Pełna recenzja <TUTAJ>
8. No 36 Pharma CF - maska do stóp, tania jak na swoje pozytywne działanie. Dobrze nawilża, doprowadza do zdrowego wyglądu stopy. Otarcia po butach szybciej się goją. Pełna recenzja <TUTAJ>



9. B&BW - mydełko chmurka lub jak to woli piankowe. Przyjemne z ciekawym zapachem. Wydajne, o lazurowej barwie. Dobrze spełniało swoją funkcję. Pełna recenzja <TUTAJ>
10. Balea - deo bodyspray. W upały niestety nie działa, przynosi dyskomfort. Zalety jego to miłe opakowanie, zapach oraz, że nie podrażania po goleniu. Pełna recenzja <TUTAJ>
11. Tołpa - białe kwiaty, orzeźwiający tonik-mgiełka 2w1. Mimo wielu pochlebnych recenzji u mnie ten produkt się nadzwyczajnie nie sprawdził, z początku męczył mnie zapachem, do którego jednak przywykłam, ale spowodował wysuszenie skóry:( Pełna recenzja <TUTAJ>
12. Pilomax - odżywka bez spłukiwania do ciemnych włosów. Przyjemna, łatwa w aplikacji. Regeneruje końcówki, po czasie przynosi efekty w postaci błyszczących i miękkich włosów. 


 13. Agaffi - szampon cedrowy do osłabionych włosów. Z początku nie hamował wypadających włosów, z czasem zapobiegł temu przykremu zjawisku. Po kilkunastu zastosowaniach zauważyć można było pojawiające się baby hair. Pełna recenzja <TUTAJ>
14. Mokosh - olej jojoba. Ma wiele zastosowań, każdy wybierze dogodne dla siebie przeznaczenie. Dodawałam go soli algowej Mokosh, sprawiał, że po peelingu skóra zostawała miło nawilżona. Dobrze regenerował końcówki włosów. Warto go poznać.
15. Alverde - sensitiv deo roll-on, aloe vera, ryż. Deo z dobrym składem i zapachem z nutą ryżową?, w normalnych temperaturach spisywał się dobrze nic nie miałam mu do zarzucenia, jednak w upalne dni przestawał działać, czułam dyskomfort:( Pełna recenzja <TUTAJ>
16. Fa - antyperspirant, męski. Kolejne zużyte opakowanie przez męża. Ostatnio go na tyle polubił, że często wpada do koszyka na zakupach.



17. Ziaja - płyn do demakijażu oczu. Kupiłam go do porannego przemywania oczu po kroplach z nocy, które przepisał mi lekarz. Czytałam, że nie podrażnia dlatego się zdecydowałam i to był słuszny wybór. 
18. CosmoSpa - biała glinka. Do cery suchej i wrażliwej jest najwłaściwsza ponieważ jest łagodna. Dobrze oczyszcza i przynosi ukojenie. 
19. Colose - mleczko z nagietkiem. Bardzo rzadkie, wysuszało u mnie skórę, podrażniało oczy. Po krótkim czasie odstawiłam go, aż straciło ważność:(
20. She-Foot - serum ultranawilżające. Mimo wielu dobrych recenzji krążących na blogach u mnie spisało się średnio. Pełna recenzja <TUTAJ>



21. Dudo-Osun - Czarne mydło afrykańskie. Gdybym prowadziła posty miesięczne z ulubieńcami, to mydło trafiło by na podium. Dla mnie rewelacyjne, nie ma co się zrażać do nazwy i koloru samego mydła. Pełna recenzja <TUTAJ>
22. Playboy - woda toaletowa. Nie duży, torebkowy flakonik z zabawną zatyczką uszu królika. Woń trzeba samemu poznać i ocenić. 
23. Lirene - zabieg ujędrniający. Maseczka utrzymuje nawilżenie kilka dni i wygładzenie. Dobra alternatywa kremu na wyjazdach.
24. Joanna - balsam do suchych miejsc, pomarańczowy. Na początku używany na usta, potem ze względu na dużą wydajność zaczęłam go używać na stopy, utrzymywał je w stałym nawilżeniu i tym sposobem szybciej się skończył:)
25. Boutique - balsam mango. Na wiosnę wychodząc z domu smarowałam nim usta i twarz. Przyjemnie dbał o te miejsca.
26. Laura Conti - pomadka arbuzowa do ust. Mimo nie pałania wielką miłością do arbuzowych nut, zapach mi odpowiadał, był stonowany i prawdziwy. Pomadka zabezpieczała usta przed wysychaniem. Usuwała pojawiające się sporadycznie suche skórki. Bardzo wydajna.
Jak z Waszymi denkami w tym miesiącu?

 pozdrawiam - Magda

4 października 2015

PREZENTY ZE SPOTKANIA BLOGEREK URODOWYCH - KRAKÓW

Witam
Dzisiejszy post to mnóstwo kolorowych zdjęć. Pokazują one prezenty jakimi obdarowali Nas sponsorzy spotkania w którym nie tak dawno brałam udział:) sporo nowości poznam w najbliższych miesiącach i z pewnością o nich będą posty.
Zapraszam na foto-relację, patronom eventu dziękuję za upominki. 
 Coś szczególnego Was zaciekawiło? 
pozdrawiam - Magda